Miła historia ze szpitala w Tychach
Tyski szpital dzieli się miłą historią. 26 lat temu w Szpitalu Megrez w Tychach dr Mieczysław Wętka przyjął na świat małą Julię, wykonując cesarskie cięcie jej mamie. Dziś Julia wróciła na tę samą salę operacyjną, ale już w zupełnie innej roli - jako lekarka.
Lek. Julia Mzyk, obecnie odbywająca staż, szkoli się pod okiem specjalistów z tyskiej placówki i uczestniczy w zabiegach, podczas których na świat przychodzą kolejne dzieci. Swoje pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywa właśnie w miejscu, z którym łączy ją bardzo osobista historia. Teraz współtworzy zespół medyczny opiekujący się pacjentkami i noworodkami.
Oczywiście przez ostatnie 26 lat sporo się zmieniło. Tyska placówka została gruntownie wyremontowana w 2021 roku. Obecnie znajdziemy w niej m.in. cztery komfortowe pokoje porodowe o ciekawych nazwach - Lawenda, Wiśnia, Stokrotka i Chabry, wannę do porodów w wodzie, muzykoterapię, aromaterapię czy worki sako, które dzięki dopasowującemu się do ciała wypełnieniu, odciążają kręgosłup i stawy, ułatwiając przyjęcie wygodnej, aktywnej pozycji w trakcie porodu. Szpital dodaje, że bezpieczeństwo mamy i dziecka dodatkowo wzmacnia Oddział Neonatologiczny o II stopniu referencyjności, a także wysokiej klasy rozwiązania takie jak monitoring KTG z podglądem do pokoju Nadzoru Położniczego oraz system przywoływania personelu z pokojów porodowych i łazienek.
Historia lek. Julii Mzyk i dr Mieczysława Wętki pokazuje, jak niezwykłe scenariusze potrafi napisać życie. Jej droga prowadziła od pacjentki urodzonej w tyskim szpitalu do osoby, która dziś współuczestniczy w przyjmowaniu na świat kolejnych pokoleń Tyszan.
Może Cię zainteresować:
Jarmark Wielkanocny wraca do Katowic. Jakie atrakcje czekają na mieszkańców?
Może Cię zainteresować:
Zbliża się Ekstremalna Droga Krzyżowa 2026. Do wydarzenia dołączą także wierni z Tarnowskich Gór
Może Cię zainteresować: