Papuga z Gliwic w brytyjskim magazynie technologicznym
Raspberry Pi Official Magazine to miesięcznik brytyjskiego producenta minikomputerów, wydawany w Cambridge. Pismo ukazuje się od 2012 roku, do marca 2025 roku pod nazwą The MagPi. Co miesiąc pokazuje projekty zbudowane na komputerach tej marki przez hobbystów i firmy z całego świata.
W numerze 158 obok nowego wyświetlacza dotykowego i najnowszego komputera producenta znalazł się tekst o papudze z gliwickiej restauracji Locoloro. Rosie Hattersley opisała w nim, jak mówiąca papuga z komputerem w środku zaczęła przyciągać gości i na czym polega działanie tej wyjątkowej gadającej atrakcji.

Edge AI i głos z ElevenLabs. Tak działa papuga z Bytomskiej
W środku papugi pracuje minikomputer wielkości karty płatniczej, który kosztuje ułamek ceny laptopa. Urządzenie przez cały czas nasłuchuje, ale nie wysyła niczego do sieci, dopóki ktoś nie wypowie słowa aktywującego.
To słowo rozpoznaje lokalnie mały model sztucznej inteligencji działający na samym urządzeniu. System ten nazywa się Edge AI. Papuga dzięki niemu reaguje szybciej, ale przypadkowe rozmowy przechodniów nie trafiają na zewnętrzne serwery.
Dopiero gdy rozmowa się zacznie, papuga łączy się z API ElevenLabs. Ta usługa generuje odpowiedź i zamienia ją na naturalnie brzmiący głos. ElevenLabs założyli w 2022 roku dwaj Polacy, Mati Staniszewski i Piotr Dąbkowski, i dziś to jedna z największych firm na świecie zajmujących się syntezą mowy.
Kto jest odpowiedzialny za stworzenie gliwickiej papugi?
Papugę zaprojektował i zbudował RapidLab, laboratorium poznańskiej firmy Apollogic. Firma od 2006 roku tworzy oprogramowanie dla biznesu, a z czasem dołożyła elektronikę, internet rzeczy i sztuczną inteligencję. Pod marką RapidLab buduje prototypy urządzeń.
Od pomysłu do działającej papugi minęło sześć tygodni. Urządzenie stoi na zewnątrz, przy samym wejściu do lokalu. Dostępne jest całodobowo i bezpłatnie dla wszystkich przechodniów. Jak relacjonuje właściciel restauracji Locoloro odpowiedzialnej za inicjatywę stworzenia nowej atrakcji, dziennie z papugą rozmawia około 30 osób.
Zdjęcia i nagrania przedstawiające robotyczną arę dostępne są na profilu Locoloro na Instagramie.
Restauracja w Gliwicach, której wejścia pilnuje papuga
Papuga pracuje dla Locoloro, restauracji w centrum Gliwic. Lokal działa w formacie Cocoa Bar & Latin Street Food, czyli łączy jedzenie z ulic Ameryki Łacińskiej z rzemieślniczym kakao. Część składników, w tym mąkę kukurydzianą do arepas, sprowadza z Ameryki Południowej.
W stałej karcie są arepas, quesadille, empanadas, bagietki bocadillo, deski do dzielenia i sałatki na komosie ryżowej. Arepa to kukurydziany placek, chrupiący z zewnątrz i miękki w środku. W wersji La Res wypełniają go szarpana wołowina, chorizo, mozzarella i jalapeño, więc smakuje treściwie, z wyraźną ostrością przełamaną kwaśną piklowaną cebulą.
Empanadas to kruche pierogi z nadzieniem z wołowiny, kurczaka i fasoli. Kuchnia podaje je z guacamole, sour cream i słodko-ostrym sosem mango-chilli. Kto chce spróbować kilku rzeczy naraz, może zamówić deskę Latino dla dwóch albo dla trzech, czterech osób.
Co można zjeść w gliwickiej restauracji z papugą? Jesienne Menu
Dania główne Locoloro podaje w sezonowej karcie Menú del momento. To krótka lista autorskich dań i przystawek, którą kuchnia zmienia co weekend, choć jak wskazuje szef kuchni, zdarza się, że szczególnie popularne dania zostają nawet na cały tydzień. Aktualna wersja jest dostępna tylko w lokalu, więc przy każdej wizycie można trafić na coś nowego.
W poprzednich odsłonach był m.in. bowl z wołowiną wolno duszoną w kakao i chipotle, z czarną fasolą, kukurydzą i piklowaną cebulą. Kakao nie dodaje tu słodyczy, tylko głębi i lekkiej goryczki, a chipotle daje dymny posmak. Był też łosoś na chrupiącej skórze w aksamitnym sosie kokosowo-limonkowym.
Na chłodniejsze dni lokal ma swoje kakao. Powstaje ze 100% pasty kakaowej, jest gęste i wyraźnie mniej słodkie od czekolady na gorąco. Wersja korzenna z masłem orzechowym i miodem rozgrzewa jak piernik, a Chili Sal łączy kakao z ostrym chili i solą.
W każdy weekend w Locoloro gra muzyka na żywo, na pianinie albo skrzypcach. Wiosną koncerty i wydarzenia mają wyjść także na zewnątrz, na Mały Rynek, czyli plac tuż pod lokalem.

Jak dojechać na Bytomską 15 z Katowic i Zagłębia
Najprościej pociągiem. Z Katowic do Gliwic jedzie się od około 20 minut pociągiem dalekobieżnym do około pół godziny regionalnym Kolei Śląskich. Z Sosnowca najszybszy pociąg bez przesiadki jedzie niespełna 40 minut. Dworzec Gliwice leży około kilometra od Rynku, a na Bytomską dojdzie się pieszo w kilkanaście minut.
Samochodem z Katowic najszybciej jedzie się Drogową Trasą Średnicową przez Chorzów, Świętochłowice, Rudę Śląską i Zabrze. To około 30 km, które poza godzinami szczytu pokonuje się zwykle w pół godziny. Dokładny adres Restauracji Locoloro to ul. Bytomska 15 w Gliwicach.