Opublikowany właśnie raport z dotychczasowych ustaleń komisji „Wyjaśnienie i Naprawa” liczy 88 stron. Ponieważ komunikat wprost nazywa dokument z 31 stycznia 2026 roku cząstkowym, należy założyć, że to nie koniec prac zespołu, który ma zbadać nieprawidłowości na terenie diecezji sosnowieckiej, ze szczególnym uwzględnieniem nadużyć seksualnych względem nieletnich, w tym dzieci. Warto podkreślić, że zakres czasowy sięga daleko wstecz poza datę powołania najmłodszej diecezji w Polsce (25 marca 1992), zaś najstarszy odnotowany przypadek miał miejsce w 1967 roku!
Ofiary ważniejsze niż dobro kościoła
Oświadczenie biskupa Artura Ważnego z 12 lutego tego roku, które nazwano komunikatem, sprawia wrażenie osobistego wyznania żalu za to wszystko, co się wydarzyło i za niewłaściwe reakcje strony kościelnej na te zdarzenia oraz deklaracji, że będzie inaczej. Duchowny podkreślił, że to osoby skrzywdzone powinny być najważniejsze dla kościoła, a nie jego dobro – bardzo często niewłaściwie rozumiane.
„W centrum tego raportu nie są nazwiska sprawców, ale ból Skrzywdzonych i ich najbliższych. To Wy jesteście najważniejszą częścią tego dokumentu. Przez lata niejednokrotnie system kościelny, zamiast Was chronić, chronił siebie, traktując Waszą krzywdę jak ‘problem do rozwiązania’, a nie jak tragedię człowieka. Dziś wyznaję nasz wstyd i smutek. Przepraszam za każdą chwilę, w której Kościół zamiast być domem, stał się dla Was miejscem ciemności. Chcę Was zapewnić: nie jesteście już sami. Ten raport powstał po to, byśmy mogli Was odnaleźć, usłyszeć i – o ile nam na to pozwolicie – spróbować wraz z Wami opatrzyć te rany.” – pisze biskup sosnowiecki.
„Prawda nas wyzwoli”. Koniec uników i nazywanie rzeczy po imieniu
„Ten raport jest dla nas ‘Lustrem Prawdy’. Choć to, co w nim widzimy, napawa nas bólem i wstydem, to tylko dzięki niemu możemy stać się wolni. Obiecuję każdemu z Was: zrobimy wszystko, aby diecezja sosnowiecka była przestrzenią bezpieczeństwa, gdzie Boża obecność nie jest zasłaniana przez ludzki grzech, ale objawia się w prawdzie i sprawiedliwości.” – deklaruje sosnowiecki biskup.
Artur Ważny odpowiada też tym, którzy negują potrzebę takiego „samorozliczenia” grzechów przez kościół katolicki i twierdzą, że to go osłabia, pisząc:
„… nie ma innej drogi do zmartwychwstania niż przez krzyż prawdy. Stawanie nawet w najtrudniejszej prawdzie, głoszonej z miłością, jest obroną naszej wiary, a nie jej niszczeniem. Kościół, który boi się prawdy o sobie, przestaje być Kościołem Chrystusa, ponieważ Chrystus jest Prawdą. Dokument ten jest przede wszystkim próbą obrony godności człowieka i czystości wiary, nie obroną instytucji. Paradoksalnie, uderzając w strukturalne zgorszenie, nie niszczymy wiary, lecz ją ratujemy. (…) Benedykt XVI wiedział, że grzech przeciwko bezbronnym jest uderzeniem w samo serce doktryny. Jeśli nie obronimy człowieka, nie będziemy mieli czego głosić! (…) Wizja Kościoła, którą wyznacza ten raport, to Kościół pokorny i transparentny. Wspólnota, która nie boi się prawdy o swoich słabościach, staje się bardziej wiarygodna. Musimy odbudować Kościół jako dom, w którym każde dziecko i każdy dorosły jest bezpieczny.”
Osób skrzywdzonych jest co najmniej 50, z których jedna była krzywdzona aż 22 lata! 66% skrzywdzonych to dziewczynki, zaś 96% to osoby poniżej 15. roku życia!
„Skrzywdzenie seksualne to często ‘śmierć cywilna’ i egzystencjalna pustka. (…) to są konkretne ludzkie losy, popękane życiorysy, zniszczone dzieciństwo i zachwiana ufność do Boga. Moim priorytetem jest wyjście do nich – nie z paragrafami, ale z sercem. Chcę ich słuchać, towarzyszyć im i prosić o przebaczenie, wiedząc, że słowo ‘przepraszam’ to dopiero początek. Z niektórymi już miałem okazję i zaszczyt się spotkać. Bardzo Wam dziękuję. Inni jeszcze się wahają. Wielu nie chce.” – pisze dalej głowa sosnowieckiej diecezji.
Uderzenie w „serce wiary”
„Teologia uczy nas, że każde uderzenie w godność człowieka jest uderzeniem w samego Boga. Zgorszenie, o którym mówi raport, uderza w samo serce wiary. Jak przypominał Benedykt XVI, grzechy wykorzystywania seksualnego są tak ciężkie, że zostały zastrzeżone dla Dykasterii Nauki Wiary – uderzają one bowiem w fundament relacji człowieka ze Stwórcą. Naprawa Kościoła to akt teologiczny, przywracający prymat Bożego Miłosierdzia nad ludzkim grzechem.” – czytamy dalej w oświadczeniu biskupa.
Raport wskazuje jak dotąd 29 osób podejrzanych, oskarżonych lub skazanych przez władze świeckie o przestępstwa seksualne względem nieletnich, w tym 23 duchownych z terenu diecezji sosnowieckiej. W przypadku 19 z nich przestępstwa zostały stwierdzone lub trwają dochodzenia prokuratorskie lub procesy sądowe. Pozostałe 4 osoby już nie żyją.
Ukrywanie, ignorowanie, bagatelizowanie – kościół zawiódł
Z raportu wynika, że przez lata ukrywano stwierdzone fakty nadużyć seksualnych wobec nieletnich, ignorowano i bagatelizowano sygnały, że takie mogą mieć miejsce.
„Musimy jako społeczeństwo wierzących wypracować nowe normy współżycia społecznego, oparte na czujności i braku zgody na jakąkolwiek formę przemocy. (…) Skrzywdzonym należy się elementarne poczucie sprawiedliwości i uznanie ich krzywdy. Procesy kanoniczne i współpraca z organami ścigania (Policją, Prokuraturą, Państwową Komisją) będą kontynuowane z najwyższą surowością. Nie ma miejsca wśród duchownych dla osób, które krzywdzą najmniejszych. Dyscyplina kościelna służy tu ochronie małoletnich i bezbronnych oraz budowaniu Bożego Królestwa.” – pisze dalej Artur Ważny.
Dalej mowa jest o konieczności profesjonalizacji pomocy, w tym psychologicznej dla skrzywdzonych (choć w wielu przypadkach to już dorosłe osoby, które z traumami musiały poradzić sobie same – przyp. red.).
Padła też ważna deklaracja pomocy materialnej dla ofiar niedopuszczalnych praktyk ze strony przedstawicieli kościoła.
Bałagan duchowy i fizyczny. To dopiero początek rozliczenia
Raport komisji ujawnił nie tylko przestępstwa, ale i nieład organizacyjny, w tym brak dbałości o dokumentację, jak zaginięcia dzienników korespondencji. Obecnie ustanowiono archiwistę w celu uporządkowania sytuacji i wypracowania mechanizmów, które zapobiegną bałaganowi w przyszłości, by „uczynić kolejny krok ku ‘higienie’ instytucjonalnej, która zapobiega patologiom”, jak wyraził się biskup. Wskazał przy tym potrzebę głębokiego nawrócenia, zmiany mentalności, by styl funkcjonowania instytucji kościelnych wypływał z życia Ewangelią i służył jej głoszeniu.
Biskup dodaje, że raport nie zamyka procesu samorozliczenia, lecz jest to jego bolesny ale potrzebny początek. Oddanie sprawiedliwości nie tylko ofiarom, ale warunek niezbędny do naprawy.
Artur Ważny zaznaczył też, iż dalsze prace, które mają być prowadzone do wyjaśnienia ostatniej sprawy, mogą zaowocować pojawieniem się spraw nowych. Nazwał ten proces diagnozą, która jest niezbędna, by nastąpiła operacja.
Kościół „szklanym domem”. Media nie wrogiem, lecz sojusznikiem
Na koniec biskup podkreślił, że media nie są wrogiem dla kościoła, lecz sojusznikiem w docieraniu do osób skrzywdzonych. Zadeklarował otwartość na współpracę z dziennikarzami, która ma wyznaczać nowy standard. Ma to zaowocować dostrzeżeniem w diecezji sosnowieckiej wspólnoty i organizacji, która nie tylko wyjaśnia, ale i próbuje naprawić to, co się naprawić da. I poprosił o rzetelność, połączoną z troską o skrzywdzonych.
Na temat raportu i tematów przezeń poruszanych z biskupem sosnowieckim rozmawiał Bogdan Rymanowski.
Oryginalna treść komunikatu biskupa Artura Ważnego dostępna jest tutaj, zaś pełen raport cząstkowy – tutaj.

