Projektanci wizytówek Górnego Śląska
Nikiszowiec. To zdecydowanie najpopularniejsze osiedle robotnicze w Metropolii. Wzorcowe dzieło autorstwa kuzynów - Emila i Georga Zillmannów. Ci niemieccy architekci, po latach spędzonych na tworzeniu projektów budynków sakralnych i szpitali, doczekali się wreszcie poważnych zleceń, których - trzeba przyznać - nazbierało się całkiem sporo. Oprócz familoków, zbudowanych dla górników pracujących w dawnej kopalni Giesche, największe wrażenie robi oczywiście bytomska elektrociepłownia.
Na zlecenie Schaffgotschów
Początkowo, jeszcze w czasach I wojny światowej, w miejscu dzisiejszej Elektrociepłowni Szombierki, miała powstać fabryka prochu. Planowana inwestycja nie doszła jednak do skutku (powstało jedynie kilka budynków o wzmocnionej, militarnej konstrukcji), a w 1916 roku rozpoczęto budowę elektrowni, finansowanej przez Hrabiowskie Zakłady Schaffgotschów.
Jako pierwszy, ukończony został budynek dyrekcji. Cała inwestycja wyrosła w kilka lat. Dokładnie 29 listopada 1920 roku uruchomiono pierwszy turbozespół (o mocy 12,8 megawatów) w Kraftwerk Oberschlesien.
Kocioł za kotłem
W latach 1920-1928 na terenie zakładu wybudowano kolejne kotły. Do wcześniejszych (9, 11, 13, 17) dołączyły więc 6 ,8, 10, 12, 14. W tym czasie uruchomiono kolejne turbozespoły (do III dołączyły I i II) - każdy z nich o mocy 12,8 megawata. W 1925 roku na Wieży Wodnej pojawił się charakterystyczny zegar.
Dalej, dokładnie w 1928 r. - uruchomiono kolejny turbozespół (IV) o mocy 25,6 megawata. Powstały także kolejne kotły (21, 22, 23). Rok później następne (5, 7, 15, 19, 20), i dalej - w latach 1929-1937 jeszcze cztery (1, 2, 3, 4). Ostatecznie, po wybudowaniu kolejnych (16 i 18), na terenie elektrowni działały w sumie 23 kotły.
120-metrowy komin
Komin numer 3. Wysokość 120 metrów. Rok powstania - 1937. Także w tym roku wybudowano taśmociągi dostarczające węgiel z Bobrka. A w 1939, kolejny turbozespół (V) o mocy 28 megawatów. Finalnie, w 1944 roku, moc elektrowni wynosiła 92 megawaty. Taką moc elektryczną wygenerowały wspomniane 23 kotły i 5 turbozespołów.
Co oczywiste, zakład posiadał liczne kominy chłodnicze. Było ich 7, każdy o wysokości 40 metrów. Był też staw górny o pojemności 20200 metrów sześciennych wody a także staw dolny, czyli zbiornik wody chłodzącej.
300 ton węgla na godzinę
W wyniku reparacji, w 1945 roku, Rosjanie zdemontowali turbozespół nr V i trzy kotły (21 ,22, 23). Moc elektrowni spadła do 64 megawatów, a jej wzrost do 108 megawatów odnotowano w 1955 roku, gdy w miejscu wcześniejszego rabunku zamontowano dwa nowe turbozespoły. W tym czasie elektrownia zużywała blisko 300 ton węgla na godzinę.
Prawie do końca lat 90.
W 1964 roku wybudowano stację ciepłowniczą do zasilenia Kopalni Bobrek. Powstała w miejscu wyburzonych kotłów (15 i 17). Rok później rozpoczęto budowę stacji wymienników ciepła. Dalej, w 1971, powstała stacja demineralizacji wody (wydolność 45 ton na godzinę), w 1974 uruchomiono nowy kocioł, w 1980 wybudowano magistralę ciepłowniczą w kierunku Arki Bożka.
8 lat później moc elektrowni wynosiła 68,8 megawata. W latach 90. w miejscu wycofanych z eksploatacji kotłów 18 i 20 uruchomiono kolejny. Wtedy też (1993) zakończono budowę magistrali spinającej EC Szombierki z EC Miechowice. Moc elektrowni wynosiła 43,8 megawata.
Od 1995 roku rozpoczęła się likwidacja kolejnych kotłów, odłączanie turbin, likwidacja stawu, stacji demineralizacji wody, budynku regeneracji olejów, szatnim łaźni, zmiękczalni wody czy magazynów.
Dokładnie w 1998 roku, gdy pracował już tylko jeden z turbozespołów, a moc elektrowni wynosiła 8,8 megawata, zakończyła się produkcja energii elektrycznej.
Kultura w zapasowej elektrowni
Elektryczne ostatki Szombierek zakończyły się wraz z zaprzestaniem wykorzystywania jej w celu tzw. elektrowni szczytowej, dostarczającej prąd tylko w okresach zwiększonego zapotrzebowania na energię oraz w czasie niezbędnych prac prowadzonych w Miechowicach.
W pustym, wyłączonym z użytku zakładzie (do czasu, gdy pozwalał na to jego stan) organizowano wydarzenia o charakterze kulturalnym. W EC Szombierki, w hali maszyn, odbyła się Teatromania. Była też gala boksu, zawody sportowe, wystawy, koncerty, czy tymczasowe siedziby artystów.
Z rąk do rąk
Chociaż bytomska katedra industrialu dokładnie w roku 2013 doczekała się wpisu do rejestru zabytków nieruchomych województwa śląskiego, taki tytuł nie zapewnił jej należytej ochrony.
Po prywatyzacji Zespołu Elektrociepłowni Bytom, obiekt został przejęty przez Fortum. Fiński koncert energetyczny skutecznie wypędził artystów, zorganizował także wysadzenie chłodni kominowej w 2015 roku. Rok później obiekt został sprzedany firmie Rezonator. Były ambitne plany związane z ocaleniem EC Szombierki. Przestrzeń miała zyskać nowe zastosowanie. Ostatecznie, w roku 2022, doszło do sprzedaży popadającego w ruinę kompleksu zabytkowych zabudowań. Wtedy też pojawiła się nowa nadzieja dla tego miejsca…
Grupa Arche ożywi dawną elektrociepłownię?
Bałaganu nazbierało się sporo. Bo oprócz tego, co udało się wynieść złomiarzom, obiekt wymagał kompleksowego wysprzątania. Ważniejszą kwestią było jednak zabezpieczenie dachu, który znajdował się w agonalnym stanie. Po uporaniu się ze zniszczoną konstrukcją i wyczyszczeniu środka (na tyle, ile się dało), nowy właściciel przystąpił do pierwszych prac rewitalizacyjnych.
Imponujące plany nowego właściciela
Według założeń projektowych opracowanych przez Grupę Arche, w dawnej elektrociepłowni powstanie m.in. hotel, strefa gastronomiczna, nowoczesna infrastruktura sportowa z kompleksem basenowym, przestrzeń muzealna czy centrum konferencyjne. Budowa poszczególnych komponentów będzie możliwa po opracowaniu pełnej dokumentacji projektu i dokładnym oszacowaniu zakresów inwestycji.
Ponad 505 milionów złotych
Ponad 505 milionów złotych. Na tyle szacowana jest łączna wartość rewitalizacji katedry industrialu. Na taką rewitalizację Grupie Arche udało się pozyskać już 130 milionów złotych ze środków unijnych. W ramach dwóch programów takich dofinansowań, do tej pory (stan na październik 2025 r.) udało się rozpocząć pierwsze prace związane z wykonaniem planowanej części hotelowej i sportowej, a także część koniecznych robót wyburzeniowych.
Zainteresowani mogli zajrzeć do środka
Warto przypomnieć także o zorganizowanym 18 października 2025, pierwszym takim dniu otwartym. Pod EC Szombierki zameldowały się setki zainteresowanych rewitalizacją obiektu. Kilkadziesiąt grup miało możliwość wejścia na plac budowy, a także zapoznania się ze wstępnymi wizualizacjami, zaprezentowanymi w poszczególnych częściach obiektu.
Obiecujące plany, napełniły więc nadzieją.
100 lat to za mało...
A z okazji 105 urodzin (oprócz 200 lat) - Ślązag życzy wytrwałości i szybkiego nadejścia dnia, w którym poznamy pierwsze daty związane z finalizacja tej spektakularnej metamorfozy.
Może Cię zainteresować:
Dzień Otwarty w Elektrociepłowni Szombierki. Zajrzeliśmy do środka katedry industrialu
Może Cię zainteresować:
