Nowe życie terenów po kopalni "Makoszowy"
Tereny, na których powstał South Poland Terminal Zabrze, przez dekady kojarzyły się z wydobyciem węgla kamiennego. Nie bez przyczyny przed budynkiem biurowym nowego terminala postawiono trzy wagoniki, którymi kiedyś wożono węgiel w chodnikach - teraz przemalowane na firmowe, żółto-zielone barwy CLIP Group.
Przekształcenie nieużytków i hałdy pokopalnianej po KWK Makoszowy w nowoczesne centrum przeładunkowe wymagało wieloletnich przygotowań oraz pozyskania gruntów od Spółki Restrukturyzacji Kopalń i JSW Koks.
Dzięki inwestycji ten nieużytkowany od lat obszar zyskał nową funkcję gospodarczą. Dziś, w czwartek 24 września 2026 r., odbyło się oficjalne otwarcie South Poland Terminal Zabrze w Zabrzu Makoszowach, na które zaproszono około 1000 gości. Wśród nich był ambasador Królestwa Niderlandów w Polsce Jennes de Mol, który gratulował przedstawicielom firmy CLIP Group tak nowoczesnej inwestycji.
- Czekaliśmy na to miejsce bardzo długo, bo około pięciu czy sześciu lat. Oczekiwaliśmy, aż Spółka Restrukturyzacji Kopalń i JSW Koks wystawią na sprzedaż te tereny jako idealne miejsce na logistyczne zaplecze regionu - mówi Agnieszka Hipś, prezes CLIP Group S.A. -Terminal został zbudowany przy współudziale środków Krajowego Planu Odbudowy. To nie tylko sam terminal intermodalny, ale też duży plac, który będzie wspierał ten terminal i obsługiwał rynek dla Śląska. W mojej ocenie to wzorcowa konwersja pologistycznego terenu kopalnianego w logistykę zdekarbonizowaną. Będzie ona obsługiwała społeczeństwo Śląska oraz tutejszych przedsiębiorców i wywoziła to, co oni produkują w świat, gdziekolwiek będą sobie życzyć. Będzie im dostarczać również wszelkie dobra konsumpcyjne - dodaje Hipś.
Ekologiczna rewolucja w sercu Śląska
Nowy terminal w Zabrzu ma stać się kluczowym punktem dekarbonizacji transportu towarowego w regionie. Przeniesienie ładunków z dróg na kolej pozwoli znacząco ograniczyć emisję zanieczyszczeń oraz zmniejszyć natężenie ruchu dalekobieżnych ciężarówek.
Inwestycja obejmowała kompleksowe uporządkowanie terenu po dawnej kopalni, w tym:
- zaasfaltowanie placów,
- budowę infrastruktury odwodnieniowej,
- przygotowanie układu torowego.
- Teren pokopalniany kopalni "Makoszowy" był idealny dla takich rozwiązań, ponieważ jesteśmy w odpowiednim oddaleniu od domów - opisuje zalety tego terenu prezes Agnieszka Hipś. - Kiedyś pewnie się kurzyło i trochę brudziło od węgla, ale tego węgla wszyscy potrzebowaliśmy, bo stanowił znakomitą część naszej ekonomii państwowej. Dzisiaj powstaje tu czysta, zdekarbonizowana logistyka, która zupełnie inaczej zaaranżowała to miejsce. Hałda i nieuprzątnięte pozostałości poindustrialne ustąpiły miejsca idealnie zaasfaltowanemu terenowi z instalacjami deszczowymi, gdzie będziemy prowadzić monitoring środowiskowy. To miejsce na logistykę idealne, świetnie podłączone do torów i bardzo blisko autostrady A4 - opisuje zalety tego terenu prezes CLIP Group S.A.
Jak zdradza, spółka prowadzi rozmowy z miastem na temat wybudowania lepszej arterii drogowej, która szybciej podłączy terminal do autostrady A4 i pozwoli wyprowadzić ruch ciężarowy z tego terenu.
Inwestycja pochłonęła około 400 milionów złotych
Budowa terminalu intermodalnego została zrealizowana ze wsparciem Unii Europejskiej w ramach programu NextGenerationEU (KPO) – dofinansowanie wyniosło blisko 72,5 mln zł.
Całkowity koszt przedsięwzięcia, obejmujący zakup gruntów oraz budowę towarzyszących placów składowych ze środków własnych, sięgnął jednak około 400 mln zł.
Oprócz wymiaru transportowego, inwestycja na śląskich terenach pokopalnianych przyniesie istotny impuls dla lokalnego rynku pracy oraz aktywizacji okolicznych terenów przemysłowych.
- Nasza grupa jest operatorem intermodalnym na kolei, który sam prowadzi pociągi i jeździ między innymi do Barcelony czy do Niemiec - dodaje pani prezes CLIP S.A. - Przeładowujemy wszystko to, czego Śląsk potrzebuje i co chce się dekarbonizować w transporcie. Dążymy do tego, aby dalekosiężne ciężarówki zniknęły z dróg, a towary przyjeżdżały i wyjeżdżały cichym, elektrycznym pociągiem. Mamy nadzieję bardzo szybko wcielić się w tkankę miejską, zatrudnić ludzi z sąsiedztwa i generować wartość dodaną oraz aktywizację okolicznych terenów. Łącznie z gruntami i sąsiednimi placami to około 400 milionów złotych nowej inwestycji, a docelowo będzie tu pracować od 200 do 300 osób.
Firma CLIP S.A. dokupiła też sąsiednie tereny, jeszcze niezagospodarowane, z myślą o budowie magazynów lub zakładów produkcyjnych, co w przyszłości ma jeszcze zwielokrotnić liczbę miejsc pracy w Makoszowach.


