Festiwal, który zaczął się w szybie kopalni. 21. edycja Tauron Nowa Muzyka Katowice

W 2006 roku grupa przyjaciół z katowickiego klubu Hipnoza wpadła na pomysł, który z perspektywy czasu wydaje się równie szalony, co trafny: zorganizować festiwal muzyki elektronicznej w nieczynnym szybie kopalni Wilson. Na scenie stanęli DJ Krush, Swayzak i Cristian Vogel. Przepis okazał się prosty — brzmienia z pogranicza jazzu, elektroniki i tanecznych rytmów, konsekwentne ignorowanie mainstreamowych playlist i publiczność, która dokładnie tego szukała.

Dwadzieścia lat później Tauron Nowa Muzyka Katowice jest jednym z najważniejszych festiwali muzyki elektronicznej w tej części Europy. Trzykrotny laureat European Festival Awards w kategorii najlepszego małego festiwalu w Europie. Wydarzenie, na którym Autechre, Flying Lotus, Bonobo, Fever Ray, Amon Tobin i Jeff Mills zagrali w Polsce po raz pierwszy. Festiwal, który wyławia artystów, zanim ktokolwiek inny zdąży ich zauważyć.

Teraz przyszedł czas na 21. edycję. Od 4 do 7 czerwca 2026 roku Strefa Kultury w Katowicach ponownie zamieni się w epicentrum dźwięku.

Miejsce, które gra samo z siebie

Lokalizacja TNMK to osobny rozdział. Sceny rozstawione między NOSPR — z akustyką, którą inżynierowie z całego świata przyjeżdżają mierzyć — Muzeum Śląskim zakopane w dawnej kopalni Katowice i Międzynarodowym Centrum Kongresowym z dachem wyglądającym jak ślad lądującego UFO. Wysiadasz z pociągu, idziesz piętnaście minut i jesteś na festiwalu. Po drodze: modernizm, brutalizm, secesja, szyb kopalni i Spodek. To scenografia, której nie trzeba budować, bo stoi tu od dekad.

Katowice — UNESCO City of Music, miasto, które przerobiło węgiel na kulturę i nie zrobiło z tego marketingowego sloganu. Po prostu to zrobiło. A Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia — 2,3 miliona ludzi, 41 gmin, jeden organizm — stanowi naturalne zaplecze publiczności, dla której granice miast rozmywają się już w tramwaju.

Program, który łączy pokolenia

Tegoroczny lineup rozkłada się na kilka scen, z których każda ma własny charakter i temperaturę. Koncert otwarcia — wyprzedany w rekordowym tempie — to premiera „Non Fiction: Piano Concerto in Four Movements" Hani Rani z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w sali NOSPR. Utwór inspirowany twórczością Josimy Feldszuh, młodej kompozytorki z getta warszawskiego, przepleciony z obrazami współczesnych konfliktów. Intymność fortepianu spotyka rozmach orkiestry symfonicznej — i tak organizatorzy otwierają kolejną dekadę festiwalu.Hania Rani pojawi się również w drugiej odsłonie z elektronicznym projektem Chilling Bamb ino.

Club Stage oferuje dwie noce o dwóch obliczach. Piątek to techno i eksperyment: audiowizualny rytuał MANOID pres. śūnyatā.exe, Blawan live z materiałem z nowego albumu SickElixir, Kangding Ray live, Baron Techno Dave Clarke i rezydent berlińskiego Berghain Efdemin. Sobota przynosi progressive house w najlepszym wydaniu: Guy Mantzur, Nick Warren i legendę parkietów John Digweed, którego program radiowy Transitions słucha 14 milionów ludzi w 60 krajach tygodniowo. Sobotę otwiera Glasse — weteran polskiej sceny klubowej z trzydziestoma latami stażu i Złotym Munolem 2022.

Secret Stage to scena, na której kobiety nadają ton — sześć DJ-ek w lineup'ie: ANNA, Bliss Kiss, Cougar, Kari, JAMIIE i Bambi Uzi. Obok nich Busy P, Erol Alkan i Gui Boratto. Closing tradycyjnie należy do Robaga Wruhme — przyjaciela festiwalu od piętnastu lat, bo TNMK bez jego ostatniego setu to jak sunrise set bez sunrise.

Amfiteatr powered by Tauron to scena, na której rap spotyka jazz, a hip-hop spotyka świat. Fisz Emade Soundsystem, Princess Nokia prosto z Nowego Jorku, birminghamski Kofi Stone, Koza & Kuba Więcek z albumem „Człowiek zwany ciszą" i Omasta Block Party — krakowski kolektyw z gośćmi z USA: Wildchildem z legendarnego Lootpack i Stacy Epps z kultowej Madvillainy.

Na osobną scenę zasługuje Bassota Stage, która wraca na TNMK trzeci rok z rzędu. Wywodząca się z Białorusi ekipa od dwunastu lat kręci najgrubsze imprezy — na jedenaste urodziny zrobili 49-godzinny rave pod mostem Poniatowskiego z 47 artystami. W Katowicach stawiają najbardziej eklektyczną scenę festiwalu: od jungle przez grime, electro i baile funk po techno z winyli. Trzynaście nazwisk, zero gatunkowych granic.

Dopełnieniem programu są Modeselektor i SBTRKT live, Apparat, Herbert & Momoko, JMSN, Monolink, BOKKA, Dictaphone świętujące 25 lat projektu, jazzowo-eksperymentalne Ego Death (Aho Ssan & Resina), Ninja Episkopat oraz polsko-japońskie Hinode Tapes & Hiroki Chiba.

Fajrant po śląsku

Festiwal zamyka niedzielny Fajrant w klubie Jazbar — dawnej siedzibie Zieleni Miejskiej w Katowickim Parku Leśnym, gdzie industrialne zabudowania splatają się z bujną zielenią. Guy J, Angelo Mike i Robi Lora grają do ostatniej nuty. Wstęp wolny z opaską festiwalową. Bo TNMK nie kończy się sam — kończy się razem, na parkiecie, po śląsku: fajrant.

Karnety 2-dniowe i 1-dniowe dostępne na festiwalnowamuzyka.pl, eBilet i Biletomat. Karnety 3-dniowe i koncert otwarcia: wyprzedane.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama