Tragedia w Tatrach
W środę, 25 lutego 2026 roku, w Dolinie Mięguszowieckiej, w żlebie schodzącym z Niżnej Popradzkiej Szczerbiny na Popradzkiej Grani w Słowackich Tatrach, zeszła lawina, w wyniku której zginęło dwóch polskich snowboardzistów - Ali Olszański i Marek Patola. Marek Patola był mieszkańcem Bierunia. Ali Olszański pochodził z Krakowa. Obaj snowboardziści mieli doświadczenie w zimowej wspinaczce górskiej. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez służby.
Akcja ratunkowa została początkowo podjęta przez przebywających w rejonie skialpinistów, a następnie prowadziła ją słowacka Horská záchranná služba. Ratownicy zostali wezwani przez świadków zdarzenia i dotarli na miejsce śmigłowcem. Jednego z poszkodowanych wydobyto spod śniegu jeszcze przed przylotem służb, drugiego zlokalizowano dopiero przy użyciu detektora lawinowego. Pomimo podjętych działań, obu mężczyzn nie udało się uratować.
Do tragedii doszło w rejonie Tatr Wysokich, gdzie w ostatnich dniach obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego. Służby informują, że w Tatrach Wysokich i Zachodnich na Słowacji odnotowano w ostatnim czasie kilka samoistnych zejść lawin.
Może Cię zainteresować:

