Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego na mysłowickim Bończyku (okolice skrzyżowania ulic Kazimierza Wielkiego i Mieczysława Jastruna) o godzinie 14:13 w sobotę, 11 lipca 2026 roku.
Pijany nieśmiertelny? Nie zgniótł go betonowy słup, nie zginął w pożarze
Do akcji zadysponowano:
- 3 zastępy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Mysłowicach,
- karetkę Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach,
- Patrol z Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.
Po przybyciu na miejsce strażacy zastali pojazd z rozwiniętym pożarem komory silnika oraz zniszczony słup ulicznej latarni, który jednak przewracając się szczęśliwie nie zmiażdżył pojazdu.
Kierujący zdołał opuścić pojazd przed przybyciem służb. Zaopiekowali się nim ratownicy medyczni a następnie policjanci przebadali go alkomatem. Urządzenie wskazało stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu odpowiadające około 2,7 promila we krwi!
Pijanym kierowcą okazał się być 49-letni mieszkaniec Mysłowic. Po zakończeniu policyjnego śledztwa pod nadzorem prokuratora najprawdopodobniej zostanie najprawdopodobniej skierowany akt oskarżenia przeciwko niemu, a konsekwencje nieodpowiedzialnego wyskoku mogą być bardzo poważne. Prawne, bo jeśli chodzi o konsekwencje fizyczne to i tak mu się udało – wystarczy sobie wyobrazić, co stałoby się, gdyby betonowy słup przewrócił się na dach samochodu z mężczyzną w środku.
Weekend na bańce w Mysłowicach
To nie jedyne poważne zdarzenie spowodowane przez nietrzeźwego kierowcę. W niedzielę również mocno pijany, 28-letni obywatel Kolumbii, doprowadził do kolizji na drodze ekspresowej S1 w Mysłowicach.

Poważne konsekwencje
Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości to w Polsce przestępstwo. Nieodpowiedzialny kierowca odpowie przed Sądem Rejonowym w Mysłowicach po zakończeniu policyjnego śledztwa pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Mysłowicach i prawdopodobnym sformułowaniu aktu oskarżenia.
Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat, a gdyby okazało się, że to recydywa (kolejne skazanie za to samo) podejrzanemu groziłaby kara pozbawienia wolności do 5 lat. Podobnie jest z jazdą pod wpływem innych środków odurzających (art. 178a § 4 kodeksu karnego).
Dodatkowo przy prowadzeniu w stanie nietrzeźwości przy stężeniu alkoholu we krwi powyżej 1,5 promila (lub powyżej 1 promila i jednoczesnym spowodowaniu wypadku) orzeczona zostaje konfiskata pojazdu lub nawiązka na rzecz Skarbu Państwa w wysokości od 5 do 500 tysięcy złotych (jeśli pojazd nie należał do kierującego).
W przypadku skazania grozi mu też grzywna na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym w wysokości od 5 tysięcy do 60 tysięcy złotych.
Jest ponadto możliwe (oby się tak stało), iż sprawca zostanie obciążony kosztami naprawy zniszczeń, których dokonał i akcji ratowniczej.
Może Cię zainteresować:
Pijany Kolumbijczyk uderzył starym Hyundaiem w bariery na drodze ekspresowej S1
Może Cię zainteresować:
Tragiczny wypadek na Śląsku wczesnym rankiem. Auto dachowało, nie żyje 28-latek
Może Cię zainteresować:
Nastolatek wsiadł pijany za kółko i nie zdążył wyhamować
Może Cię zainteresować:
