Marsze w Obronie Więzionych za Przekonania : 45 lat temu tysiące ludzi wyszły na ulice PRL

25 maja 1981 roku na ulice polskich miast wyszły tysiące studentów i robotników, domagając się uwolnienia więźniów politycznych. Marsze w Obronie Więzionych za Przekonania stały się jednym z najważniejszych momentów integracji opozycji przed stanem wojennym – świadcząc o tym, że władza nie ma już do czynienia z rozproszonymi środowiskami, lecz z ruchem zdolnym do wspólnego działania.

25 maja 1981 roku w polskich ośrodkach akademickich wydarzyło się coś, co – jak dziś podkreśla Przemysław Miśkiewicz, wówczas student I roku prawa i członek NZS – było „wspaniałym przykładem solidarności dziesiątek tysięcy ludzi z niespełna dziesięcioma osobami siedzącymi w więzieniach i aresztach z powodów politycznych”. Dziś mija 45. rocznica tamtych marszów.

To był moment, który zintegrował środowiska NZS, „Solidarności”, KPN i lokalnych komitetów obrony. Moment, który pokazał władzom, że społeczeństwo nie pozwoli zamieść sprawy więźniów politycznych pod dywan. I moment, który – jak się później okazało – przygotował opozycję na nadchodzący stan wojenny.

Dlaczego wyszli na ulice?

Wiosną 1981 roku w więzieniach PRL przebywało zaledwie kilku więźniów politycznych, ale ich sprawy miały ogromny rezonans. Wśród nich byli przywódcy KPN z Leszkiem Moczulskim, czy bracia Jerzy i Ryszard Kowalczykowie, skazani za wysadzenie auli WSP w Opolu w 1971 r., w proteście przeciw pacyfikacji robotników na Wybrzeżu .

To właśnie ich los – jak podkreśla Miśkiewicz – stał się symbolem „solidarności przez małe s”, bo za kilkoma uwięzionymi osobami ujęły się dziesiątki tysięcy ludzi w całej Polsce.

W Katowicach marszowi przewodził Zenon Lis, później internowany na rok za swoją działalność . W Gliwicach wśród liderów byli m.in. Zbigniew Kopczyński, Piotr Pyzik i Tadeusz Jackiewicz-Korczyński .

Na zdjęciach z tamtych dni – jak zauważa Miśkiewicz – widać wiele osób, które kilka miesięcy później, po wprowadzeniu stanu wojennego, zostały internowane. „To taka polska sztafeta pokoleń” – mówi.

Nie tylko marsze. Cała fala protestów

W obronie więźniów organizowano też głodówki i rozpinano transparenty (jak na Stadionie Śląskim podczas meczu Polska–NRD, gdzie protestujący weszli później z hasłami na murawę. Zaś Jan Lis spektakularnie wszedł do studia TVP, gdzie wymusił odczytanie oświadczenia na żywo. Przeprowadzano też akcje ulotkowe i powstawały Komitety Obrony Więzionych za Przekonania (KOWzP) – struktury, które funkcjonowały także na szczeblu wydziałów uczelni i były przez władzę uznawane za wyjątkowo niebezpieczne. Wokół KOWzP działali też późniejsi liderzy podziemia NZS.

Efekt: panika wśród władz

Miśkiewicz stwierdza wprost: „Fakt, że na ulice wyszło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, wywołał panikę wśród komunistów. Dodatkowo byli to ludzie młodzi.”

Władza – zaskoczona skalą protestów – zaczęła wypuszczać więźniów politycznych. Z wyjątkiem braci Kowalczyków, którzy pozostali w więzieniu aż do amnestii.

Miśkiewicz: „Każda władza musi pamiętać, że hańbą systemu jest niesłuchanie społeczeństwa.”

I podkreśla, że nie chodzi tylko o wspomnienia. To również przypomnienie o mechanizmach, które w historii powracają:

Solidarność trzeba okazywać wszystkim krzywdzonym. Bo dziś to mogą być jednostki, a jutro tysiące.

Warto pamiętać o 25 maja 1981 roku

Bo to był dzień, w którym studenci i robotnicy szli razem, opozycja zyskała poczucie siły, a władza zobaczyła, że społeczeństwo nie jest już zastraszone. Co węcej, narodziły się struktury, które przetrwały stan wojenny. Zaś solidarność – ta prawdziwa, oddolna – stała się faktem.

To był dzień, który dowiódł, że los kilku ludzi może poruszyć cały kraj.

Robert Ciupa, dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności, w ŚLĄZAQ

Może Cię zainteresować:

„Zachować historyczną tkankę i postawić na młodzież”. Robert Ciupa w ŚLĄZAQ o Śląskim Centrum Wolności i Solidarności wobec nadchodzącej metamorfozy Wujka

Autor: Tomasz Borówka

24/04/2026

Robert ciupa

Może Cię zainteresować:

Ciupa: Na „Wujku” mamy dobrą opowieść o tym, do czego wszyscy dążymy i o tym, o co przychodzi nam walczyć

Autor: Tomasz Borówka

28/06/2023

Historyczny Ślązag o Śląskim Centrum Wolności i Solidarności

Może Cię zainteresować:

Historyczny Ślązag. Śląskie Centrum Wolności i Solidarności dobrze opowiada historię

Autor: Tomasz Borówka

28/07/2023

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama