Pomysł zakładał nie tylko wykorzystanie kominów, gdyż wewnątrz dawnej kotłowni mają powstać mniejsze ścianki o różnych wysokościach, zaplecze sportowe i socjalne. Na kominach, poza ścianką, przewidziano tarasy widokowe. W późniejszej dokumentacji pojawił się również montaż instalacji fotowoltaicznej z magazynem energii.
Imponujące centrum wspinaczkowe ma powstać w Czeladzi
Obiekt powstał około 1885 roku, został przebudowany co najmniej dwukrotnie: około 1958 roku a następnie w latach 70. XX wieku. Kopalnię zamknięto z końcem 1996 roku, zaś , zaś Elektrociepłownia »Będzin« S. A., do której należał i ten zakład, zdemontował i wywiózł urządzenia w roku 2005.
Projekt wykorzystuje nietypową cechę dawnej kopalnianej kotłowni to jest bliskie sąsiedztwo dwóch kominów podobnej konstrukcji i wysokości. Pomysł przewiduje, że część konstrukcji wspinaczkowej zostanie oparta właśnie na kominach. Ostateczny wygląd obiektu nie jest jednak jeszcze przesądzony – wcześniejsze wizualizacje były elementem programu funkcjonalno-użytkowego, a szczegóły zostaną określone w dokumentacji projektowej. Dzięki pomysłowi charakterystyczne kominy mają pozostać częścią krajobrazu poprzemysłowego Zagłębia Dąbrowskiego.
Jeżeli inwestycja zostanie zrealizowana zgodnie z założeniami, Czeladź będzie mieć obiekt o wysokości porównywalnej z największymi istniejącymi ściankami wspinaczkowymi w Polsce, a jednocześnie wykorzystujący autentyczną infrastrukturę dawnej kopalni, przyczyniając się do zachowania architektonicznego dziedzictwa węglowego zagłębia.

Miasto wydzierżawiło teren na 29 lat
Pomysł pojawił się już ponad dwa lata temu. Wówczas nie było jeszcze wiadomo, czy przedsięwzięcie zostanie zrealizowane przez inwestora prywatnego, czy w formule partnerstwa publiczno-prywatnego, przy czym miasto liczyło na pozyskanie środków zewnętrznych. »Trybuna Górnicza« zwracała wówczas uwagę, że najwyższa wówczas realizacja w Polsce o podobnym przeznaczeniu znajdowała się w Nowej Rudzie i miała 58,8 metra wysokości.
W styczniu 2025 roku Rada Miejska w Czeladzi zrobiła ważny krok w kierunku realizacji projektu. Radni jednogłośnie zgodzili się na oddanie nieruchomości teren przy ulicy Alfreda Biedermanna o powierzchni 0,653 hektara wraz z budynkiem dawnej kotłowni oraz dwóch kominów w dzierżawę na 29 lat oraz na odstąpienie od przetargowego trybu zawarcia umowy. W uchwale określono, że nieruchomość zostanie przeznaczona na cele rekreacyjno-sportowe.
W uzasadnieniu uchwały miasto wskazywało, że zachowane obiekty wymagają pilnych prac remontowych, a koszt ich przeprowadzenia przekracza możliwości finansowe gminy. Przygotowany przez miasto program funkcjonalno-użytkowy szacował wówczas koszt całej przebudowy na 42 miliony złotych brutto, przy czym miasto musiałoby zabezpieczyć około 13 milionyh złotych wkładu własnego.
30 lipca 2026 roku Zarząd Województwa Śląskiego wybrał do dofinansowania 15 projektów rewitalizacyjnych. Wśród nich znalazł się czeladzki projekt, zgłoszony przez klub sportowy z Bytomia. Łączna wartość projektu podawana obecnie przez miasto i beneficjenta przekracza 31,9 miliona złotych, a przyznane dofinansowanie wynosi 21 milionów złotych. Oznacza to, że pozostała część kosztów musi zostać pokryta z innych źródeł, przede wszystkim środków własnych beneficjenta.

Wniosek »Skarpy« został złożony w konkursie działania Rewitalizacja obszarów miejskich (FESL.09.03) programu Fundusze Europejskie dla Województwa Śląskiego 2021–2027.
W ten sposób wcześniejszy pomysł na prywatnego inwestora lub partnerstwo publiczno-prywatne został zastąpiony konkretnym modelem. Miasto pozostaje właścicielem terenu, natomiast Klub Sportowy »Skarpa« otrzymał go w wieloletnią dzierżawę.
Klub ma wykorzystać pozyskane dofinansowanie oraz własne środki na przeprowadzenie inwestycji, a po jej zakończeniu zostać operatorem Czeladzkiego Centrum Wspinaczkowego. To rozwiązanie nie jest przypadkowe. »Skarpa« ma doświadczenie w prowadzeniu podobnego obiektu na terenie byłej kopalni Rozbark w Bytomiu.
Kolejny element »Saturna«
Centrum wspinaczkowe będzie kolejnym etapem rewitalizacji kompleksu dawnej kopalni »Saturn«. Najbardziej widoczne efekty tych prac są już dziś na miejscu.
W 2016 roku otwarto po rewitalizacji dawną elektrownię, w której działa Galeria »Elektrownia«. W kolejnych latach zagospodarowano budynki dawnych warsztatów elektrycznych i transformatorowni. W odnowionej dawnej cechowni działa obecnie Muzeum »Saturn«, z wystawą stałą »Górnicza Tożsamość Zagłębia Dąbrowskiego«, poświęconą historii górnictwa w regionie. W przylegającym budynku działa Mediateka.
W maju 2026 roku po remoncie udostępniono również dawną strażnicę ogniową, którym także zarządza Muzeum »Saturn«. Przed budynkiem stanął zabytkowy Ford z 1917 roku straży pożarnej, zaś wewnątrz, od niedawna, działa kawiarnia.
W dawnych warsztatach mechanicznych powstaje z kolei kryta pływalnia. Teren dawnej kopalni zmienia się również pod względem komunikacyjnym. Trwa budowa ulicy Alfreda Biedermanna, która ma zapewnić dojazd między innymi parkingów dla wszystkich atrakcji zlokalizowanych ta terenie dawnej kopalni.
Kolejnym remontowanym obiektem jest baszta szybu nr II, wraz z budynkiem maszyny wyciągowej. Prace przy baszcie rozpoczęły się wiosną 2026 roku i obejmują między innymi rozebranie górnej części murów i ich odtworzenie.
O pozyskaniu środku oraz o pozostałych planach na zagospodarowanie dawnej kopalni rozmawialiśmy 7 sierpnia w studiu ŚLĄZAGa ze Stefanią Lazar, dyrektorką Muzeum »Saturn« w Czeladzi.
Może Cię zainteresować:


