Tusk i Platforma kreślą nam interesujący plan do roku 2030: zielony Śląsk i mniej energii z węgla

Do 2030 roku Polska ma o połowę zmniejszyć ilość energii produkowanej z węgla, a „zielony” Śląsk ma się stać się szansą energetyczną Polski budowanej w oparciu o odnawialne źródła energii – taki przekaz popłynął ze strony polityków Platformy Obywatelskiej przy okazji czwartkowej (24 listopada) konwencji programowej tej partii, która poświęcona była sprawom środowiska i klimatu.

https://twitter.com/Platforma_org
Donald Tusk
- Zacznę od słów prezesa Kaczyńskiego: Kto wygrywa na Śląsku - wygrywa w całej Polsce! - tak swoje przemówienie na konwencji programowej Platformy Obywatelska rozpoczął Rafał Trzaskowski. W jaki sposób prezydent Warszawy chce zapewnić swej partii zwycięstwo na Śląsku? To już niespecjalnie wyjaśnił. Przekonywał natomiast, że Polska powinna jak najszybciej odchodzić od „paliw kopalnianych” (dokładny cytat).

Śląsk zielony, nie czarny

- Albo będziemy zatrutym skansenem gospodarczym i czarną dziurą na mapie Europy, albo naprawdę podejmiemy realne działania. Właśnie dlatego, że mamy kryzys, nie wolno nam zmniejszać naszych ambicji. Musimy być odważni, stawiać na samowystarczalność i rozproszoną energię – mówił Trzaskowski.

Nieco więcej, co nie znaczy wiele, powiedział na ten temat przewodniczący Platformy, Donald Tusk. Jak stwierdził Śląsk może się stać szansą energetyczną Polski.

- Śląsk zielony, już nie czarny. Śląsk może stać się i stanie się miejscem w Europie absolutnie czołowym i kluczowym, gdzie najnowocześniejsze technologie, tysiące ludzi znajdzie swoją pracę, a te technologie i ich praca będzie służyła budowie Polski zielonej nowoczesnej, opartej o odnawialne źródła energii – mówił Tusk.

- Do 2030 roku o połowę zmniejszymy ilość energii produkowanej z węgla. To jest zobowiązanie Platformy Obywatelskiej – taką z kolei deklarację w imieniu tej partii złożył gliwicki poseł PO, Borys Budka.

Co to oznacza dla górnictwa?

W jaki sposób PO zamierza w 7 lat osiągnąć ten cel, skoro obecnie udział węgla w polskim miksie energetycznym przekracza 72 procent (czyli musiałby spaść do niewiele ponad 1/3), udział odnawialnych źródeł (mimo że zeszłoroczna produkcja była rekordowa) wynosił ok. 17 procent, prognozy wskazują raczej na to, że zapotrzebowanie na energię będzie w Polsce rosło, zaś energetyka jądrowa w najbardziej optymistycznych scenariuszach ma szansę rozpocząć działalność w Polsce dopiero w połowie przyszłej dekady?

Co zapowiedź ograniczenia ilość energii produkowanej z węgla oznacza dla rodzimego górnictwa i funkcjonujących bloków węglowych w kontekście wciąż (przynajmniej teoretycznie) obowiązującego harmonogramu wygaszania wydobycia i społecznej presji (być może chwilowej) na zwiększanie wydobycia celem zaspokojenia popytu na rynku węgla opałowego? To na razie pytania bez odpowiedzi. Ściślej - ze strony PO pytania bez odpowiedzi od dobrych 7 lat, odkąd partia ta straciła władzę. Dziś ze słów posła Budki można było wnioskować tylko tyle, że Polskę ma czekać gigantyczny rozwój energetyki odnawialnej.

- Do 2030 r. stworzymy co najmniej 700 lokalnych społeczności energetycznych, całkowicie zmodernizujemy co najmniej 150 sieci ciepłowniczych, wybudujemy 2000 biogazowni, 2 miliony domów zostanie objętych kompleksową termomodernizacją, dociepleniem i wprowadzeniem ekologicznych źródeł w postaci pomp ciepła oraz paneli fotowoltaicznych, Zlikwidujemy bariery administracyjne, zlikwidujemy wielkie monopole spółek energetycznych. Gwarantujemy, że każdy, kto będzie chciał swój dom podłączyć do sieci energetycznej - nie będzie czekał dłużej niż trzy miesiące – obiecywał Budka.

Czy PO w ogóle wie, jak to zrobić?

Ze słów polityków PO wynika, że „zieloną transformację” w energetyce chcieliby sfinansować z unijnych pieniędzy („pieniądze z KPO na termomodernizacje są w zasięgu ręki” – mówił Donald Tusk). Konkretne kwoty, niezbędne do przeprowadzenia tej operacji, nie padły, ale wystarczy przypomnieć, że zakładany budżet 10-letniego programu „Czyste Powietrze” nakierowanego na eliminację domowych kotłów węglowych i montaż mniej emisyjnych źródeł ciepła (np. właśnie OZE) miał wynieść 103 mld złotych, by uzmysłowić sobie jakiego rodzaju rzędy wielkości mogą wchodzić w grę.

O ile ktoś to rzeczywiście policzył, gdyż trzeba brać poprawkę na to, że zbliżające się wybory generują wielkie wzmożenie programowe ze strony partyjnych liderów (także w kontekście Śląska, wszak kilka dni temu działania związane z transformacją regionu obiecywał prezes PiS, Jarosław Kaczyński). Co więcej, PO poczuła wiatr w żaglach po poniedziałkowym przewrocie i powrocie do władzy w sejmiku. Faktem jest, że na inwestycje w zieloną energię zapisano niemałe kwoty zarówno w programach krajowych, jak i regionalnych w ramach „polskiej puli” obecnego budżetu Wspólnoty. Sam tylko program regionalny dla woj. śląskiego opiewać ma na ponad 5 miliardów euro, z czego przeszło 2 mld euro stanowić mają środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Podobnych funduszy na transformację (choć z dużo mniejszymi budżetami) doczekały się też województwa dolnośląskie, wielkopolskie i łódzkie.

Na wsparcie z tego źródła liczą zarówno podmioty gospodarcze, samorządy i osoby prywatne, jak też spółki energetyczne (choć tym ostatnim na etapie prac nad funduszami transformacji Ministerstwo Klimatu i Środowiska niejednokrotnie przypominało, że FTS nie jest funduszem modernizacji energetyki).

W imieniu swoim i Państwa czekamy na szczegóły tych zamierzeń. Zwłaszcza w kontekście ogólnych na razie zapowiedzi Donalda Tuska. Pamiętamy dobrze dwa programy dla Śląska (jeden PO, drugi PiS), które od pierwszego dnia nadawały się na makulaturę. Jak będzie tym razem?

Jacek Sasin

Może Cię zainteresować:

Michał Wroński: Sasin chce wstrzymać zamykanie kopalń. Standard. Dokumenty (jak zawsze) mówią co innego

Autor: Michał Wroński

08/11/2022

Kopalnia JSW

Może Cię zainteresować:

Bruksela przygląda się emisjom metanu z górnictwa. W spółkach wydobywczych strach

Autor: Michał Wroński

16/11/2022

Farma fotowoltaiczna Taurona w Jaworznie

Może Cię zainteresować:

W Mysłowicach Tauron rozpoczął budowę największej farmy fotowoltaicznej w Polsce

Autor: Michał Wroński

14/07/2022

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon

czytaj więcej:

Frans Timmermans

Timmermans przyjeżdża na Śląsk. Czy to oznacza... pieniądze?

Mateusz Morawiecki na Śląsku

Tusk obiecuje, Morawiecki manipuluje. Jest kampania wyborcza

Kaczynski Radom

Kaczyński w Radomiu: "Węgiel ze Śląska jest słabej jakości"

Górnicy

„Posłów ze Śląska trzeba pogonić. Są gorsi od Morawieckiego"

Janusz Kowalski

Gdzie powinien fedrować Janusz Kowalski? Mamy listę kopalń

Janusz Steinhoff

"Przepisy dotyczące bezpieczeństwa pisane są krwią górników"

Nasadzenia Tychy

Mieszkańcy mogą posadzić drzewo dla swojego dziecka