Są pomysły, by na autostradach, które mają co najmniej trzy pasy w jedną stronę, zwiększyć limit prędkości do 150 km/h. Ale nawet to nie uchroniłoby 33-letniego mieszkańca powiatu gorlickiego (woj. podkarpackie) od słonej kary. Bo ten, nie dość, że pędził Mercedesem AMG a45S ponad 200 km/h na godzinę A4, to jeszcze miał już na sumieniu podobne wykroczenie.
Pirat drogowy na autostradzie A4 między Zabrzem a Rudą Śląską
Jego wyczyny na autostradzie A4, na granicy Zabrza i Rudy Śląskiej, w kierunku na Kraków, sfilmowali 26 lutego 2026 r. policjanci z Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach.
Pomiar na odcinku A4, gdzie obowiązuje limit prędkości 140 km/h, pokazał prędkość Mercedesa wynoszącą 206 km/h.
Mundurowi niezwłocznie, już na terenie Rudy Śląskiej, zatrzymali pojazd do kontroli.
Okazało się, że mężczyzna miał już podobne wykroczenie na sumieniu i działał w warunkach recydywy drogowej. Wobec takich okoliczności policjanci byli zobligowani do nałożenia na niego kary pieniężnej dwukrotności wyjściowej kwoty.
I tak w kilka sekund 33-latek wypracował sobie grzywnę w wymiarze 4 000 złotych, a na jego konto trafiło 14 punktów (czyli standardowa liczba punktów za podobne wykroczenie).
- Nowelizacja przepisów drogowych i kolejne narzędzia do walki z piratami drogowymi, nie przyniosłyby zamierzonych efektów, gdyby nie skrupulatnie wykonywana praca w codziennej służbie przez policjantów ruchu drogowego. Respektowanie przepisów dotyczących dopuszczalnej prędkości to polisa bezpieczeństwa, w którą możemy zainwestować za każdym razem, gdy zasiadamy za kierownicą naszych pojazdów. W razie jakiejkolwiek nieprzewidzianej sytuacji, każdy nadmierny kilometr na naszym liczniku, może sprawić, że nie zdążymy podjąć reakcji. Nie zostawiajmy naszego bezpieczeństwa przypadkowi, weźmy je w nasze ręce - apelują policjanci z Komisariatu Autostradowego Policji w Gliwicach.
Może Cię zainteresować:
Bytom: Zmarł mężczyzna postrzelony w trakcie interwencji policji
Może Cię zainteresować:
