Zatrzymania czterech osób policja dokonała 22 stycznia 2024 roku na wniosek Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, która prowadziła śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej. Ta miała się dopuścić oszustw na terenie województwa śląskiego, polegających między innymi na zaciąganiu od pokrzywdzonych pożyczek gotówkowych, obiecując im wysokie i szybkie zyski. Faktycznie środki te miały być przeznaczone na własne potrzeby podejrzanych. Proceder trwał co najmniej od 2019 do połowy 2023 roku. Blisko dwuletnie postępowanie doprowadziło do sformułowania oskarżenia przeciw dwóm osobom – 47-letniej Hannie Sz. oraz jej synowi – 27-letniemu Szymonowi Sz., zamieszkałymi w Mierzęcicach (powiat będziński). Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Sosnowcu 15 stycznia 2026 roku.
Piramida finansowa. Wyłudzali pożyczki, obiecując szybkie i wysokie zyski
Kierować procederem miała Hanna Sz., która wcześniej pracowała w jednym z banków w Bytomiu. Prokuratura ustaliła, że wykorzystując liczne znajomości z zamożnymi ludźmi oraz ich zaufanie, którym podejrzana cieszyła się jako osoba związana z sektorem finansowym, namawiała ich na przekazywanie jej środków tytułem pożyczek. Obiecywała wysoki zwrot z inwestycji w krótkim czasie. Obietnice uwiarygadniała przekazując poszkodowanym środki pieniężne i twierdząc, że to część ich zysków z inwestycji. W rzeczywistości pieniądze pochodziły z kolejnych pożyczek od niczego nieświadomych ofiar.
Za pozyskane w ten sposób środki dokonywano licznych transakcji, mających za zadanie utrudnienie stwierdzenia przestępczego pochodzenia środków oraz uniemożliwienie ich odzyskania.
Rekordziści stracili powyżej miliona złotych
Środki pozyskiwane przez oskarżoną nie były w żaden sposób inwestowane. Zamiast tego służyły jej i synowi do realizowania rozmaitych, często bardzo kosztownych zachcianek. Oskarżeni zgromadzili w ten sposób pokaźny majątek, w tym okazałe nieruchomości, drogie samochody oraz znaczną ilość gotówki.
Najwięcej stracił mieszkaniec Śląska z północnej części aglomeracji, to jest około 2 milionów złotych. Kolejni pokrzywdzeni stracili: około półtora miliona, 900 tysięcy i około pół miliona złotych. Pozostali zostali oszukani na kwoty od 10 tysięcy do kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy. Dla niektórych były to oszczędności życia.
Nawet do 25 lat za kratami. 88 zarzutów!
W czasie zatrzymania blisko dwa lata temu podejrzani usłyszeli łącznie 20 zarzutów popełnienia czynów karalnych, w wyniku których naciągnięci mieli stracić blisko 4 miliony złotych. W toku postępowania przygotowawczego zgłaszali się kolejni pokrzywdzeni. W tym momencie liczba ustalonych poszkodowanych wzrosła do 66. W tej grupie są osoby prywatne i przedsiębiorstwa, w tym także banki, zaś łączna suma, jaką stracili, przekracza 15 milionów złotych. Nie jest wykluczone, że w trakcie trwania procesu zgłoszą się jeszcze jacyś pokrzywdzeni. Choć akt oskarżenia obejmuje dwoje z pierwotnie czworga zatrzymanych, łączna liczba zarzutów wzrosła do 88.
To przede wszystkim wielokrotne zarzuty oszustwa dla Hanny Sz., która oskarżona jest także o kierowanie grupą przestępczą. Poza tym kobieta miała się dopuścić się podrobienia dziesiątek dokumentów, w tym zaświadczeń o zarobkach, dokumentacji księgowej i skarbowej oraz weksla. Za najpoważniejszy z zarzutów grozi jej kara pozbawienia wolności nawet do 25 lat.
Drugi z oskarżonych – Szymon Sz. – odpowie za przestępstwa ściśle związane z wyżej opisanym procederem, to jest „pranie pieniędzy”, puszczenie w obieg podrobionego weksla oraz posługiwanie się nierzetelną dokumentacją bankową dla potrzeb uzyskania kredytu. Oprócz tego Szymon Sz. oskarżenie obejmuje posiadanie narkotyków, które znaleziono u niego w trakcie przeszukania. Za czyny, o które jest oskarżony, może pójść za kraty nawet na 10 lat. Najsurowsza kara grozi mu za wprowadzenie do obiegu sfałszowanego weksla, to jest od jednego roku do dziesięciu lat więzienia.
„Oparcie dla aktu oskarżenia przeciwko Hannie Sz. oraz Szymonowi Sz. stanowił bardzo obszerny materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, opinie biegłych licznych specjalności, rozbudowana dokumentacja księgowa i bankowa, a także zabezpieczone dane informatyczne.” — powiedział prok. Mateusz Nowak z zespołu prasowego Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
W czasie śledztwa zastosowano
środek zapobiegawczy względem Hanny Sz. w postaci tymczasowego
aresztowania. W końcowej fazie postępowania areszt uchylono na
rzecz poręczenia majątkowego i dozoru policyjnego.
Względem
Szymona Sz. przez cały czas śledztwa stosowano wolnościowe środki
zapobiegawcze to jest: dozór policyjny, zakaz kontaktowania się oraz zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe.
Na poczet grożących oskarżonym kar oraz w celu zaspokojenia prawdopodobnych roszczeń pokrzywdzonych, zabezpieczono mienie o łącznej wartości blisko miliona złotych.
Może Cię zainteresować:

