Tragedia w KWK Pniówek. Dwaj górnicy nie żyją po gwałtownym wyrzucie metanu

Dwóch górników zginęło w poniedziałkowym wypadku w kopalni Pniówek w Pawłowicach. Do tragedii doszło na głębokości ponad 800 metrów, gdzie miał miejsce gwałtowny wyrzut metanu i skał. Ośmiu pracowników zdołało wycofać się o własnych siłach, z dwoma utracono kontakt. Ratownicy odnaleźli ich po kilku godzinach – lekarz stwierdził zgon obu mężczyzn.

FB: Gmina Pawłowice
Kopalnia Pniówek

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 22 grudnia około godziny 17, w rejonie przodka N‑9 na poziomie 830 metrów. Według wstępnych ustaleń doszło tam do nagłego wyrzutu metanu wraz z masą skalną. W rejonie pracowało dziesięciu górników. Ośmiu z nich zdołało wycofać się z zagrożonego miejsca, natomiast z dwoma pracownikami kontakt został przerwany.

Na miejsce skierowano zastępy ratownicze. W akcji uczestniczyło kilkanaście drużyn, które przez wiele godzin torowały sobie drogę przez zniszczony rejon. Po północy ratownicy dotarli do poszukiwanych. Niestety, lekarz potwierdził śmierć obu górników – 40‑latka i 41‑latka.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus poinformował, że przyczyną zdarzenia był gwałtowny wyrzut metanu z masą skalną, a szczegółowe okoliczności wyjaśni powołana komisja powypadkowa.

Ryzyko metanowe w KWK Pniówek

KWK Pniówek od lat pracuje w warunkach wysokiego zagrożenia metanowego. To jedna z najbardziej metanowych kopalń w Polsce – zarówno pod względem naturalnego uwalniania się gazu, jak i historii wcześniejszych zdarzeń.

Wyrzuty metanu i skał należą do najgroźniejszych zjawisk w górnictwie. Dochodzi do nich, gdy nagromadzony gaz pod wysokim ciśnieniem znajduje ujście, często wraz z urobkiem i odspojoną skałą. W takich warunkach nawet krótkotrwały impuls może doprowadzić do poważnych obrażeń lub śmierci pracowników.

Czarna karta historii: katastrofa w Pniówku w 2022 roku

Tragedia z poniedziałku przywołuje bolesne wspomnienia katastrofy, która wydarzyła się w tej samej kopalni 20 kwietnia 2022 roku. Wówczas doszło do serii wybuchów metanu, które objęły kilka rejonów wyrobisk. Zginęło wtedy 16 górników, a 30 zostało ciężko rannych.

Akcja ratownicza trwała tygodniami i była jedną z najtrudniejszych w historii polskiego górnictwa. Wysokie stężenia metanu, kolejne zapłony i zniszczenia wyrobisk uniemożliwiały dotarcie do wszystkich poszkodowanych. Część rejonów została ostatecznie odizolowana tamami.

Katastrofa z 2022 roku stała się symbolem dramatycznych warunków pracy w kopalniach metanowych i doprowadziła do szeregu zmian organizacyjnych oraz technicznych w JSW. Mimo to nie udało się zapobiec kolejnej tragedii spowodowanej metanem.

Rodziny otrzymają wsparcie, komisja zbada przyczyny

JSW zapowiedziała wsparcie psychologiczne i materialne dla rodzin zmarłych górników. Rozpocznie też pracę komisja powypadkowa. Ma ustalić dokładny przebieg zdarzenia, przyczyny wyrzutu, ewentualne nieprawidłowości w organizacji pracy oraz stan zabezpieczeń i systemów metanometrycznych.

Śmierć dwóch górników to kolejny dramat, który dotyka społeczność kopalni i całego regionu. Tragedia na Pniówku ponownie uświadomiła nam ryzyko, z jakim każdego dnia mierzą się pracownicy podziemnych zakładów górniczych.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama