Już początek konferencji podkreślił jej praktyczny i wspólnotowy charakter. Na środek auli zaproszono część studentek II roku pracy socjalnej AHE w Wodzisławiu Śląskim, które aktywnie zaangażowały się w przygotowanie i organizację wydarzenia. Ich obecność i pomoc były ważnym elementem całego przedsięwzięcia, a jednocześnie pokazały, że kształcenie przyszłych pracowników socjalnych może łączyć wiedzę akademicką z bezpośrednim kontaktem ze środowiskiem zawodowym.
Pierwszą część konferencji wypełniły wystąpienia eksperckie. Prof. Hubert Kaszyński z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego mówił o diagnozie w klinicznej pracy socjalnej z perspektywy środowiskowych form wsparcia osób chorujących psychicznie. W swoim wystąpieniu zwracał uwagę na konieczność poznania człowieka wraz z jego historią, środowiskiem życia i posiadanymi zasobami. Diagnoza nie może więc sprowadzać się do rozpoznania problemu czy stanu zdrowia, ale powinna obejmować całokształt sytuacji osoby.
Dr Petr Fabián z Uniwersytetu Śląskiego w Opawie przedstawił wyniki badań dotyczących potencjału opiekuńczego rodziny. Jego wystąpienie skłaniało do refleksji nad tym, jakie rzeczywiste możliwości mają rodziny sprawujące opiekę nad osobami starszymi, zależnymi i wymagającymi całodobowego wsparcia. Ważnym wątkiem była także kwestia granic opieki rodzinnej oraz potrzeby uwzględniania zasobów, możliwości i obciążeń osób bliskich.

Paweł Maczyński, przewodniczący Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, mówił o zagrożeniach związanych z deinstytucjonalizacją, rozwojem usług społecznych oraz możliwym ograniczaniem roli domów pomocy społecznej. Wskazywał m.in. na ryzyko czasowości i doraźności części usług, problemy kadrowe, deprofesjonalizację, ograniczanie realnego wyboru osób potrzebujących wsparcia oraz osłabianie rozwiązań, które już funkcjonują. Jednocześnie podkreślał znaczenie silnych instytucji pomocy społecznej, wzmacniania pracy socjalnej, jakości usług, potencjału kadr i zachowania równowagi między różnymi formami pomocy.
O znaczeniu współpracy z organizacjami społecznymi przy diagnozowaniu potrzeb społeczności mówiła Adela Gąsiorowska, zastępczyni dyrektora Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Łukasz Salwarowski, redaktor naczelny „Głosu Seniora” i prezes Stowarzyszenia MANKO, zwracał uwagę na znaczenie badań społecznych, mediów obywatelskich oraz głosu seniorów w rozpoznawaniu rzeczywistych potrzeb i planowaniu działań.
Mirosław Górka, wykładowca AHE i zastępca dyrektora Ośrodka Pomocy Społecznej w Rybniku, wystąpił z prezentacją „Diagnoza na zamówienie. O odwróconej logice rozpoznawania potrzeb, tworzenia strategii i projektowania działań”. Pokazał, jak łatwo diagnoza może zostać podporządkowana wcześniej przyjętym założeniom, jeśli badanie zaczyna się od tezy zamiast pytania, opiera się na niewłaściwie dobranej próbie, sugerujących pytaniach lub prowadzi do wniosków wykraczających poza zebrane dane. Podkreślił, że rzetelna diagnoza powinna dopuszczać również wynik niezgodny z oczekiwaniem zamawiającego. Jej rolę podsumował zasadą: „pytanie przed tezą, dane przed wnioskiem, diagnoza przed projektem”.
Jednym z najważniejszych punktów konferencji była debata „Jakiej diagnozy potrzebują współczesne usługi społeczne? Perspektywa pomocy społecznej, opieki senioralnej i polityki społecznej”. Do wspólnej rozmowy zasiedli Maciej Klimek, dyrektor MOPS w Wojkowicach i przedstawiciel Krajowego Konwentu Ekspertów Opieki Senioralnej, Jakub Cylc, dyrektor DPS w Bystrej i delegat Krajowej Izby Domów Opieki, Anna Sławińska, dyrektor DPS w Strumieniu, Marcin Chroszcz, dyrektor Wydziału Rodziny i Polityki Społecznej w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach, oraz Monika Szlachta, dyrektor DPS w Babicy. Debatę moderował Mirosław Górka.
Zestawienie przy jednym stole przedstawicieli ośrodka pomocy społecznej, domów pomocy społecznej, administracji rządowej oraz środowiska opieki senioralnej pozwoliło spojrzeć na diagnozę z kilku różnych perspektyw. Rozmawiano o tym, jak rozpoznawać rzeczywiste potrzeby osób korzystających ze wsparcia, jak nie podporządkowywać diagnozy gotowym rozwiązaniom oraz jak zachować równowagę między wsparciem środowiskowym, rodzinnym i instytucjonalnym.
W debacie powracał temat podmiotowości człowieka i realnego wyboru formy pomocy. Uczestnicy wskazywali, że nie można przyjmować jednego modelu wsparcia jako właściwego dla wszystkich. Innych rozwiązań może potrzebować osoba starsza pozostająca w swoim środowisku, innych osoba z niepełnosprawnością, jeszcze innych osoba przewlekle psychicznie chora czy wymagająca całodobowej opieki. Dobra diagnoza powinna więc poprzedzać decyzję o rodzaju usługi, a nie służyć uzasadnieniu rozwiązania przyjętego wcześniej.
Ważnym wątkiem była także trwałość i jakość usług społecznych. Maciej Klimek zwracał uwagę, że diagnoza społeczna nie powinna być wyłącznie statycznym opisem problemów, lecz narzędziem zarządzania lokalną polityką społeczną. Powinna łączyć dane z głosem mieszkańców, oceną zasobów oraz analizą potencjału rodzin, a następnie prowadzić do profesjonalnych i trwałych rozwiązań.
Perspektywę domów pomocy społecznej wnosili m.in. Jakub Cylc, Anna Sławińska i Monika Szlachta. W dyskusji wyraźnie wybrzmiewało, że pomoc instytucjonalna nie powinna być oceniana wyłącznie przez pryzmat samej formy organizacyjnej. Kluczowe jest to, czy odpowiada na rzeczywiste potrzeby konkretnej osoby, zapewnia bezpieczeństwo, ciągłość opieki, relacje i możliwość godnego funkcjonowania.
Monika Szlachta podkreślała, że nawet to samo rozpoznanie medyczne nie oznacza takich samych potrzeb, możliwości, zasobów czy poziomu samodzielności. Z jej perspektywy pytanie powinno więc brzmieć nie tylko: „jaką usługę możemy zaoferować?”, ale przede wszystkim: „jakiego wsparcia rzeczywiście potrzebuje ten konkretny człowiek?”.
Obecność Marcina Chroszcza pozwoliła zestawić doświadczenia praktyków z perspektywą administracji odpowiedzialnej za politykę społeczną na poziomie wojewódzkim. Dzięki temu debata nie ograniczała się do jednego środowiska zawodowego, lecz pokazała, że dobra diagnoza wymaga rozmowy pomiędzy różnymi szczeblami systemu oraz uwzględnienia zarówno potrzeb mieszkańców, jak i możliwości organizacyjnych, kadrowych i finansowych instytucji.

Ważnym elementem konferencji było również zaangażowanie partnerów i osób wspierających organizację wydarzenia. Obecne było Stowarzyszenie Pomocownia, które włączyło się w konferencję od strony społecznej i organizacyjnej. Uczestnikom zapewniono także poczęstunek przygotowany przez Waste Taste. Catering zorganizowano w duchu niemarnowania żywności, co dobrze wpisało się w społecznie odpowiedzialny charakter wydarzenia.
Szczególnie cenne były głosy, które pojawiły się już po konferencji. Były to indywidualne refleksje uczestników, wynikające z ich zawodowego doświadczenia i tego, co usłyszeli podczas wystąpień i debaty.
Marta Gąsienica-Gronikowska z Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Grójcu zwróciła uwagę na znaczenie podmiotowego podejścia do człowieka. Odnosząc się do wystąpienia prof. Huberta Kaszyńskiego podkreślała, że człowieka należy poznawać przez pryzmat jego historii, środowiska i zasobów. Z kolei wykład dr. Petra Fabiána skłonił ją do refleksji nad tym, na ile członkowie rodziny mają rzeczywiste możliwości sprawowania całodobowej opieki oraz jak pomagać im tak, aby sami nie tracili własnych relacji i możliwości funkcjonowania.
Anna Sławińska w swojej pokonferencyjnej refleksji zwracała uwagę na potrzebę obrony podmiotowości człowieka oraz prestiżu zawodów pomocowych. Podkreślała również, że diagnoza powinna stanowić punkt wyjścia do podejmowania decyzji, a nie uzasadniać rozwiązania wcześniej przyjęte.
Martyna Tyszczak z MOPS w Zawierciu podkreślała natomiast wartość otwartej rozmowy o skutkach deinstytucjonalizacji oraz o tym, że nie każde rozwiązanie środowiskowe musi być najlepsze w każdej sytuacji. Zwróciła także uwagę na znaczenie profesjonalizmu branży pomocowej oraz potrzebę tworzenia miejsc, w których można prowadzić szczerą i merytoryczną debatę o realnych problemach systemu.
W opiniach pokonferencyjnych powtarzał się wspólny wątek: największą wartością wydarzenia było spotkanie nauki z praktyką oraz możliwość rozmowy o diagnozie nie jako o formalnym dokumencie, lecz jako o podstawie odpowiedzialnego działania.
Konferencja pokazała, że skuteczna polityka społeczna nie może opierać się wyłącznie na gotowych rozwiązaniach, wskaźnikach i projektach. Punktem wyjścia powinno być rzeczywiste rozpoznanie sytuacji człowieka, rodziny i społeczności lokalnej, a dopiero później dobór odpowiedniej formy wsparcia.
Najważniejsze przesłanie wydarzenia można więc zawrzeć w prostej zasadzie: najpierw pytanie, potem dane, następnie wniosek i dopiero na końcu działanie. Bo dobra diagnoza nie ma potwierdzać tego, co już założyliśmy. Ma pomóc sprawdzić, czego naprawdę potrzeba.