Historia z porwaniem tramwaju nadaje się na film? Otóż na Śląsku już taki nakręcili. 30 lat temu

To się nadaje się na film – takie opinie można było usłyszeć po historii z uprowadzeniem tramwaju z zajezdni w Katowicach. Otóż, szanowi Państwo, ten motyw już się w filmie pojawił. I to ponad 30 lat temu. Pozwólcie zatem, że przypomnijmy wam „Tramwajadę”.

Tramwajada Kadr z filmu 3

Porwanie tramwaju w Katowicach odnotowały chyba wszystkie serwisy informacyjne w kraju i regionie. Ba, historia 25-latka, który udając motorniczego, w środku nocy jechał przez miasto całkiem skutecznie prowadząc naszpikowany elektroniką wagon i zbierając do niego pasażerów na kolejnych przystankach obiegła wiele zagranicznych redakcji. Na forach internetowych i w mediach społecznościowych zaroiło się od komentarzy. Ich autorzy chętnie dowcipkowali na temat tego wydarzenia, choć im więcej związanych z nim okoliczności wychodziło na jaw, tym powodów do żartobliwego tonu ubywało. Tu i ówdzie można było usłyszeć, że czegoś takiego „jeszcze nie grali” i że to się nadaje na jakiś film. Otóż, szanowni Państwo – grali.

Ruszyli porwanym tramwajem przez śląskie miasta. W tle śpiewa Tomek Lipiński

Historia porwania tramwaju i nocnej eskapady przez śląskie miasta doczekała się ekranizacji. I to ponad 30 lat temu.

Kadr z czołówki filmu "Tramwajada".
Kadr z czołówki filmu "Tramwajada".

Jest rok 1988. Przez Polskę przetacza się największa od wprowadzenia stanu wojennego fala strajków, na stanowisku premiera Mieczysław Rakowski zastępuje Zbigniewa Messnera, Górnik Zabrze po raz 14 zdobywa mistrzostwo Polski w piłce nożnej, swoje pierwszą oficjalną płytę wydaje „Armia” i „KSU”, a do kin trafia „Kingsajz” Janusza Machulskiego.

W tym samym roku Bolesław Pawica, pochodzący spod Bielska Białej absolwent łódzkiej „filmówki” kręci „Tramwajadę” (premiera filmu ma miejsce dopiero w roku 1990) – rozgrywającą się w sylwestrową noc historię porwania tramwaju przez grupę podopiecznych domu dziecka. Przemierzając „baną” śląskie miasta uciekają przez milicją spotykając całą galerię przedziwnych postaci – kolędników, balującą młodzież, bezdomnych, pokiereszowanych przez życie samotników. Ot, taka przypowieść o dorastaniu, poszukiwaniu akceptacji i miłości (w tle sączy się śpiewany przez Tomka Lipińskiego z Tiltu utwór "Tak jak ja kocham cię") oraz rozmaitych życiowych komplikacjach.

Wystąpiły Gliwice, Katowice, Wesołe Miasteczko i wagony z Chorzowa

Zaraz, zaraz, „baną” przez śląskie miasta? Ano tak. Jeśli dobrze się przyjrzeć tramwajowi, którym poruszają się bohaterowie filmu, to na jego burcie zauważymy napis „WPK Katowice”. Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w stolicy ówczesnego województwa katowickiego było wtedy największym tego typu przedsiębiorstwem w kraju, posiadając swoje zajezdnie (tramwajowe i autobusowe) od Jaworzna po Gliwice i od Będzina po Jastrzębie – Zdrój. Nieznacznie przeżyło sam film, gdyż w 1991 r. zostało postawione w stan likwidacji, a jego majątek przejęły samodzielne zakłady komunikacyjne (późniejsze PKM-y) oraz Przedsiębiorstwo Komunikacji Tramwajowej (później przekształcone w spółkę Tramwaje Śląskie).

Występujące w filmie wagony mają nie tylko "tutejsze" oznaczenie, ale i pochodzenie. Znawcy bez trudu rozpoznają wyprodukowane w chorzowskim Konstalu (obecnie Alstom) modele 105N i 102Na, dobrze znane wówczas pasażerom komunikacji miejskiej nie tylko na Śląsku i Zagłębiu, ale też w całej Polsce.

Kadr z filmu "Tramwajada" - scena kręcona w Gliwicach.
Kadr z filmu "Tramwajada" - scena kręcona w Gliwicach.

W „Tramwajadzie” zauważymy nie tylko dobrze nam znane wagony, ale też pejzaże – część scen kręcono na ulicach Gliwic (w finale uprowadzony wagon wykoleja się na zakręcie z ul. Zwycięstwa w ul. Dolnych Wałów), co samo w sobie ma już dziś mocno dokumentalny wymiar ze względu na fakt, iż niespełna 20 lat po premierze filmu zlikwidowano linie tramwajowe w tym mieście. Pojawia się Wesołe Miasteczko (jeszcze ze starym neonem przy wejściu, który ostatecznie ściągnięto w połowie pierwszej dekady XXI wieku), pętla tramwajowa w Katowicach – Zawodziu (można spotkać się też z wersją, że była to pętla w Sosnowcu – Milowicach) i stary dworzec kolejowy w Katowicach. I choć film nie jest dokumentem, to w pewnym sensie jest zapisem tego, jak u progu transformacji wyglądały górnośląskie miasta.

Tramwaj Rynek Katowice

Może Cię zainteresować:

Kradzież tramwaju to sensacja? Kiedyś w Chorzowie tramwaj przejechał wielbłąda i to w pozycji leżącej

Autor: Michał Wroński

09/11/2022

Tramwaje Śląskie S.A.

Może Cię zainteresować:

25-letni entuzjasta tramwajów trafił do aresztu. Prokuratura zbada postępowanie pracowników zajezdni

Autor: Patryk Osadnik

31/10/2022

Tramwaj na rynku w Katowicach

Może Cię zainteresować:

Nie ma chętnych, by dostarczyć prąd Tramwajom Śląskim. Obecna umowa wygasa za dwa miesiące

Autor: Michał Wroński

08/11/2022

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon

czytaj więcej:

Wojciech Kilar

Ziemia Obiecana jak huta Baildon, czyli ile Śląska w Kilarze

Wojciech Dinges

Wojciech Dinges o swojej książce "Sekrety Chorzowa"

Łukasz Simlat

Łukasz Simlat. Z bloku w Sosnowcu w wielki świat filmu

Jacek Cygan

Jacek Cygan: Nie czuję się sosnowieckim celebrytą

Johnny Dawid Ogrodnik Piotr Trojan2

Piotr Trojan z drugą nagrodą podczas festiwalu w Gdyni

Konceret Iron Maiden, w tle zamek Ogrodzieniec

Iron Maiden w Ogrodzieńcu. Rok 1984, Polska w ruinie

Tomasz Ostafin i Papetura

Oto artysta światowego formatu, którego pewnie nie znacie