Powiedziała, że w bagażu ma karabin. „Wesoła” seniorka została na ziemi
Mieszkanka Głuchołaz miała wykupiony lot do Antalyi nad Morzem Śródziemnym w Turcji. Pojawiła się nocą, we wtorek, 12 maja w porcie lotniczym w Pyrzowicach (Katowice Airport). Około godziny 3:30, podczas odprawy, nieopatrznie postanowiła zażartować w sposób, jaki w tym miejscu i wobec służb nie jest dobrze widziany.
Zgodnie z procedurą służby lotniskowe natychmiast zawiadomiły Zespół Interwencji Specjalnych Śląskiego Oddziału Straży Granicznej – Placówki w Pyrzowicach. Ci, po wylegitymowaniu seniorki, przystąpili do sprawdzenia jej bagażu. Okazało się, że nie ma tam ani karabinu ani niczego równie niebezpiecznego.
Podróżną
ukarano mandatem w wysokości 500 złotych (wykroczenie z art. 210 ust. 1 pkt 5a ustawy Prawo Lotnicze). A w zasadzie niedoszłą
podróżną, ponieważ kapitan samolotu odmówił jej wejścia na
jego pokład.
Sezon na „żartownisiów” lotniskowych
Straż Graniczna, Straż Ochrony Lotniska oraz pozostałe służby przypominają, że tego rodzaju żarty są kwalifikowane jako niestosowne zachowanie na lotnisku. To może prowadzić do poważnych konsekwencji, w tym mandatów, zakazu wejścia na pokład samolotu a nawet odpowiedzialności karnej. Absolutnie zakazane jest żartowanie z posiadania niebezpiecznych przedmiotów (bomba, granat, materiały wybuchowe, pistolet, karabin, inna broń) podczas kontroli bezpieczeństwa. Każdy taki „żart” traktowany jest bardzo poważnie i uruchamia procedury bezpieczeństwa.
„Zbliża się sezon intensywnych wyjazdów wakacyjnych. W większości przypadków tego rodzaju żarty na lotnisku kończą się odmową wpuszczenia na pokład samolotu. Kapitan ma do tego prawo i zazwyczaj z tego prawa korzysta.” — ostrzega Straż Graniczna
To kolejny w ostatnim czasie już nieśmieszny żart w zagłębiowskim porcie lotniczym. Niedawno informowaliśmy o podobnej sytuacji, po której mężczyzna nie poleciał do Mediolanu.
Może Cię zainteresować:
