25-letni mieszkaniec województwa pomorskiego skontaktował się ze swoją ofiarą telefonicznie w środę, 1 kwietnia 2026 roku. Przedstawił się jako pracownik banku co jest jednym z najpopularniejszych sposobów oszustwa na podszywacza. Jak się miało okazać – nie był to primaaprilisowy żart dużej skali, lecz prawdziwe przestępstwo.
Rzekomy pracownik banku wyłudził 75 tysięcy. Kolejnych 50 już nie dotknął
Ofiarą oszusta stała się 74-letnia mieszkanka Dąbrowy Górniczej, prawdopodobnie zupełnie przypadkowo. Mężczyzna zatelefonował do niej mówiąc, iż na jej nazwisko została zaciągnięta pożyczka. W trakcie rozmowy przekonywał kobietę, że jedynym środkiem na zabezpieczenie pozostałych oszczędności na jej rachunku bankowym jest natychmiastowa wypłata gotówki.
Oszustowi udało się wzbudzić u swojej ofiary poczucie zagrożenia możliwą utratą pieniędzy, stale poddając ją presji słownej. Instruował, by kobieta nie informowała pracowników banku o celu wypłaty sugerując, iż ci mogą być zamieszani w „przestępstwo”. Polecił jej następnie, by przekazała gotówkę specjalnie wysłanemu „kurierowi”.
Kobieta niestety uwierzyła oszustowi aż dwukrotnie. Za pierwszym razem przekazała rzekomemu kurierowi 50 tysięcy złotych, zaś za drugim – 25 tysięcy. Kiedy mężczyzna skontaktował się z nią kolejny raz, oczekując przekazania dalszych środków, seniorka nabrała wątpliwości i o wszystkim powiadomiła policję. Gdy „kurier” pojawił się trzeci raz po odbiór kolejnych 50 tysięcy złotych, tam już czekali na niego funkcjonariusze.
Wiele wskazuje na to, że zatrzymany działał w pojedynkę, wcielając się zarówno w rolę rzekomego pracownika banku jak i rzekomego kuriera i w tym celu specjalnie przyjechał do Zagłębia z północy Polski. Nie zawsze tak jednak jest. Przestępcy często wykorzystują tak zwanego odbieraka, czyli kogoś, kto ma tylko odebrać środki od ofiary, a następnie wpłacić je na rachunek oszusta lub w inny sposób mu je przekazać. To zmniejsza ryzyko bycia złapanym dla organizatora całego przestępstwa. Ten oszust więc albo nie dba o ryzyko, albo nie dorobił się jeszcze „pracowników”.

Do 8 lat za kratkami? Możliwe, jeśli się okaże, że to nie pierwsze „numery” oszusta
Już na drugi dzień 25-letni mieszkaniec województwa pomorskiego usłyszał od prokuratora zarzuty popełnienia trzech oszustw poprzez doprowadzenie pokrzywdzonej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat (ar. 286 kodeksu karnego).
Praktyka wskazuje, że karę bliższą górnej wartości z tego zakresu sądy orzekają w przypadkach wielokrotnych i uporczywych przestępstw lub szczególnie bulwersujących. Nie jest to jednak w tym przypadku wykluczone. Policja mówi, że sprawa jest rozwojowa – sprawdzane będzie, czy podejrzany nie jest powiązany z innymi, podobnymi przestępstwami na terenie Polski.
Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Górniczej wniosła też o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej przychylił się do tego wniosku i w wielkanocny weekend aresztował podejrzanego na 3 miesiące. Ten czas może być przedłużany przez sąd na wniosek prokuratora, gdyby śledztwo przedłużało się z usprawiedliwionych powodów.

„Jak można się tak nabrać?” – mówią… przyszłe ofiary
Policja przypomina, że przestępcy stosują różne metody manipulacji, wykorzystując zaufanie oraz emocje swoich ofiar. Bardzo często podszywają się pod pracowników banków lub instytucji publicznych, jak choćby Policja, informując o rzekomym zagrożeniu dla ich oszczędności.
„Prowadzimy działania prewencyjne w formie spotkań i pogadanek na temat podobnych zagrożeń, szczególnie z seniorami. Przy każdej takiej okazji spotykamy się z zapewnieniami, że oni nie daliby się tak oszukać i niedowierzaniem, że ktokolwiek dał się na coś takiego nabrać. Po czym okazuje się, że te same osoby padały ofiarami podobnych oszustw. Nie zdajemy sobie sprawy bowiem, że będąc pod presją i działając w poczuciu choćby wykreowanego zagrożenia, tracimy zdolność rozsądnego myślenia. Na to właśnie liczą przestępcy.” – powiedział redakcji ŚLĄZAGa podkom. Damian Korczyński – zastępca rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej.
Specjaliści przestrzegają przed oszustami i przypominają podstawowe zasady, które zmniejszają ryzyko bycia oszukanymi. Bądźmy ostrożni i pamiętajmy, że:
- nie wolno podawać swoich ważnych danych nieznanym osobom;
- pracownicy banków nigdy nie proszą o zaciąganie kredytów, przekazywanie pieniędzy, podawanie danych niezbędnych do logowania jak kody PIN czy odpowiedzi na pytania autoryzacyjne; nigdy tego nie robi też policja ani inne służby;
- pod żadnym pozorem nie wolno dawać innym dostępu do konta bankowego;
- policja i inne służby ani bank nie nakazują zachowania tajemnicy pod groźbą kary;
- nie należy wykonywać poleceń nieznanych osób dotyczących jakkolwiek finansów;
- nie należy przekazywać środków osobom i innym podmiotom, których autentyczności najpierw nie zweryfikowaliśmy;
- sprawcom bardzo zależy na zdobyciu zaufania – dzięki niemu ofiary chętniej i szybciej wykonują jego polecenia;
- jest niezwykle ważne, aby nie dać się zmanipulować; zdrowy rozsądek i rozwaga to podstawa bezpieczeństwa, dlatego, jeśli poznana przez Internet osoba prosi o przelanie pieniędzy lub przekazanie danych, należy zachować czujność;
- nie należy udostępniać swoich fotografii, do których dostępu nie powinny mieć osoby trzecie;
- każdą podejrzaną sytuację należy skonsultować z bliskimi, osobami zaufanymi lub bezpośrednio z bankiem czy inną instytucją, której sprawa dotyczy;
- trzeba błyskawicznie reagować w przypadku utraty pieniędzy; w przypadku podejrzenia próby oszustwa należy niezwłocznie skontaktować się z policją, ewentualnie prokuraturą oraz bankiem.
Może Cię zainteresować:

