Amerykanin przyjechał do Katowic i zmienił zdanie o Śląsku. „To może być konkurencja dla Warszawy”

Katowice awansowały na trzecie miejsce w rankingu ulubionych polskich miast amerykańskiego vlogera prowadzącego kanał „Where's Wes?”. Twórca, który od kilku lat mieszka w Warszawie, nie krył zachwytu nad stolicą województwa śląskiego. Chwalił komunikację miejską, przestrzeń, czystość, mieszkańców oraz metropolitalny potencjał całego regionu.

Kiedy zagraniczni vlogerzy trafiają na Śląsk, scenariusz bywa podobny. Przyjeżdżają z głową pełną stereotypów o kopalniach, kominach i przemysłowym krajobrazie. Potem okazuje się, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Taką drogę przeszedł również Wes, twórca kanału „Where's Wes?”, który po kilku dniach spędzonych w Katowicach stwierdził, że znalazł jedno ze swoich ulubionych miast w Polsce.

I nie chodzi tu o kurtuazyjną pochwałę rzucaną pod koniec filmu. Według vlogera Katowice awansowały na trzecie miejsce w jego prywatnym rankingu polskich miast, ustępując jedynie Gdańskowi i Wrocławiowi.


Kim jest Where's Wes?

Wes, czyli Wesly Thomas, to amerykański podróżnik i twórca internetowy mieszkający w Polsce. Na swoim kanale publikuje materiały z podróży po kraju, pokazując zagranicznej publiczności polskie miasta, lokalną kulturę, kuchnię i codzienne życie. W swoich filmach często porównuje miejsca, które odwiedza, z doświadczeniami z USA oraz innych krajów Europy.

Tym razem na jego trasie znalazły się Katowice i Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.

Nie Katowice, a wielka metropolia

Co też ciekawe, Wesa zachwyca nie tylko samo miasto, ale cały region.

Z perspektywy mieszkańca Śląska fakt, że Katowice sąsiadują z Chorzowem, Siemianowicami Śląskimi czy Sosnowcem, wydaje się oczywisty. Dla przyjezdnego z zagranicy to jednak coś wyjątkowego. Vloger zwraca uwagę na łatwość przemieszczania się między miastami, sprawną komunikację publiczną i ogromną liczbę mieszkańców skupionych w jednym organizmie miejskim. Co godne pochwały, w odróżnienu od wielu przyjezdnych nie ma problemu z zauważeniem, że Park Ślaski jest w Chorzowie.

W pewnym momencie stawia nawet odważną tezę, że cały śląski region ma potencjał, by w przyszłości stać się realną przeciwwagą dla Warszawy.

Katowice bardziej przestronne, niż się spodziewał

Jednym z największych zaskoczeń okazała się dla niego... przestrzeń.

To paradoks, bo w polskiej wyobraźni Śląsk często funkcjonuje jako obszar gęsto zabudowany i przemysłowy. Wes zobaczył coś przeciwnego. Zwrócił uwagę na szerokie ulice, duże odległości między budynkami, liczne tereny zielone oraz Park Śląski. Podkreśla, że mimo dużej liczby mieszkańców Katowice nie sprawiają wrażenia zatłoczonych. Miasto wydało mu się uporządkowane, czyste i dające mieszkańcom dużo przestrzeni do życia.

Katowice zamiast Krakowa?

Interesujące są także porównania do Krakowa.

Vloger chwali katowicką architekturę i rozwój miasta. Zauważa obecność nowoczesnych wieżowców, które współtworzą charakterystyczną panoramę centrum. Jego zdaniem Katowice korzystają z większej swobody rozwoju urbanistycznego niż Kraków, gdzie historyczny charakter miasta narzuca więcej ograniczeń. Co ciekawe, szczególne wrażenie zrobiła na nim katowicka archikatedra. Wes stwierdził nawet, że podobała mu się bardziej niż słynne świątynie Krakowa.

„Tu są głównie mieszkańcy, a nie turyści”

To właśnie ten fragment filmu mówi chyba najwięcej o tym, jak zagraniczny gość postrzega Katowice.

Wieczorem Wes odwiedził ulicę Mariacką. Nie zachwyciła go jednak sama liczba lokali czy imprez. Bardziej spodobało mu się to, że spotykał tam przede wszystkim mieszkańców. W czasach, gdy wiele popularnych europejskich miast zmaga się z nadmierną turystyką, autentyczność okazuje się wartością samą w sobie. Katowice, zdaniem vlogera, zachowały właśnie taki lokalny charakter.

Rolada, żurek i śląska gościnność

Podczas pobytu nie zabrakło również kulinarnych odkryć. Wes spróbował tradycyjnej rolady śląskiej z kluskami i modrą kapustą oraz żurku. Chwalił różnorodność katowickiej gastronomii, zwracając uwagę na dużą liczbę restauracji oferujących kuchnię z różnych części świata.

Jeszcze lepsze wrażenie niż jedzenie zrobili jednak na nim mieszkańcy regionu. W filmie wielokrotnie podkreśla, że Ślązacy wydają się otwarci, uprzejmi i życzliwi. Zauważył też coś, czego często nie dostrzegają sami mieszkańcy: dużo rodzin spędzających wspólnie czas w parkach i przestrzeni publicznej.

Największy atut Katowic?

W materiale Wesa pobrzmiewa ciekawa myśl. Katowice nie próbują rywalizować z Krakowem w liczbie zabytków ani z Warszawą pod względem prestiżu stolicy. Zamiast tego oferują własną mieszankę nowoczesności, przestrzeni, dobrej komunikacji, zieleni i lokalnego charakteru. Być może właśnie dlatego amerykański podróżnik wyjechał ze Śląska z przekonaniem, że znalazł jedno z najlepszych miejsc do życia w Polsce. A to opinia, która jeszcze kilkanaście lat temu wielu osobom poza regionem mogłaby wydawać się wręcz nieprawdopodobna.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama