7 i 8 marca 2026, z okazji Dnia Kobiet, w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rybniku odbędzie się wydarzenie pod nazwą "Babski COMBER". Seria paneli dyskusyjnych organizowana jest przez Rybnicką Radę Kobiet i organizację Ogólnopolski Strajk Kobiet. Podczas wydarzenia poruszane będą kwestie takie jak prawa reprodukcyjne, przeciwdziałanie hejtowi, menopauza i endometrioza, a także śląskie tradycje i historie Ślązaczek. Zaplanowano także spotkanie autorskie z pisarką, Magdaleną Majcher, autorką książki "Doktórka od familoków". Cały plan "Babskiego COMBRA" możecie znaleźć TUTAJ.
- Śląski comber to spotkanie kobiet: wesołe, mające charakter ostatkowy, ale z wyraźnymi akcentami wzajemnego wsparcia, manifestacji wspólnoty, solidarności, wzmacniania więzi. Nie mogłyśmy wybrać lepszej nazwy do naszego wydarzenia, które jest na wskroś feministyczne i pełne dobrych emocji - piszą o wydarzeniu organizatorki.
Pomysł na organizację wydarzenia, które miało wzmocnić więzi między uczestniczkami i uczestnikami, nie spodobał się rybnickim radnym Prawa i Sprawiedliwości. Joanna Brzózka, Mirela Szutka, Andrzej Sączek i Andrzej Wojaczek, 20 lutego, wystąpili do Prezydenta Miasta Rybnika z interpelacją. Jak piszą w interpelacji, składają ją "w związku z zaproszeniem w roli prelegentów/panelistów kontrowersyjnych gości [...] które są skrajnie utożsamiane z działalnością proaborcyjną i kontrowersyjnymi wypowiedziami". Szczególnie nie podoba im się panel pod tytułem "BEZPIECZNIE.LEGALNIE.REALNIE. - Prawa Reprodukcyjne" oraz fakt, że w wydarzeniu będzie brała udział ginekolożka Gizela Jagielska. Radni koła PiS pytają, kto decydował o liście gości, czy wydarzenie objęte zostało patronatem prezydenta miasta oraz czy samo miasto ponosi jakiekolwiek koszty związane z organizacją wydarzenia. "Wydarzenie powinno poruszać istotne tematy społeczne, kulturowe i zdrowotne kobiet jak menopauza i endometrioza, a nie tematy światopoglądowe, aborcyjne, które wśród znacznej części Rybniczanek i Rybniczan budzą dylematy moralne oraz skrajne opinie o tym wydarzeniu - czytamy w treści interpelacji. Cały dokument znajdziecie TUTAJ.
W momencie publikacji atrykułu nie ma odpowiedzi Prezydenta Rybnika Piotr Kuczera nie odpowiedział na interpelację. Zgodnie z prawem ma na to 14 dni.
Do zarzutów radnych rybnickiego PiS-u odniosła się Hanna Kustra, przewodnicząca Rybnickiej Rady Kobiet:
- Pragniemy zapewnić, że intencją organizatorów jest stworzenie przestrzeni do spokojnej, merytorycznej rozmowy o sprawach ważnych dla kobiet – przede wszystkim w wymiarze zdrowotnym, społecznym i lokalnym. Wydarzenie nie ma charakteru politycznego ani światopoglądowego. Ma być dniem poświęconym kobietom, ich doświadczeniom, wyzwaniom i codziennym sprawom.
Panel dotyczący praw reprodukcyjnych zaplanowany został jako dyskusja o realnych problemach systemowych, takich jak zamykanie porodówek w mniejszych miejscowościach, dostęp do opieki okołoporodowej oraz spadek dzietności w naszym kraju. Celem jest rozmowa o bezpieczeństwie zdrowotnym kobiet i rodzin, a nie prowadzenie sporów politycznych.
Jednocześnie chcielibyśmy doprecyzować, że pani Gizela Jagielska bierze udział w panelach poświęconych menopauzie i endometriozie – czyli tematom ściśle medycznym, niezwykle istotnym z perspektywy zdrowia kobiet.
W programie wydarzenia przewidziano również panel „Kobiety Śląska”, poświęcony historii, tożsamości i aktywności kobiet naszego regionu. To ważny element podkreślający lokalny charakter spotkania oraz jego zakorzenienie w śląskiej tradycji i doświadczeniu.
Zależy nam, aby był to dzień życzliwy, spokojny i integrujący, wolny od napięć i niepotrzebnych emocji. Wierzymy, że otwarta, rzeczowa rozmowa w atmosferze wzajemnego szacunku najlepiej służy zarówno mieszkankom, jak i mieszkańcom naszego miasta.
Liczymy na wspólne budowanie dobrej atmosfery wokół wydarzenia i dziękujemy za zaangażowanie w sprawy ważne dla społeczności lokalnej - czytamy w oświadczeniu Hanny Kustry.
Organizatorka podkreśla, że dr Gizela Jagielska będzie brała udział jednie w panelach poświęconych menopauzie oraz endometriozie i została zaproszona na wydarzenie jako ekspertka w dziedzinie ginekologii.
Do dyskusji włączyła się Konfederacja Korony Polskiej...
We wtorek, 3 marca swój sprzeciw wobec organizacji "Babskiego COMBRA" w rybnickiej bibliotece wyrazili politycy Konfederacji Korony Polskiej. Alan Szatyło i Roman Fritz przypomnieli decyzję sprzed dwóch lat, gdy w 2024 roku dyrekcja MiPBP w Rybniku odmówiła wynajmu sali na spotkanie z Grzegorzem Braunem i posłem Romanem Fritzem z Konfederacji Korony Polskiej. Alan Szatyło, dyrektor biura poselskiego Fritza i radny z Wodzisławia Śląskiego, odczytał fragmenty odmowy podpisanej przez dyrektor Aleksandrę Klich. W uzasadnieniu wskazywano wówczas na konieczność zapewnienia „bezpieczeństwa i komfortu” czytelników oraz unikania wydarzeń mogących wywołać konflikty. Dziś Alan Szatyło zarzucił władzom placówki podwójne standardy, pytając, czy poseł Fritz był większym zagrożeniem dla spokoju biblioteki niż zaproszona obecnie dr Gizela Jagielska, i określając decyzję jako przejaw cenzury.
Głównym mówcą protestu był jednak Roman Fritz, który ostro skrytykował zaproszone panelistki. Najwięcej uwagi poświęcił dr Gizeli Jagielskiej. Krytykował również inne uczestniczki wydarzenia, m.in. Martę Lempart, Renatę Kim, Klementynę Suchanów i Janinę Ochojską, twierdząc, że dobór nazwisk ma charakter polityczny i wykracza poza formułę spotkania poświęconego sprawom kobiet.
Dyrektorka biblioteki, Aleksandra Klich, odrzuca zarzuty o brak konsekwencji. Podkreśla, że nie widzi tu podwójnych standardów. "Dla mnie to nie jest sytuacja symetryczna. Pan Braun jest czynnym politykiem, który wielokrotnie dopuszczał się gestów obrażających, siejących nienawiść i wprowadzających zamęt w przestrzeni publicznej. Widzieliśmy go w akcjach szarpania ludzi czy znieważania symboli religijnych. Biblioteka musi chronić swoich użytkowników przed taką agresją" - mówi w rozmowie z portalem Rybnik.com.pl.
Warto podkreślić, że decyzją prokuratury aborcja wykonana w szpitalu w Oleśnicy nie łamała przepisów. W opinii lekarzy życiu lub zdrowiu kobiety zagrażało niebezpieczeństwo. Lek. Gizela Jagielska sama podkreślała, że wykonując zabieg działała zgodne z prawem, a przerwanie ciąż wynikało z przesłanek medycznych. O tym, że procedura była zgodna z ustawą, przekonywała też pacjentka, u której wykonano zabieg.
Może Cię zainteresować:
Tarnogórscy uczniowie mogą mieć swojego rzecznika. Wniosek do burmistrza już złożony
Może Cię zainteresować:
