NOSPR zacznie nowy sezon koncertem inauguracyjnym 9 października w sali koncertowej. Program sezonu 2026/2027 jest przebogaty - co w repertuarze, piszemy w relacji z konferencji zapowiadającej najbliższe 10 miesięcy.
Rozmowa z Adamem Balasem, dyrektorem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach
Skąd wziął się pomysł na współpracę z Adamem Sztabą? Kto wymyślił, aby został w NOSPR dyrygentem do zadań i projektów specjalnych?
Myślę, że ja to wymyśliłem i skonsultowałem z Adamem Sztabą, który z radością przyjął tę propozycję. Adam doskonale zna naszą instytucję, ponieważ wielokrotnie miał okazję dyrygować orkiestrą NOSPR oraz realizować u nas inne projekty. Dla mnie to przede wszystkim sposób na przełamanie głównego nurtu. Naszą podstawową misją pozostaje klasyka – realizacja koncertów abonamentowych oraz nagrań. Wydaje mi się jednak, że publiczność bardzo potrzebuje popularyzacji muzyki i otwarcia na nowe brzmienia. Śmiejemy się z Adamem, że chcemy troszkę „rozstrzelić” to, co dzieje się w NOSPR-ze, czyli otworzyć się na muzykę z pogranicza, jazz, muzykę świata i autorskie aranżacje. Sztaba to nie tylko znakomity kompozytor i aranżer, ale też świetnie wykształcony dyrygent. Istotny jest również aspekt promocyjny – łącząc siły, jesteśmy w stanie przyciągnąć nową publiczność, która, mam nadzieję, zostanie z nami także na koncertach klasycznych.
Na razie wyznaczone dla niego wydarzenia mają charakter bardziej rozrywkowy – mowa o koncertach sylwestrowych czy walentynkowych. Czy w przyszłości zobaczymy go w głównym cyklu?
Dokładnie tak, w tym sezonie przygotowujemy koncerty sylwestrowe (z powtórzeniem) oraz koncert walentynkowy, a także wspólny występ w ramach wydarzenia gościnnego w listopadzie. W kolejnych sezonach planujemy jednak włączyć Adama Sztabę raz lub dwa razy w roku do głównego nurtu koncertów abonamentowych. Chcemy, aby prezentował tam muzykę filmową, dedykowane aranżacje czy specjalne projekty tworzone we współpracy z artystami z innych obszarów muzycznych.
Hasło nadchodzącego sezonu brzmi „Orkiestra. Przestrzeń. Emocje”. Jak zamierzają państwo przekładać te pojęcia na codzienną pracę instytucji?
To hasło oddaje samą istotę i ducha funkcjonowania NOSPR. „Orkiestra” reprezentuje naszą największą dumę – potężny, 120-osobowy skład symfoniczny, który wypełnia trzon koncertów abonamentowych. „Przestrzeń” odnosi się do naszej siedziby zaprojektowanej przez Tomasza Koniora, będącej jedną z najwspanialszych sal koncertowych w Europie i na świecie. Wykorzystujemy nie tylko salę główną czy kameralną, ale również foyer i zakamarki budynku na potrzeby działań edukacyjnych oraz społecznych. Z kolei „emocje” to sens naszej pracy – zależy nam, aby słuchacze wychodzili od nas bogatsi o wzruszenia, uśmiech, z refleksją lub głębokim zachwytem po zetknięciu chociażby z muzyką współczesną.
W harmonogramie widać bardzo dużą liczbę wydarzeń gościnnych organizowanych przez podmioty zewnętrzne. Czy wynajem sali stał się ważnym elementem państwa strategii?
Bardzo chętnie realizujemy te programy, ponieważ uważamy, że sala powinna stale pracować i wykorzystywać swój potencjał. Selekcjonujemy jednak organizatorów – dbamy o to, by na naszej estradzie pojawiała się muzyka z najwyższej półki i uznani wykonawcy. Wynajem komercyjny to dla nas znakomite, dodatkowe źródło przychodów. Zyskane w ten sposób środki pozwalają nam finansować działalność misyjną, w tym olbrzymią ofertę edukacyjną, która stanowi fundament i sens istnienia tej instytucji.
Minął rok, od kiedy objął pan funkcję dyrektora NOSPR. Jak czuje się pan w Katowicach?
Wspaniale! Siedzibę znałem wprawdzie od dnia jej inauguracji, ale to ludzie tworzą wartość tego miejsca. Mamy wyjątkowy zespół – od orkiestry, przez administrację, po pracowników obsługi. Otrzymujemy wielkie wsparcie od melomanów, Towarzystwa Przyjaciół NOSPR oraz bardzo przychylnego samorządu. Na każdym kroku czuję, że mieszkańcy są dumni z tego miejsca. Jestem zachwycony i mam nadzieję, że ten entuzjazm pozostanie ze mną na kolejne lata.


