Endemiczne gatunki roślin w województwie śląskim. Zmiana klimatu wpływa na ich liczbę

Endemity to gatunki zwierząt lub roślin występujące tylko i wyłącznie na określonym terenie. Na terenie Polski występuje kilkaset gatunków endemitów - w większości z królestwa roślin. Gatunki te najczęściej pojawią się na obszarach górskich, szczególnie w Tatrach. Województwo śląskie, choć nie jest tak urozmaicone pod względem rzeźby terenu jak Małopolskie, to posiada dwa gatunki endemiczne.

Choć obszar województwa śląskiego przekracza powierzchnię 12 tys. km², to w jego granicach występują zaledwie dwa gatunki endemiczne. W naszym regionie nie pojawiają się unikatowe gatunki zwierząt. Ma to związek ze zmianą klimatu, do której doszło przez kilkaset milionów lat. Część gatunków, która występowała na naszym terenie przeniosła się w trakcie Epoki Lodowcowej na północ globu. Natomiast pozostałe w większości wyginęły, nie przystosowując się do warunków zmieniającego się świata. Kolejną przyczyną braku gatunków endemicznych zwierząt są obecnie zachodzące przemiany środowiskowe i ingerencja człowieka.

Natomiast w przypadku roślin możemy wyróżnić dwa gatunki endemiczne. Jak wyjaśnia dr hab. Adam Rostański z Uniwersytetu Śląskiego, w przyszłości kolejne nowe gatunki mogą pojawić się na skrajnie zanieczyszczonych glebach na terenie naszego województwa.

Dwa endemiczne zagrożone gatunki

Obszar naszego województwa jest terenem przejściowym. Nie ma tu znaczących enklaw przyrodniczych. W naszym regionie nie znajdziemy wysokich masywów górskich, które sprzyjają rozwojowi ostoi gatunków endemicznych. I choć endemit to gatunek, który występuje wyłącznie na terenie o powierzchni mniejszej niż 10 tys. km2, to w naszym regionie pojawiają się rośliny charakterystyczne wyłącznie dla naszego województwa, są nimi: jeżyna gliwicka (rubus glivicensis) oraz wiesiołek śląski (oenothera subterminalis).

Jeżyna Śląska
Konrad Świtalski

Jeżeli chodzi o gatunki endemiczne w naszym regionie występują ich dwie odmiany. Pierwszą z nich jest warzucha polska. - Gatunek związany z obszarem Kluczy i Pustyni Błędowskiej, gdzie występował przez setki (tysiące) lat. Niestety w wyniku wydobywania rud cynkowo-ołowiowych, naturalne siedliska zostały zniszczone - obniżył się poziom wód gruntowych, szczególnie źródła rzeki Białej. Warzucha na obecnym terenie rosła od momentu zlodowaceń. Gatunek występuje w okolicach wypływów zimnych wód źródlanych. Udało się uratować warzuchę polską na stanowiskach wtórnych, np. na obszarze jurajskim - tłumaczy prof. dr hab. Adam Rostański, kierownik Pracowni Dokumentacji Botanicznej i Zielnika Naukowego UŚ.

Drugim gatunkiem jest przytulia krakowska, która w podobnym położeniu przetrwała tysiące lat.

- Przytulia to endemit występujący na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Rośnie obecnie np. w okolicach Olsztyna k. Częstochowy. To drobna roślina z rodziny marzanowatych, która porasta skały i kamienie wapienne. Przytulia krakowska występuje dość rzadko na terenie Jury. To drobna roślina, która posiada nieliczne białe kwiaty. Nie warto jej szukać, ponieważ istnieje duże ryzyko, że przez przypadek zniszczymy jej siedlisko - podkreśla Rostański.

Silnie zanieczyszczone gleby sprzyjają rozwojowi nowych gatunków

Biolodzy z naszego regionu badając rośliny, szczególną uwagę zwracają na wąską grupę występującą na glebach silnie zanieczyszczonych metalami ciężkimi, takimi jak rudy ołowiowo-cynkowe. - Wydaje się że tak trudne warunki prowadzą do zróżnicowania się i zachodzenia procesu mikroewolucji, co może przyczynić się do powstawania podgatunków i innych drobniejszych taksonów. Na razie we florze Polski trudno jest wyodrębnić nowe gatunki. Istnieją jednak subtelne metody biologiczne, którymi można je odróżnić - uzasadnia.

Jedna z takich roślin występuje w Piekarach Śląskich, Olkuszu i Bolesławcu - pleszczotka wóycickiego (górska). Rośnie na zwałowiskach odpadów popłuczkowych (cynkowo-ołowiowych) i posiada na nich dobre warunki do rozwoju. W 2020 roku udowodniono, że roślina rosnąca na wymienionych terenach jest odmienna genetycznie od pozostałych pleszczotek z rodziny. To dzięki hałdom doszło do modyfikacji genetycznej rośliny. Jak tłumaczy dr hab. Rostański do procesu doszło przez przypadek, pleszczotka została przeniesiona na zwałowiska w celu rekultywacji obszaru.

Czy na terenach pokopalnianych również pojawiają się z wąskiej grupy roślin? Niestety nie, jak uzasadnia dr hab. UŚ węgiel kamienny to odpady mały specyficzne, które po kilku latach tworzą podłoże nadające się do rozwoju szerszej grupy roślin. Węgiel nie wywołuje toksycznych procesów, w związku z czym nie występują tam rośliny przystosowane do życia w skrajnych warunkach.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon

czytaj więcej:

Bytom ulica Dworcowa

Bytomska Dworcowa dziś u kresu wielkiego remontu. A kiedyś?

ZSW Zawada

Industriada bez wodociągów Zawada. Powód? Wojna w Ukrainie

Pałac kawalera Świerklaniec

Poznajcie Pałac Kawalera podczas nocnego zwiedzania

Bagaże nieodebrane Pyrzowice

Lotnisko, zgubiony bagaż? Sprawdziliśmy, co się z nim dzieje

Dom Weichmanna 05

Najważniejszy śląski zabytek, w który nikt nie wierzył

Wille na Knajfeldzie w Bytomiu

Knajfeld. Najpiękniejsza dzielnica willowa na Śląsku?

Ścieżka w Kamieńcu

Nowa inwestycja w gminie Zbrosławice. Mieszkańcy polecają