Jest godny następca monodramu „Mianujōm mie Hanka”! To spektakl Anny Krypczyk „Narychtuj mi szczynście”

Za nami premiera granego po śląsku spektaklu „Narychtuj mi szczynście”. Odbyła się 3 października w Czerwionce-Leszczynach, rodzinnym mieście autorki sztuki i odtwórczyni jednej z dwóch ról - Anny Krypczyk.

Ostatnie lata to istny wysyp śląskojęzycznych sztuk teatralnych. Pionierami były, „od zawsze” obecne na naszych scenach, Korezowy „Cholonek” i „Pomsta” Mariana Makuli. Od lat renomę na tym polu, połączoną z nagrodami na prestiżowych przeglądach, uzyskują teatry amatorskie lub półamatorskie, wśród nich ornontowicki „Naumiony” czy bieruński „Teatr dla Dorosłych”.

Przykładem profesjonalizacji tych działań są produkcje Teatru Śląskiego, jak choćby „Piąta Strona Świata” czy niedawna „Tragedyjo Hamleta, ksiyncia Dynymarku”.

Swego rodzaju fenomenem społeczno-politycznym stał się brawurowy monodram Grażyny Bułki „Mianujōm mie Hanka”. Pochlebne recenzje zyskały też bardziej kameralne: „Godej do mie” i „Byk”.

Nie monodram a duodram na scenie w Czerwionce-Leszczynach

Jeśli mielibyśmy podjąć się klasyfikacji duodramu „Narychtuj mi szczynście” Anny Krypczyk, którego premiera odbyła się w sobotę 3 października, to z pewnością należałoby go umieścić gdzieś pomiędzy tymi ostatnimi tytułami.

Już pierwsze minuty spektaklu jasno pokazują, że Krypczyk postawiła na naturalność. Widać to po jej śląszczyźnie, która brzmi dokładnie tak samo jak nasze codzienne rozmowy, nie brak w niej polonizmów i językowych niechlujności, ale to właśnie dzięki temu widz może odnieść wrażenie, że właśnie wkroczył do prywatnego mieszkania, by przypadkowo stać się świadkiem bardzo osobistej rodzinnej sceny, która początkowo budzi zaciekawienie, lecz której oglądanie z czasem staje się coraz mniej komfortowe.

Podsłuchujemy członków naszej rodziny?

Głowy jednak odwrócić nie sposób, bo wciąż odnosi się wrażenie, że rozmowa Marii i Basi, dwóch sióstr, które właśnie straciły matkę, dotyczy w jakimś stopniu także nas. Pierwsze wrażenie może nas wręcz przywieść ku konkluzji, że podsłuchujemy członków naszej rodziny, pewnie dlatego, że nie sposób w bohaterkach nie odnaleźć jakichś naszych krewnych. Jednak w chwili, gdy spektakl wkracza na poziom symboliczny, za sprawą płynnie wplecionych scen fantasmagorii (imponujące wizualizacje Dominiki Strobel), staje się jasne, że to wrażenie było słuszne, że z bohaterkami łączy nas jakaś forma pokrewieństwa. Nas, Ślązaków, wychowanych i funkcjonujących w oparciu o zdumiewająco podobne do siebie schematy radzenia sobie ze światem zewnętrznym i wewnętrznym.

Spektakl rzuca wyzwanie mitowi "silnej śląskiej kobiety"

Spektakl Anny Krypczyk to produkt większego projektu, dofinansowanego przez Instytut Różnorodności Językowej, w ramach którego przeprowadzono także szereg warsztatów z udziałem Ślązaczek, poświęconych wyrażaniu emocji w naszym języku.

Nie sposób nie odnieść wrażenia, że Krypczyk rzuciła wyzwanie tak głęboko u nas zakorzenionemu mitowi „silnej śląskiej kobiety”. Prawdziwa siła, zdaje się mówić spektakl, nie polega na odcinaniu się od swoich emocji, ale właśnie na otwarciu tej „klapki”, o której mówią siostry, na pozwoleniu sobie na bycie słabym, wrażliwym, czy, jak powiedzielibyśmy po naszymu: imflintiś.

„Narychtuj mi szczynście” pojedzie do Brukseli, jak "Hanka"?

Jak przystało na tak osobiste przedsięwzięcie, premiera odbyła się w Czerwionce-Leszczynach, a więc rodzinnym mieście autorki. Wypełniona po brzegi sala Centrum Edukacyjno-Kulturalnego nagrodziła występ wielominutową owacją, a obecny na widowni europoseł Łukasz Kohut, podczas krótkiego pobytu na scenie, zdążył ochrzcić spektakl godnym następcą „Mianujōm mie Hanka” i zaprosić obie aktorki: Annę Krypczyk oraz Sandrę Naum, do Parlamentu Europejskiego, w ramach jego działań promujących śląską kulturę najwyższych lotów.

Zanim jednak udają się do Brukseli, duodram będzie można obejrzeć 23 października o godz. 18.00 w Domu Kultury w Gostyni.

Untitled design 1

Może Cię zainteresować:

"Narychtuj mi szczyńście". Nowy spektakl po śląsku o relacjach rodzinnych. Premiera 3 października 2026 w Czerwionce-Leszczynach

Autor: Katarzyna Pachelska

02/10/2026

Konsultacje kohut ruda slaska 1

Może Cię zainteresować:

Łukasz Kohut: Język śląski coraz bliżej Krajowej Listy Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Za nami konsultacje w Rudzie Śląskiej

Autor: Jacek Skorek

07/09/2026

Ksiazka 01

Może Cię zainteresować:

"Moją siłą jest właśnie to, że jestem stąd" - Grażyna Bułka w rozmowie rzece z Tomaszem Kowalskim. U nas fragment książki

Autor: Redakcja

19/06/2026

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama