Brylantowe gody w województwie śląskim
W środę, 22 kwietnia 2026 roku, w sali posiedzeń Urzędu Miasta w Łaziskach Górnych odbyła się uroczystość z okazji 75-lecia małżeństwa Stefanii i Feliksa Chrapeć. Parze w tym dniu towarzyszyła rodzina i licznie zebrani przedstawiciele mediów - nic dziwnego. Taki jubileusz należy do niezwykle rzadkich i stanowi wyjątkowe świadectwo trwałości związku.
Jubilaci zawarli związek małżeński dokładnie 22 kwietnia 1951 roku, mając po 21 lat. Dziś, w wieku 96 lat, pozostają aktywni i podkreślają znaczenie codziennej troski o relację oraz wzajemnego zrozumienia. Podczas uroczystości nie zabrakło wspomnień z początków ich znajomości - para poznała się na zabawach tanecznych organizowanych w Łaziskach Górnych, a wspólna pasja do tańca stała się początkiem ich relacji.
- Poznaliśmy się tu u nas w Echo. Były zabawy w soboty i niedziele. No i tam się poznaliśmy, bo tam chodziliśmy na tańce. Bardzo lubimy tańczyć - wspomina pani Stefania. Kto pierwszy zawiesił oko na drugiej osobie? - Chyba to ja - mówi pan Feliks.
3 dzieci, 7 wnucząt i 5 prawnucząt
Państwo Chrapeć wychowali troje dzieci, doczekali się siedmiorga wnucząt oraz pięciorga prawnucząt. Obecnie ich rodzina liczy ponad 20 osób i regularnie spotyka się przy okazji świąt i uroczystości rodzinnych. Feliks Chrapeć przez wiele lat pracował m.in. w przemyśle, a następnie jako górnik aż do przejścia na emeryturę. Stefania Chrapeć była związana z handlem, pracując jako ekspedientka, a później zajmowała się również pracą w szkolnej kuchni oraz prowadzeniem domu.
- Ci państwo młodzi mają po 96 lat. Są w dobrej formie. To są ludzie, którzy nie są staruszkami. To są ludzie, którzy udzielają teraz wywiadu, którzy rozmawiają - mówi burmistrz Łazisk Górnych, Aleksander Wyra. - To są ludzie, którzy myślą o przyszłości, którzy chcą być dla siebie, którzy nie patrzą wstecz - dodaje.
Państwo Chrapeć przyjęli gratulacje i upominki z rąk burmistrza Łazisk Górnych Aleksandra Wyry. Czekał na nich także tort i bukiety kwiatów. Uroczystość była okazją do uhonorowania pary, której historia stanowi przykład trwałości więzi rodzinnych oraz wartości, takich jak odpowiedzialność, wytrwałość i wzajemny szacunek. Czy jubilaci mają jakąś receptę na tak długi związek?
- Jo sie sama dziwia! Bo są złe i dobre chwile. No ale jakoś tam przeszło, jakoś to przeleciało - mówi pani Stefania.

Może Cię zainteresować:
Czego facet po 40. nie może sobie odpuścić? Swoich 100 minut na Metrorowerze
Może Cię zainteresować:
Od poniedziałku remont ulicy Kokotek w Rudzie Śląskiej. Będą zmiany w organizacji ruchu
Może Cię zainteresować: