Funkcjonariusze Straży Granicznej z pyrzowickiego lotniska odmówili wczoraj wjazdu do Polski jedenastu Gruzinom. W ubiegłym tygodniu z taką decyzją spotkało się pięć innych osób tej narodowości. Podawali niewiarygodne powody przyjazdu do naszego kraju lub posługiwali się fałszywymi dokumentami.
Gruzini w czołówce imigrantów zarobkowych do Polski
11 Gruzinów przyleciało do Pyrzowic z Kutaisi we wtorek, 24 marca 2026 roku. Zapytani podczas kontroli granicznej o cel wizyty, odpowiadali różnie. Wśród tłumaczeń były:
- cel turystyczny – choć nie wiedzieli, co chcą zwiedzić ani gdzie będą nocować;
- praca w Polsce – ale nie potrafili wskazać, w jakiej firmie mają być zatrudnieni ani gdzie będą mieszkać; niektórzy twierdzili, że wiedzieć ma bliżej nieokreślony „kolega”.
Kilka osób okazało bilety powrotne, które jednak umożliwiały ich anulowanie w dowolnym czasie. Podobnie było z rezerwacjami noclegów hotelowych, które nie były nawet opłacone, więc ich ewentualne anulowanie nie niosłoby za sobą żadnych konsekwencji.
Ostatecznie niektórzy przyznali, że posiadane dokumenty kupili w Gruzji za około 500 lari (to około 680 złotych), aby uwiarygodnić cel podróży.
Komendant placówki Straży Granicznej odmówił im wjazdu i nakazał przebywanie w pomieszczeniach dla osób niezaakceptowanych do czasu powrotu najbliższym lotem do Kutaisi – już w czwartek, 26 marca.
59 osób zawróconych z Pyrzowic od początku 2026 roku
Polska jest coraz częstszym celem imigrantów zarobkowych. Na samym tylko posterunku granicznym w Porcie Lotniczym Katowice w Pyrzowicach od początku tego roku odmówiono wjazdu 59 osobom właśnie z powodu uprawdopodobnionych podejrzeń o chęć podjęcia nielegalnej pracy. Oprócz tego Straż Graniczna prowadzi działania względem osób, które już wcześniej na terytorium Polski wjechały.
Gruzini stanowią jedną z najliczniejszych grup narodowościowych wśród osób, które przyjeżdżają do Polski w celach zarobkowych. I także z najliczniejszych grup narodowościowych, które tę pracę podejmują lub usiłują podjąć nielegalnie. Na przykład w ubiegłym tygodniu w Pyrzowicach odmówiono wjazdu pięciorgu Gruzinom, którzy nie byli w stanie uzasadnić celu ani przedstawić warunków swego pobytu.
Czterech
z nich deklarowało, że przylecieli w celu turystycznym, lecz nie
byli w stanie tego wykazać. Nie mieli ani rezerwacji noclegów, ani
nie byli w stanie opowiedzieć, co zamierzają tu zobaczyć. Nie
mieli też biletów powrotnych.
Dane piątego mężczyzny figurowały w bazach jako obywatela państwa trzeciego, któremu należy odmówić wjazdu i pobytu na terytorium państw członkowskich Unii Europejskiej.
Także im Komendant Placówki Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach odmówił wjazdu oraz nakazał przebywanie w pomieszczeniu dla osób niezaakceptowanych do czasu powrotu do ich ojczyzny. Mężczyźni odlecieli do Kutaisi 21 marca.
Chcą pracować w Polsce – padają ofiarami oszustów
Choć niektórzy muszą sobie zdawać sprawę, że kupują „lipne” rezerwacje za niewielkie pieniądze, są i tacy, którzy płacą spore sumy za pomoc w uzyskaniu legalnych dokumentów. I zdarza się, że trafiają na oszustów. Tak, jak prawdopodobnie przytrafiło się 37-latkowi, który przyleciał do Pyrzowic 24 lutego tego roku.
Po wylądowaniu mężczyzna zgłosił się do kontroli granicznej i powiedział, że przyleciał do Polski celem odbioru dokumentów legalizujących jego pobyt i pracę. W rozmowie z funkcjonariuszami oświadczył, że podczas poprzedniego pobytu w Polsce przekazał 1.200 Euro osobie poleconej przez znajomego za pomoc w uzyskaniu karty pobytu i zezwolenia na prace, które właśnie zamierza odebrać.
Gruzin oświadczył, że wybiera się do Krakowa i początkowo nie będzie pracował, dopóki nie odbierze powyższych dokumentów. Później zamierza być taksówkarzem lub pracować na budowie. Jednak mężczyzna nie potrafił uwiarygodnić swojej wersji wobec czego także został odesłany do Gruzji decyzją miejscowego komendanta Straży Granicznej.
Statystyki prowadzone przez służby imigracyjne mówią o tym, że Polska utrzymuje się jako docelowe państwo dla cudzoziemców, którzy chcą podjąć pracę na terenie Unii Europejskiej.


