"Pracuj w Lidlu" - taki baner jest powieszony na ogrodzeniu budowy przy ul. Szopienickiej w Katowicach, w dzielnicy Janów-Nikiszowiec. Nie ma więc wątpliwości, jakie jest przeznaczenie tego budynku. I choć jego kształt przypomina rzeczywiście klasyczne pawilony tej sieci, to już elewacja może mylić.
Przy katowickim Nikiszowcu powstaje oryginalny market sieci Lidl
Bo ten Lidl - co na razie widać najbardziej z boku - ma elewację w kolorze ceglanym, z fragmentami zdobionymi okładziną a la cegła albo klinkier. Takiego barwienia po Lidlu, który raczej bazuje na prostym kształcie i prostej kolorystyce elewacji, nikt się raczej nie spodziewa. A tu taka pozytywna niespodzianka.
Nowy market znajduje się niedaleko zwartej ceglanej zabudowy osiedla robotniczego Nikiszowiec, a jeszcze bliżej - budynków Nowego Nikisza, którego elewacja również nawiązuje do charakterystycznej nikiszowieckiej cegły.
- Nowo powstający obiekt przy ul. Szopienickiej zlokalizowany jest w Nikiszowcu – miejscu o wyjątkowym charakterze i rosnącym potencjale - mówi, zapytana przez ŚLĄZAG, Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. Relacji Korporacyjnych Lidl Polska. - Ta inwestycja pozwoli nam naturalnie wpisać się w tkankę historycznej dzielnicy oraz odpowiedzieć na potrzeby mieszkańców. Zgodnie z naszą strategią chcemy być jak najbliżej klientów i działać jako „dobry sąsiad”. Z tego względu architektura budynku będzie bezpośrednio nawiązywać do unikalnego stylu Nikiszowca - dodaje Robaszkiewicz.
Otwarcie sklepu jest planowane na III kwartał 2026 roku.
Lidl będzie pierwszym marketem w okolicy Nikiszowca. Choć sam Nikiszowiec liczy około 9 tysięcy mieszkańców, to niedaleko powstało, oprócz Nowego Nikisza, duże osiedle Nowy Nikiszowiec z ponad 500 mieszkaniami. Ma tu zostać zbudowane też osiedle Zielony Nikiszowiec, więc potencjalnych klientów jeszcze przybędzie.
Co ciekawe, niedaleko, również przy Szopienickiej, powstała niedawno Żabka, która jest zlokalizowana w małym pawilonie obłożonym również ceglaną okładziną.

Za to przy samym Lidlu trwa budowa kolejnego obiektu - tym razem handlowo-usługowego, piętrowego.
Inne niestandardowe markety Lidl w Polsce
W Katowicach, przy ul. Gliwickiej, znajduje się Lidl nieco inny niż wszędzie indziej. Co prawda sam sklep jest zwykły, ale od ulicy prowadzi do niego brama z elementami ceglanymi, pomalowana też na ceglany kolor. Lidl o "ceglanej" elewacji znajduje się też w centrum Siemianowic Śląskich, tuż obok siemianowickiej "oparzeniówki".
Wśród niestandardowych inwestycji Lidla w Polsce można wymienić obiekt Lidl Polska w warszawskim Wilanowie przy al. Rzeczypospolitej 29E. Jest to obiekt o wielopoziomowej konstrukcji, w którym sala sprzedaży jest umieszczona na pierwszym piętrze, a na poziomie drugim znajduje się powierzchnia biurowa. Do dyspozycji klientów jest również zadaszony parking. Wygląd sklepu został dopasowany do sąsiadujących budynków mieszkalnych oraz do wyglądu dzielnicy.
Podobny obiekt został wybudowany w Warszawie, przy ul. Fort Służew 2. W środku sklepu znajdują się kreacje graficzne, które nawiązują do zlokalizowanych niedaleko sklepu Wyścigów Konnych.
Z kolei obiekt Lidl Polska przy ulicy Wileńskiej na warszawskiej Pradze nawiązuje do historii okolicy. Sklep znajduje się na terenie, w którym wcześniej znajdowała się wybudowana w latach 1860-1862 praska parowozownia, uważana za jeden z najcenniejszych zabytków architektury przemysłowej o unikalnej konstrukcji słupów podtrzymujących dach. Parowozownia była najstarszym kolejowym budynkiem w Warszawie. Dzięki temu sklep przy ulicy Wileńskiej ma unikatowy spadzisty dach i ściany z czerwonej cegły.
Fenomen osiedla Nikiszowiec
Osiedle zostało zaprojektowane na początku XX wieku przez kuzynów Emila i Georga Zillmannów na zlecenie koncernu Georg von Giesches Erben, który prowadził na tym terenie eksploatację złóż węgla kamiennego. Nazwa wzięła się od Szybu Nikisz (obecnie szyb Poniatowski), a w zasadzie od szybu Nickisch - od barona Friedricha Nickisch von Rosenegka. Osiedle jest wpisane do rejestru zabytków woj. śląskiego, a nawet objęte szczególną ochroną i uznane za pomnik historii.
Od kilku lat Nikiszowiec to stały element wycieczek po Katowicach. Można powiedzieć, że każdy był i każdy widział. Każdy słyszał, że nie ma tutaj dwóch takich samych wejść do familoków, zadbali o to Emil i Georg Zillmannowie, projektując oryginalne detale, każdy słyszał, że na placach wewnątrz kwartałów stały kiedyś chlewiki, w których hodowano króliki, gołębie czy świnie, a także piekarnioki, czyli piece do wypieku chleba.
Może Cię zainteresować:
Spacer po placu Wyzwolenia na osiedlu Nikiszowiec w Katowicach, czyli po nikiszowieckim Rynku
Może Cię zainteresować:
