Dr Sebastian Rosenbaum po mordach w Buczy: Na Śląsku w 1945 roku do masakr na cywilach dochodziło co wioska, co gmina, co miasto

Cały świat mówi o Buczy na Ukrainie. To co widzimy w telewizji, w internecie, przywodzi na myśl to, co działo się na Górnym Śląsku w 1945 roku. Szczególnie tragedię Miechowic. Czy to usprawiedliwione skojarzenia? O komentarz poprosiliśmy doktora Sebastiana Rosenbauma, historyka z IPN Katowice, zajmującego się m.in. problematyką zbrodni Armii Czerwonej na Śląsku.

Rosembaum
- Jeżeli chodzi o niemiecki Górny Śląsk, tzn. ten należący do Niemiec przed wybuchem II wojny światowej, to w zasadzie trudno znaleźć tam wioskę, w której by nie doszło do masakry ludności cywilnej - mówi dr Rosenbaum.

- Wspominając te zbrodnie, przeważnie myślimy o Boguszycach czy Miechowicach, gdzie skala zabójstw cywilów była bardzo wysoka. Natomiast musimy pamiętać, że i w mniejszych gminach czy miejscowościach, nawet porównywalnych z tymi znanymi, zawsze było tak, iż kilkanaście - kilkadziesiąt osób także zostało zastrzelonych - podkreśla historyk z katowickiego oddziału IPN.

Rosenbaum podkreśla, że "dziś mówimy o Buczy, ale pytanie, czy na tych terenach, z których Rosjanie wycofują się na Ukrainie, zjawisko zbrodni na cywilach także nie okaże się czymś powszechnym?". "Na Górnym Śląsku była to rzecz masowa" - mówi historyk.

- Do takich masakr na cywilach dochodziło co wioska, co gmina, co miasto. Ich mechanizm był podobny - wyprowadzano ludzi z domów i rozstrzeliwano ich na ulicy, w zasadzie z absolutnie niezrozumiałych przesłanek. To nie były osoby wskazane przez kogoś jako funkcjonariusze partyjni albo policyjni - przypomina dr Rosenbaum.

Naukowiec wskazuje, że "był to terror woluntarystyczny, oparty na pewnej dowolności. Na skalowaniu grozy i na budowaniu atmosfery paniki wśród ludności cywilnej, by tę społeczność sparaliżować".

- Ale zabijali też ludzie pijani, przy okazji grabieży. Łatwo sięgali po broń i mordowali całe rodziny, kradnąc jakieś drobnostki, rzeczy naprawdę banalne - dodaje Sebastian Rosenbaum.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon

czytaj więcej:

Armia Czerwona w Bytomiu w 1945 roku

"Zabijanie ślepe, ale celowe". Zbrodnie na Śląsku i Ukrainie

Rok 1945. "Wyzwalanie" Górnego Śląska przez Armię Czerwoną

Śląsk w 1945 i Bucza w 2022: scenariusz tych samych bandytów

Armia Czerwona 1945

Bucza i Izium budzą na Śląsku przerażające wspomnienia

Obserwatorium

Państwowe technikum w Bytomiu, czyli „fabryka" dyrektorów

Grzegorz Franki

Franki: „Obrazki z Buczy są identyczne jak te z Miechowic"

W styczniu 1945 Armia Czerwona wkroczyła na Śląsk. "Wyzwolony" Bytom z wypalonym Rynkiem.

Rosjanie niszczą Ukrainę. TO zostawili po sobie na Śląsku

VII Kongres Mediewistów Polskich odbędzie się w Katowicach

Zbliża się VII Kongres Mediewistów Polskich w Katowicach