Zmarł Marek Kuś, wybitny śląski artysta i wieloletni dyrektor katowickiego BWA

W nocy, po ciężkiej chorobie, zmarł Marek Kuś – jeden z najważniejszych śląskich artystów współczesnych, rysownik, rzeźbiarz, performer, kurator i organizator wystaw. O jego śmierci poinformował Dom Oświatowy Biblioteki Śląskiej, żegnając go słowami o „prawdziwym Przyjacielu” i twórcy, którego dzieła miały „wyjątkową siłę skupienia i przekazu”. Odszedł twórca, który przez ponad trzy dekady konsekwentnie budował własny język wizualny oparty na ideogramie ludzkiej sylwetki, pozostawił po sobie dorobek o wyjątkowej sile skupienia i głębokiej refleksji nad obecnością człowieka w świecie.

Arkadiusz Ławrywianiec
Marek Kuś

Artysta, który w centrum stawiał człowieka

Marek Kuś (ur. 1962) od ponad trzech dekad tworzył sztukę konsekwentnie skupioną wokół jednego motywu: obecności człowieka w przestrzeni i jego relacji z czasem. W 1986 roku zaczął tworzyć pierwsze tablice wypełnione ideogramami ludzkich sylwetek – ascetycznymi, rytmicznymi znakami, które stały się jego rozpoznawalnym językiem wizualnym. Z czasem poszerzył swoją praktykę o instalacje, obiekty, performance i realizacje w przestrzeni publicznej.

Śląsk był jego miejscem

Choć urodził się w Rzeszowie, całe dorosłe życie Marka Kusia związane było ze Śląskiem. Studiował w cieszyńskiej filii Uniwersytetu Śląskiego, gdzie w 1990 roku uzyskał dyplom pod kierunkiem prof. Jerzego Wrońskiego. W Bytomiu współtworzył Galerię Kronika – jedną z najważniejszych instytucji sztuki współczesnej w regionie. Od 2006 roku kierował Galerią Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach, nadając jej wyrazisty, rozpoznawalny profil.

Mieszkał w Tarnowskich Górach, gdzie tworzył i skąd dojeżdżał do pracy, na wystawy i spotkania. Śląskie środowisko artystyczne traktowało go jak jednego z najważniejszych animatorów życia kulturalnego regionu.

Kurator, organizator, mentor i twórca o wyjątkowej wrażliwości

Kuś był autorem aranżacji ponad 300 wystaw – w Katowicach, Krakowie, Gdańsku, Słupsku, Brukseli, Serbii czy Wiedniu. Jako dyrektor BWA współtworzył program, który łączył lokalność z międzynarodową perspektywą. Był kuratorem, który potrafił słuchać artystów, i organizatorem, niebojącym się ryzyka.

Dom Oświatowy Biblioteki Śląskiej, żegnając go, podkreślił, że był „bardzo bliskim człowiekiem”, na którego pomoc, mądrość i wsparcie zawsze można było liczyć. Współpracował z instytucją wielokrotnie, a jego obecność – jak napisano – „zawsze niosła ze sobą spokój, skupienie i miłość do sztuki”.

Jego prace pokazywano na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych, m.in. w Cieszynie, Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Bytomiu, Zielonej Górze, Orońsku, Słupsku, Poznaniu czy Brukseli. Realizował także rzeźby i instalacje w przestrzeni publicznej – od Tokio po Ustkę i Katowice. Mimo tego, że był artystą, który nie szukał rozgłosu. Jego sztuka mówiła za niego – cicha, skupiona, konsekwentna, pełna ludzkiego znaku.

Odszedł człowiek ważny dla śląskiej kultury

Marek Kuś zmarł w nocy z 7 na 8 stycznia 2026 roku. Jego śmierć to ogromna strata dla śląskiego środowiska artystycznego. Był twórcą, który łączył pokolenia, instytucje i wrażliwości. Artystą, który potrafił mówić o człowieku w sposób prosty, a jednocześnie głęboki. I dyrektorem, który przez lata budował i troszczył się o rangę katowickiego BWA.

Rodzinie, bliskim i przyjaciołom składamy wyrazy współczucia.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama