„Chodziłem po słonecznej stronie ulicy” to wspomnienia Roberta Ackermanna o Polsce. Autor urodził się w Bytomiu w 1947 r. Obecnie mieszka w Izraelu, w Ganie. Jego rodzice, Ola i Natan Mittelman, poznali się po zakończeniu II wojny światowej, obydwoje pochodzili z Galicji.
Chodziłem po słonecznej stronie ulicy
Książka została objęta patronatem Prezydenta Bytomia. Jest eposem o dzieciństwie żydowskiego chłopca, który wychował się na Górnym Śląsku. Ackermann rzuca wyzwanie wielkim kulturowym opozycjom: rozdarciu między sacrum a profanum, ciałem a umysłem, wzniosłością a brutalnością życia codziennego. Książka opisuje bycie jednocześnie„tu i tam”, Polakiem i Żydem, dzieckiem kultury i ulicy.
Autor opisuje dwie przestrzenie egzystencjalne powojennego Śląska – fizyczną rzeczywistość bytomskiego Placu Słowiańskiego (etos twardej walki o przetrwanie) oraz świat wysokiej kultury i uciekanie w sferę ducha. Spór w powieści rozdziera się między światem bez Boga (po doświadczeniach z Holokaustu) oraz tętniącym światem Biblii i religii.
Ackermann z chirurgiczną precyzją opisuje pustkę kosmosu po Zagładzie, w którym dawne rytuały wydają się tylko pustymi gestami, by za chwilę skontrapunktować ten egzystencjalny chłód potężnym powrotem do biblijnych metafor, do języka proroków, który jako jedyny jest w stanie unieść ciężar tamtego doświadczenia. - opisuje Anna Mierzejewska z Wydawnictwa Ebisu.
To zderzenie dwóch kultur – tradycyjnej oraz racjonalistycznej rodzi fascynujące napięcie między sferą umysłu a sferą ciała. A wszystko to osadzone w czasach mrocznej komunistycznej rzeczywistości lat pięćdziesiątych.
Książka została objęta patronatem Prezydenta Bytomia.
Może Cię zainteresować:
Plenerowy spektakl „Świtezianka” w wykonaniu zespołu SOUL na boisku w Maciejkowicach
Może Cię zainteresować: