Na stoku Równicy, jednego ze szczytów Beskidu Śląskiego, pojawił się obiekt świecący. Ale zidentyfikowany, bo to nowość na terenie Uzdrowiska Ustroń (ale dostępna dla wszystkich) - tężnia solankowa, która wzbogaciła przestrzeń parku obok sanatorium Równica.
Nowa tężnia na stoku Równicy w Ustroniu
To jednak nie zwyczajna tężnia, a takich obiektów namnożyło się ostatnimi czasy wszędzie. To tężnia rezonansowo-soniczna! W dodatku oświetlenie ma iście kosmiczne - barwy dodatkowo zmieniają się.
Jak tłumaczą w Uzdrowisku, obiekt korzysta z nowoczesnej technologii rezonansowo-sonicznej ultradźwiękowej, dzięki której powstaje delikatna mgiełka solankowa bogata w cenne mikroelementy, m.in. jod, magnez, potas, żelazo i sód.
Uzdrowisko przekonuje, że inhalacje solankowe wspomagają:
- komfort oddychania,
- oczyszczanie i nawilżenie dróg oddechowych,
- profilaktykę schorzeń górnych dróg oddechowych,
- redukcję stresu i poprawę ogólnego samopoczucia.
Trzeba jednak pamiętać, że korzystanie z takich małych tężni nie wyleczy nikogo z astmy czy innych poważnych chorób. To raczej element relaksacyjny i profilaktyczny niż leczniczy. I też społeczny, bo tężnie są lubianymi przestrzeniami publicznymi.
Obietnica „areozolu”
Nazwa „tężnia” pochodzi od słowa „stężać” i wiąże się z technologią pracy tężni, czyli zwiększenia nasycenia soli w roztworze. Kiedyś w ten sposób pozyskiwano sól kuchenną, jednak rozwój kopalń wyparł tężnie, które stały się obiektami zdrowotno-rekreacyjnymi.
Jak działa tężnia solankowa? Krople solanki muszą spadać i się rozbijać o szczelnie ułożone gałązki tarniny. Najlepiej kiedy kropelki tłuką się tysiące razy, wówczas w powietrzu zaczyna unosić się solny aerozol o faktycznych właściwościach leczniczych.
Jednak dzieje się tak tylko wtedy, gdy tężnia ma odpowiednią wielkość. Modelowymi przykładami są tężnie w Ciechocinku i Inowrocławiu. Ta pierwsza to największy tego typu obiekt na świecie: łączna długość ciechocińskich tężni to 1741,5 metrów, każda o wysokości 15,8 metrów.
Zdaniem architekta Jana Stożka aby tężnia mogła spełniać swoje funkcję, musi mieć co najmniej 5 metrów wysokości i 50 metrów długości. Oprócz tego istotne jest odpowiednie stężenie i czystość solanki, jakość tarniny i prawidłowa konstrukcja tężni.
Tylko wokół dużych tężni jest w stanie wytworzyć się mikroklimat, który sprzyja w leczeniu schorzeń dróg oddechowych, zapaleniu zatok, alergii oraz nadciśnienia tętniczego. Powietrze w takich miejscach jest czystsze. Aleksandra Burkowska-But, Agnieszka Kalwasińska oraz Maria Swiontek Brzezinska w badaniu z 2014 roku udowodniły, że liczba poszczególnych bakterii w okolicy tężni w Ciechocinku jest nawet czterokrotnie mniejsza niż w centrum tego miasta.
Piotr Dąbrowiecki, specjalista od chorób wewnętrznych i alergologii, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergie i POCHP w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” wskazuje, że obietnica poprawy zdrowia, którą oferują miniaturowe tężnie, jest fikcją.
- Nie istnieją żadne badania na temat wpływu mikrotężni na zdrowie. O leczeniu nie ma mowy, ale nie znam żadnych badań czy publikacji medycznych, które udowadniałyby, chociażby działanie profilaktyczne. Osobiście jestem dalece sceptyczny. Miniaturowe tężnie nie zaszkodzą, ale powinny wisieć na nich tabliczki informujące, że nie mają działania leczniczego.
Finał modernizacji Uzdrowiska Ustroń
Uzdrowisko jest własnością spółki American Heart of Poland. W ostatnich latach wdrożono plan kompleksowej modernizacji Uzdrowiska Ustroń.
- Modernizacja przebiegała etapami, a w ostatnich pięciu latach znacząco przyspieszyła - mówi Wojciech Budzowski, prezes Uzdrowiska Ustroń, AHP. - Odnowione zostały historyczne „piramidy”, zrewitalizowano "Równicę" oraz przestrzenie zewnętrzne, tworząc przyjazną przestrzeń do aktywności i regeneracji. Wspólnie z miastem Ustroń realizujemy wizję rozwoju turystyki zdrowotnej, łącząc potencjał uzdrowiska z nową infrastrukturą. Jesteśmy miejscem unikatowym nie tylko w Polsce, ale także w Europie – dodaje Budzowski
Może Cię zainteresować:

