Co było wcześniej w tym budynku?
Pochodzący z 1903 roku budynek dzisiejszego magazynu studyjnego pierwotnie pełnił istotne role w codziennym funkcjonowaniu kopalni „Katowice” („Ferdynand”), działającej w latach 1823-1999. W połowie XIX wieku wraz ze wzrostem zapotrzebowania na węgiel na terenie kopalni wydrążono kolejny szyb wydobywczy. Prawdopodobnie dla upamiętnienia nazwiska ważnej osoby związanej z kopalnią bądź administracją jej właściciela nadano mu nazwę „Gruschka” (późniejszy „Gwarek”). Wraz z upływem lat szyb sięgał coraz niżej położonych pokładów węgla, dochodząc u progu XIX wieku do głębokości 288 metrów. Wiązało się to z dużymi utrudnieniami dla pracujących tu osób. Początkowo na Górnym Śląsku górnicy musieli docierać do podziemnych korytarzy za pomocą przedziałów drabinowych. Gdy głębokość wyrobisk zwiększała się, powodowało to utrudnienia w pracy oraz dodatkowe zagrożenia dla bezpieczeństwa pracowników. Z tego powodu w drugiej połowie XIX wieku coraz więcej zakładów starało się o uzyskanie zgody na tzw. „jazdę liną”, czyli transport ludzi przy użyciu maszyny wyciągowej. W przypadku szybu „Gruschka” uprawnienie to uzyskano 5 marca 1891 roku. W tym czasie trwały już prace związane z modernizacją szyby, który teraz miał już sięgać głębokości 500 metrów. Wówczas zbudowano interesujący nas budynek, w którym zainstalowano parową maszynę wyciągową o mocy 1300 KM.
Nowy etap w jego historii zaczął się w latach 50. XX wieku. W 1952 roku ukończono modernizację szybu, który od 1945 roku zaczął nosić nazwę „Gwarek”. Pogłębiony do poziomu 630 metrów szyb potrzebował nowej konstrukcji wieży oraz maszyny wyciągowej o większej mocy. Chcąc przyspieszyć realizację inwestycji i ograniczyć czas postoju jednej z głównych instalacji wydobywczych najpierw zaczęto wznosić nowy budynek maszynowi, zlokalizowany po drugiej stronie szybu, do którego finalnie trafiła maszyna wyciągowa o napędzie elektrycznym. Następnie wzniesiono nową wieżę szybową obróconą o 180 stopni w kierunku nowej maszynowni. Wówczas nieużytkowany budynek z silnikiem parowym zaadaptowany został na łaźnię pracowniczą, z której mogło korzystać 856 górników. W przestrzeni, gdzie dawniej znajdowała się maszyna wyciągowa umieszczono łaźnię łańcuszkową, a od strony zachodniej do budynku dobudowano aneks z prysznicami. W tej formie budynek użytkowany był do lat 90. XX wieku.
Czym jest magazyn studyjny?
Obecnie po gruntownym remoncie oraz nowej aranżacji wnętrza dawna łaźnia „Gwarek” rozpoczyna kolejny etap w swojej historii pełniąc rolę magazynu studyjnego Muzeum Śląskiego w Katowicach. Ideą tego miejsca jest przechowywanie obiektów wielkogabarytowych z kolekcji techniki. Dzięki otwartej formule magazyn dostępny jest dla zwiedzających, którzy mogą obejść jego wnętrza i z bliska przyjrzeć się zgromadzonym tu maszynom przemysłowym oraz militariom. W zabytkowe mury wkomponowana została konstrukcja składająca się z czterech kondygnacji. Dzięki temu udało się zwiększyć dostępną w budynku przestrzeń magazynową. Na wszystkich poziomach rozlokowano eksponaty, którym towarzyszą tablice informacyjne przybliżające zwiedzającym m.in. nazwę urządzenia oraz miejsce i czas jego eksploatowania. Lokalizacja obiektów podyktowano jest dostępnymi możliwościami powierzchniowymi oraz konstrukcyjnymi. Ze względu na wykorzystywanie kilku zgromadzonych eksponatów w przestrzeniach wystaw muzealnych oraz prowadzone prace konserwatorskie co pewien czas ekspozycja magazynu ulegać będzie częściowej zmianie. Ruch muzealiów umożliwia m.in. znajdująca się w budynku suwnica oraz układ otwartych antresol. Dzięki zastosowanym rozwiązaniom konstrukcyjnym w magazynie studyjnym można przechowywać obiekty o gabarytach od małych obrabiarek warsztatowych po duże silniki parowe oraz elektryczne maszyny wyciągowe.

Co można zobaczyć w Magazynie?
W magazynie studyjnym zgromadzone są eksponaty wchodzące w skład kolekcji techniki. Początki idei gromadzenia zabytków przemysłowych przez Muzeum Śląskie w Katowicach sięgają momentu powstania instytucji. Wówczas w 1929 roku w planie organizacyjnym Muzeum przewidziano tworzenie kolekcji przemysłu górnośląskiego. Ostatecznie po kilku latach pomimo pozyskania pierwszych obiektów muzealnych oraz stworzenia zarysu ekspozycji odstąpiono od tego pomysłu. Ponownie do tego zagadnienia powrócono w momencie restytucji Muzeum w latach 80. XX wieku. Wówczas w przygotowanym przez dra Lecha Szarańca zarysie programu muzeum włączono m.in. zabezpieczanie wycofywanych z użytku obiektów przemysłowych. Gromadzenie eksponatów technicznych rozpoczęło się w drugiej połowie 1985 roku. W chwili obecnej zdołano zgromadzić ponad 1000 przedmiotów, wyrobów, maszyn i urządzeń związanych z działalnością przemysłu w województwie śląskim oraz historycznych rozwiązań technicznych. Wśród nich znajduje się grupa obiektów wielkogabarytowych liczących m.in. po kilka metrów długości. Urządzenia te zostały pozyskane w momencie wycofywania z użytku przez okoliczne zakłady przemysłowe m.in.: katowicką hutę „Baildon”, Zakłady Urządzeń Technicznych „Zgoda” i hutę „Florian” w Świętochłowicach oraz hutę „Królewską” w Chorzowie. W dużej mierze należą do nich obrabiarki mechaniczne – tokarki, strugarki, frezarki, wiertarki słupowe - służące do produkcji gotowych wyrobów m.in.: kół zębatych, luf armatnich i wałów silnikowych. Najczęściej pozyskanie tych maszyn do kolekcji Muzeum stanowiło jedyną szansę dla ich uratowania przed przekazaniem na złom. Pośród maszyn odnaleźć można także zabytki militarne z największym skarbem w kolekcji niemiecką armatą przeciwlotniczą Flak 88 mm z okresu II wojny światowej, której elementy produkowane były w kilku górnośląskich zakładach. W magazynie umieszczono także maszyny drukarskie wykorzystywane przy drukowaniu oraz oprawianiu książek. Uzupełnienie ekspozycji stanowią dwa egzemplarze samochodu marki Fiat 126 p.
Artykuł powstał we współpracy z Muzeum Śląskim.