Zamienił pracę na etacie w wymarzony biznes z Żabką

Dla wielu osób praca w korporacji jest sposobem na rozwój zawodowy. Mateusz chciał jednak czegoś więcej. Po kilku latach spędzonych w strukturach bankowych, gdzie rozwijał się zarówno w obszarze sprzedaży, jak i pracy w centrali, zaczął coraz wyraźniej odczuwać potrzebę zmiany. Dziś prowadzi sklep pod zielonym szyldem Żabki i jak sam podkreśla, po raz pierwszy czuje, że to on decyduje o swoim życiu zawodowym.

Żabka

Zanim Mateusz Karcz został franczyzobiorcą, pracował w jednym z banków, przechodząc przez różne szczeble kariery. Była to dla niego cenna lekcja biznesu, ale jednocześnie moment, w którym zaczął szukać czegoś więcej. Przełomem okazała się decyzja o wejściu we franczyzę, wynikająca z potrzeby zmiany i poczucia braku perspektyw w dotychczasowym rozwoju zawodowym. W Żabce dostrzegł szansę na większą samodzielność, podejmowanie własnych decyzji oraz wpływ na to, jak wygląda jego codzienność.

Lokalizacja na liście dziedzictwa UNESCO

Sklep Mateusza w Tarnowskich Górach to dziś miejsce, w którym na co dzień pracuje z trzyosobowym zespołem. Miasto, dzięki wpisowi na listę UNESCO oraz rozwiniętej turystyce związanej z zabytkowymi kopalniami i wydarzeniami plenerowymi, przyciąga w cieplejszych miesiącach wielu odwiedzających. To sprawia, że wszyscy muszą być przygotowani na większe natężenie klientów i szybkie działanie. W takich warunkach ogromne znaczenie ma dobra organizacja pracy i zgrany zespół. Z tym zespołem pracowników Mateusz współpracuje od początku prowadzenia franczyzy Żabki. Stworzenie zgranego i dobrze dobranej załogi, to dla niego fundament sprawnie działającego sklepu.

Pomoc, która daje siłę

W codziennym prowadzeniu franczyzy dużą rolę odgrywa wsparcie, jakie zapewnia sieć Żabka. Mateusz już na początku mógł liczyć na szkolenia oraz stały kontakt z trenerem i partnerem ds. rozwoju franczyzy, co pozwoliło mu sprawnie przejść przez etap wdrożenia. Dziś korzysta z narzędzi takich jak Cyberstore czy OptiPlan, które pomagają realizować zamówienia, analizują sprzedaży i kontrolują dostępności produktów. Dzięki temu łatwiej dopasować ofertę do zwiększonego ruchu w sezonie. Istotna jest także możliwość zdalnego zarządzania, wiele procesów może obsłużyć z poziomu telefonu czy tabletu będąc poza sklepem.

Największą różnicą w porównaniu do pracy na etacie jest to, że tutaj mam realny wpływ na to, jak wygląda mój dzień i mój biznes. Nie jestem zamknięty w sztywnych godzinach od 9 do 17, tylko sam decyduję, kiedy i jak pracuję. Nawet będąc poza sklepem, mogę wszystko kontrolować i reagować na bieżąco, korzystając z telefonu czy systemów. To daje mi ogromne poczucie swobody, którego wcześniej po prostu nie miałemmówi Mateusz Karcz, franczyzobiorca Żabki z Mierzęcic w woj. śląskim

Zachowanie work-life balance

Choć początki były wymagające z czasem nauczył się delegowania i budowania odpowiedzialności w zespole. Pozwoliło mu to osiągnąć upragniony work–life balance. Teraz ma możliwość dłuższego wyjazdu czy odpoczynku bez utraty kontroli nad biznesem. Dziś zdecydowanie więcej dają mu widoczne efekty własnych decyzji niż praca biurowa w korporacji. Ważnym elementem jego codzienności są także pasje, które pomagają utrzymać równowagę psychiczną. Jedną z nich jest morsowanie, które traktuje jako sposób na hartowanie organizmu, oraz formę mentalnego resetu i przełamywania własnych barier.

Więcej informacji o franczyzie z Żabką: www.zabka.pl/franczyza

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama