Najlepsze bajki dla dzieci? Odpowiedź jest prosta, bo Misia i Tygryska Janoscha znają na całym świecie. Pochodzący z Zabrza pisarz kończy 93 lata!

Janosch, czyli Horst Eckert, niemieckojęzyczny autor książek dla dzieci i kultowego „Cholonka…” jest dziś najpewniej najpoczytniejszym autorem z Górnego Śląska. W rodzinnym Zabrzu nie przestają go wspominać i czytać, a powieść o Śląsku wiecznie rozdartym wciąż nie schodzi z afisza teatru Korez. W poniedziałek, 11 marca 2024 r., Janosch kończy 93 lata. Wszystkiego najlepszego!

Janosch

Miś i Tygrysek – bohaterowie popularnych bajek Janoscha – towarzyszą dzieciom na całym świecie. Uczą, bawią, podróżują. I zapewniają: „Kto jest kochany, szybciej wraca do zdrowia”.

– Jestem strasznie chory – jęknął Tygrysek. – Nie mogę ruszyć łapą ani nogą.
– To nic takiego – powiedział Miś. – Ja ciebie wyleczę.
Jedna z ilustracji słynnych przygód Misia i Tygryska Janoscha.
Jedna z ilustracji słynnych przygód Misia i Tygryska Janoscha.

Pogodne, kolorowe opowiastki Janoscha – śląskiego pisarza pochodzącego z Zabrza – od dawna tłumaczone są także na język polski.

Janosch land

Nie ulega wątpliwości, że na Górnym Śląsku Janosch jest obecnie najbardziej rozpoznawalnym autorem. Urodził się 11 marca 1931 roku na obrzeżach niemieckiego Zabrza i w tym mieście jest dziś przedszkole jego imienia, jest stowarzyszenie Janosch Familijo, od roku rośnie w Parku Hutniczym buk Janosch. W 2011 pisarz został Honorowym Obywatelem Zabrza. On by to pewnie skomentował: „żeby być blisko, wcale nie trzeba być obok”.

Janosch, właściwie Horst Eckert sam ilustruje swoje opowiadania dla dzieci. Zawiera w nich proste prawdy, jak choćby to powiedzenie z „Ach, jak cudowna jest Panama”, że „Kiedy ma się przyjaciela, można się niczego nie bać”. Są te opowiastki dla dzieci także niezwykle ciepłe i pogodne, a przecież dzieciństwo Janoscha wcale takie sympatyczne nie było. Dorastał w nędznym familoku, w rodzinie, o której dziś powiedzielibyśmy, że była dysfunkcyjna, nie zapewniała bezpieczeństwa ani warunków do prawidłowego rozwoju dzieci. Z ojcem alkoholikiem, matką, która nie żałowała cięgów.

Z niemieckiego Zabrza Horst Eckert wyjechał krótko po działaniach wojennych i osiadł w Niemczech, a następnie na Teneryfie. Kim jest? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w jego najbardziej rozpoznawalnej powieści pt. „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”, gdzie deklaruje: „Niemcy godajom, że my som Poloki. Poloki godajom, że my som Niemce, a tak po prowdzie to my som Ślonzoki, a przede wszystkim ludzie”.

Familok Janoscha stał przy ulicy Piekarskiej. Zniknął z zabrzańskiego krajobrazu, bo w tym miejscu powstała Drogowa Trasa Średnicowa. Nim został zrównany z ziemią, cegły zabrała redakcja „Gazety Wyborczej” i dziś wyróżnia nimi osoby, które rozsławiają region i troszczą się o jego tożsamość.

Z niczego nie ma nic

Janosch jest autorem ponad 300 książek dla dzieci, przetłumaczonych na ponad 30 języków. Swoją pierwszą powieść dla dorosłych – „Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny” – wydał w Niemczech w roku 1970. Odmalował w niej z humorem, często przaśnym, znane mu z autopsji losy Górnoślązaków począwszy od lat 30. ubiegłego wieku do czasów powojennych, z narastaniem nazizmu w tle i jego upadkiem. Pisał o Śląsku brudnym i złym, o śląskim zaprzaństwie. Wstyd było czytać – niektórym. Zdaniem krytyków Janosch „wyrzuca z siebie traumę dzieciństwa spędzonego w najobrzydliwszym zakątku świata”.

Michał Smolorz w książce „Śląsk wymyślony” napisał, że w przeciwieństwie do innych autorów niemieckich z kręgu Heimatliteratur, którzy do utraconej ojczyzny odnoszą się z tęsknotą, Janosch stworzył „świat ludzi budzących odrazę, pozbawionych moralnego kręgosłupa, obleśnych, brudnych, nieuczciwych, wzajem nielojalnych. W powieści aż roi się od opilstwa, bezrefleksyjnej zbrodni, seksualnego wyuzdania, kazirodztwa nie wyłączając”.

Janosch sam tamto życie skomentował w „Cholonku…”: „Było pięknie, aż się płakać chciało, toteż wszyscy się śmieli”.

Polskie tłumaczenie „Cholonka…”, w przekładzie Leona Bielasa, ukazało się nakładem wydawnictwa „Śląsk” w 1974 roku. Oczywiście, usunięto fragmenty dotyczące wejścia Armii Czerwonej na Górny Śląsk w 1945 roku. Były one politycznie niepoprawne.

Nazwisko autora nie było wówczas powszechnie znane zaś obraz Górnoślązaków odbiegał znaczącą od wyobrażeń przedstawionych w filmach Kazimierza Kutza – ludu szlachetnego, wręcz mitycznego. Michał Smolorz twierdził, że „Cholonek…” miał być przeciwwagą dla Kutzowego Śląska. Sądzono nawet, ze napisał go dla przekory jakiś Polak, a cały przekład to mistyfikacja, skoro decyzja o publikacji wyszła z KW PZPR w Katowicach. Powieść nie spotkała się z uznaniem czytelników, ale to samo wydawnictwo zaryzykowało i „Cholonek…” ukazał się po raz drugi w 1989 roku. Też z marnym skutkiem.

Dopiero gdy w 2004 roku powieść została wystawiona przez prywatny teatr Korez w Katowicach i zyskała ogromną popularność. Sceniczna adaptacja Roberta Talarczyka i Mirosława Neinerta nie schodzi z afisza. Do powszechnego obiegu weszły takie cytaty, jak: „Z niczego nie ma nic”, jak mawia Świętkowa, bohaterka „Cholonka…”, czy „Ptakowi wszystko jedno, gdzie wisi jego klatka”.

Janusz, czyli Janosch

Janosch zobaczył spektakl w Korezie w 2005 roku, gdy gościł na Śląsku.

Nie dementuje pogłoski, że jego literacki pseudonim: Janosch powstał, kiedy skierował do druku swoje opowiadanie i podpisał je „Janusz”, a niemiecki zecer „poprawił” na Janosch. I tak zostało.

Nadal też kryje się przed światem na Wyspach Kanaryjskich i kontakt z nim jest mocno ograniczony. Unika zwłaszcza dziennikarzy. Jedyna, jak dotąd, biografia Janoscha, „Heretyk z familoka”, ukazała się w roku 2015, a jej autorką jest Angela Bajorek, germanistka i Dolnoślązaczka z Krakowa.

Książki dla dzieci z Janoschową filozofią zyskują w Polsce od niedawna coraz większą popularność. Miś i Tygrysek idą do szkoły, piszą do siebie listy, objaśniają dzieciom świat i zawsze dobrze się bawią.

Urodziny Janoscha

Może Cię zainteresować:

W Zabrzu obchodzono 91. urodziny Janoscha. Mieszkający dziś na Teneryfie pisarz urodził się w Zaborzu

Autor: Redakcja

13/03/2022

Zabrze ulica Wolności, rok 1985

Może Cię zainteresować:

Ulica, którą jechały pierwsze tramwaje na Górnym Śląsku. Dziś jest jedną z najdłuższych w Polsce

Autor: Maciej Poloczek

28/12/2022

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon