Izby obrachunkowe wskazały najbardziej zadłużone miasta Górnego Śląska i Zagłębia

Większość miast naszego regionu zamknęła ubiegły rok nadwyżką budżetową i z większymi dochodami aniżeli w roku 2020. Pod względem poziomu zadłużenia, zarówno w stosunku do dochodów, jak i statystycznie na „głowę mieszkańca”, stawkę otwiera Zabrze, a najmniejsze długi mają Tychy. Takie dane przynosi Krajowa Rada Regionalnych Izb Obrachunkowych.

pixabay.com
Pieniądze

Już po raz 25 Krajowa Rada Regionalnych Izb Obrachunkowych przedłożyła Sejmowi i Senatowi doroczne sprawozdanie z działalności izb oraz wykonania budżetu przez jednostki samorządu terytorialnego. W opracowaniu tym można znaleźć informacje m.in. o kontrolach i opiniach wydawanych przez RIO, ale także całe mnóstwo danych dotyczących stanu finansów lokalnych samorządów.

Dzięki temu możemy się dowiedzieć, że rok 2021 nadwyżką operacyjną zakończyło 48 polskich miast na prawach powiatu (17 było „pod kreską”). Nadwyżki zanotowały takie miasta jak:

  • Chorzów (71 mln zł nadwyżki),
  • Dąbrowa Górnicza (95,5 mln zł),
  • Katowice (87,4 mln zł),
  • Mysłowice (6 mln zł),
  • Piekary Śląskie (18,4 mln zł),
  • Ruda Śląska (42,1 mln zł),
  • Siemianowice Śląskie (10,4 mln zł),
  • Świętochłowice (10,4 mln zł),
  • Tychy (19,5 mln zł),
  • Zabrze (28,9 mln zł).

Na minusie ubiegły rok zakończył natomiast Bytom (23,8 mln zł), Gliwice (24,4 mln zł) oraz Sosnowiec (13,5 mln zł).

Najbardziej zadłużone śląskie miasto to...?

W zdecydowanej większości miast naszego regionu zwiększyły się też dochody (liczone rok do roku). Wzrost ten dotyczy zarówno dochodów ogółem, jak też dochodów własnych miast – w przypadku tych pierwszych największy wzrost odnotowano w Mysłowicach (realnie o 11,1 proc.), w przypadku tych drugich w Chorzowie (o 24 proc.). Spadek ogólnych dochodów (w porównaniu do roku 2020) nastąpił w Gliwicach (98,5 proc. poziomu z 2020), Sosnowcu (99 proc.) i Tychach (97,8 proc.), w przypadku dochodów własnych taka sytuacja miała tylko miejsce w Gliwicach (98,9 proc. poziomu z 2020).

Sprawozdanie KR RIO pokazuje również dane dotyczące zadłużenia poszczególnych miast. W liczbach bezwzględnych przodują Katowice (797 mln zł) i Zabrze (730,4 mln zł), najmniejsze mają Świętochłowice (80,8 mln zł) i Tychy (122 mln zł), ale już porównując te kwoty do kwoty dochodów tychże miast okazuje się, że bezdyskusyjnie najbardziej zadłużone jest Zabrze (dług stanowił ponad 63 proc. dochodów). Dla porównania, w będących na drugim miejscu tego zestawienia Piekarach Śląskich wskaźnik ten jest na poziomie 32 proc. a w zamykających stawkę Tychach relacja zobowiązań do dochodów wynosiła 12 proc.

Podobnie wygląda to zresztą przy zestawieniu zadłużenia z liczbą mieszkańców – statystycznie największa kwota długu wśród miast na prawach powiatu w GZM przypada na głowę zabrzanina (4301 zł), a najmniejsza (968 zł) na mieszkańca Tychów. W Katowicach średnie zobowiązania na mieszkańca w 2021 r. wyniosło 2756 zł, w Gliwicach – 2773 zł, w Dąbrowie Górniczej – 2449 zł, w Chorzowie - 2439 zł, w Bytomiu – 2246 zł, w Piekarach Śląskich – 2134 zł, w Rudzie Śląskiej – 1790 zł, w Mysłowicach – 1974 zł, w Siemianowicach Śląskich – 1630 zł, a w Sosnowcu – 1054 zł.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon