Wyrok skazujący Hasana M. zapadł w Sądzie Okręgowym w Sosnowcu 26 maja 2026 roku. Skład orzekający uznał, iż oskarżony – działając wraz z innymi osobami – był współsprawcą przestępstw polegających na werbowaniu podstępem kobiet i zmuszaniu ich do prostytucji, czerpiąc z tego korzyści majątkowe. Za proceder trwający 10 lat Bułgar ma iść do więzienia na 4,5 roku. Ponadto obciążony został grzywną w wysokości 10 tysięcy złotych, obowiązkiem zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 25 tysięcy złotych na rzecz jednej z pokrzywdzonych, 5-letnim zakazem kontaktu i zbliżania się do ustalonej ofiary a ponadto przepadkiem równowartości korzyści majątkowej osiągniętej z przestępstwa, które oszacowano na 120 tysięcy złotych. Orzeczenie jest nieprawomocne.
Handel ludźmi, stręczycielstwo i metoda lover boy
Rozbicie gangu to efekt współpracy funkcjonariuszy z Zespołu do Walki z Handlem Ludźmi Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach oraz Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. To ona prowadziła postępowania względem członków zorganizowanej grupy przestępczej, zakończone skierowaniem trzech aktów oskarżenia. W skład gangu wchodzili obywatele Bułgarii:
- Szejnur (zapisywane jako Sheynur) H. – lat 36 – szef gangu – prawomocnie skazany w grudniu 2025 roku,
- Hasan M. – lat 29 – nieprawomocnie skazany przed tygodniem (26 maja 2026),
- Tamer H. – lat 57 – jego proces rozpoczyna się za kilkanaście dni (18 czerwca 2026).
Mieli oni w latach 2012 – 2022 zajmować się handlem ludźmi oraz czerpaniem korzyści ze zmuszania kobiet do prostytucji (stręczycielstwo), działając w zorganizowanej grupie przestępczej. Werbunek ofiar miał polegać na podstępie, który polegał na rozkochiwaniu w sobie młodych, będących w trudnej sytuacji materialnej kobiet, a następnie wytwarzaniu w ich świadomości stosunku zależności od siebie. Na początku rzekomą miłością, a potem groźbą i przemocą psychiczną oraz fizyczną. Kobiety były następnie przewożone do miejsc, w których groźbami zmuszane były do uprawiania nierządu. Ofiarami padały nie tylko Polki, lecz także Bułgarki i kobiety innych narodowości. Metoda ta nosi środowiskową nazwę lover boy.
Bułgarski gang działał w Polsce, Bułgarii, Niemczech i Francji
Ze względu na wstydliwy dla ofiar charakter przestępstw trudno jest w takich przypadkach ustalić wszystkie poszkodowane. Z całą pewnością były nimi dwie Polki, choć ofiar pochodzenia polskiego, bułgarskiego i prawdopodobnie innych narodowości było o wiele więcej. W Polsce grupa działała głównie na terenie dwóch województw:
- śląskiego (obszar podległy Prokuraturze Rejonowej w Zawierciu, czyli powiat zawierciański i część będzińskiego),
- pomorskiego.
Ale przestępcza działalność Bułgarów nie ograniczała się do Polski. Ustalono, że gangsterzy działali także w Bułgarii, Niemczech i Francji. Ponieważ handel ludźmi jest przestępstwem także w tych krajach, a sprawa była związana z Polską, prokuratura i sąd w naszym kraju mogły także zajmować się przestępstwami popełnianymi za granicą.

Szef grupy przestępczej w więzieniu
Pierwszym podejrzanym, którego udało się prawomocnie osądzić, jest Szejnur H., którego prokurator w akcie oskarżenia z końca lipca 2024 roku oskarżał o:
- kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą,
- handel ludźmi połączony z czerpaniem korzyści z prostytucji,
- spowodowanie obrażeń ciała jednej z pokrzywdzonych kobiet.
18 grudnia 2025 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach wydał prawomocny wyrok skazujący Bułgara na 9 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności, obniżając nieznacznie karę orzeczoną przez Sąd Okręgowy w Sosnowcu (ten skazał gangstera wyrokiem z 5 czerwca 2025 roku na 10 lat więzienia). W pozostałym zakresie wyrok sądu I instancji utrzymano. Oskarżonego zobowiązano do zapłaty zadośćuczynienia w łącznej wysokości 60 tysięcy złotych na rzecz dwóch kobiet występujących w charakterze pokrzywdzonych. Orzeczono również przepadek równowartości korzyści majątkowej, jaką oskarżony osiągnął w związku z popełnieniem zarzucanych czynów, którą ustalono na 324 tysiące złotych. Zakazano mu także kontaktu oraz zbliżania się do pokrzywdzonych przez 5 lat od daty zwolnienia oskarżonego z zakładu karnego.
Obecnie skazany odsiaduje swą karę w więzieniu
Gangster uciekł za granicę. Udało się go postawić przed sądem
Droga do orzeczonego przed tygodniem nieprawomocnego wyroku względem najmłodszego z gangsterów, Hasana M., była trudniejsza. Podejrzany uciekł za granicę i był ścigany na podstawie listu gończego wydanego 13 marca 2025 roku przez Sąd Okręgowy w Sosnowcu na wniosek prokuratury okręgowej z tego miasta. Poszukiwany został zatrzymany przez niemiecką policję, gdy 25 kwietnia 2025 roku próbował przekroczyć w Bad Bentheim granicę z Holandią. Do przekazania zatrzymanego polskiej policji doszło na drodze realizacji Europejskiego Nakazu Aresztowania 14 maja 2025 roku. Okoliczności ucieczki i zatrzymania opisywaliśmy szerzej tutaj.
Wyrok wydany przez Sąd Okręgowy w Sosnowcu, który Hasan M. usłyszał w ubiegły wtorek, jest nieprawomocny. Oznacza to, że skazany może wnieść apelację do sądu drugiej instancji (Sąd Apelacyjny w Katowicach), kwestionując treść orzeczenia instancji pierwszej. To samo prawo przysługuje prokuratorowi. W obu przypadkach dopiero rozpoznanie przez sąd apelacyjny i wydany przezeń wyrok będzie prawomocnie kończyć sprawę. Gdyby żadna ze stron nie wniosła apelacji w ustawowym terminie, wówczas uprawomocni się zapadły już wyrok sądu okręgowego.
Najstarszy z gangsterów wkrótce na ławie oskarżonych
18 czerwca 2026 roku rozpocznie się proces najstarszego z oskarżonych członków bułgarskiego gangu. 57-letni Tamer H. także będzie odpowiadał za udział w grupie przestępczej oraz handel ludźmi w celem czerpania korzyści z nierządu.
materiał z przekazania zatrzymanego Hasana M. przez służby policyjne RFN funkcjonariuszom polskiej policji (źródło: KWP w Katowicach)
Może Cię zainteresować:

