Pożar kompleksu zabudowań w Lgocie Błotnej. Ogień strawił stolarnię i budynki gospodarcze

W nocy z 9 na 10 września w Lgocie Błotnej wybuchł rozległy pożar stolarni i przyległych zabudowań gospodarczych. Ogień objął około połowę kompleksu o długości 80 metrów, w tym wiatę z trocinami i drewnem. W akcji brały udział liczne zastępy PSP i OSP z regionu, a działania gaśnicze trwały do wczesnych godzin porannych. Na szczęśćie nie było ofiar.

W nocy z 9 na 10 września 2026 roku doszło do rozległego pożaru w miejscowości Lgota Błotna w powiecie częstochowskim. Ogień pojawił się po godz. 23 i objął znaczną część jednokondygnacyjnego kompleksu zabudowań o konstrukcji drewnianej i murowanej. W skład obiektu wchodziła stolarnia, budynki gospodarcze oraz wiata, pod którą składowano trociny i drewno – materiały wyjątkowo łatwopalne, które sprzyjały szybkiemu rozprzestrzenianiu się płomieni.

Akcja gaśnicza do późnej nocy

Pożarem objęta była około połowa kompleksu o długości około 80 metrów i szerokości około 8 metrów. Intensywność ognia oraz konstrukcja obiektów sprawiły, że działania gaśnicze były wymagające i trwały wiele godzin. Ostatecznie zakończono je o godz. 04:52.

Do pożaru zadysponowano liczne zastępy PSP i OSP z regionu. Strażacy z Koniecpola, Częstochowy oraz okolicznych miejscowości prowadzili działania gaśnicze, zabezpieczali teren i pracowali nad ograniczeniem rozprzestrzeniania się ognia na kolejne części zabudowań.

W akcji uczestniczyli strazacy z JRG 4 Koniecpol, JRG 1 Częstochowa, OSP Bystrzanowice, OSP Podlesie, OSP Nakło, OSP Staromieście, OSP Lelów II. Łącznie pożar gasiło ich kilkudziesięciu. Walczyli z ogniem zarówno od strony stolarni, jak i części gospodarczej oraz wiaty z materiałami drzewnymi.

Trudne warunki akcji

Pożar rozwijał się dynamicznie – konstrukcja drewniana, trociny i składowane drewno stanowiły łatwopalne paliwo, które podsycało płomienie. Strażacy musieli działać w gęstym zadymieniu, a część prac prowadzono w strefach o podwyższonym ryzyku zawalenia się elementów konstrukcyjnych.

Choć straty materialne są znaczne, służby potwierdziły, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Policja oraz biegli z zakresu pożarnictwa będą ustalać, co doprowadziło do pojawienia się ognia w kompleksie zabudowań.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama