Jeżeli wybierzecie się na wycieczkę śladami Zagłębia Dąbrowskiego z przełomu XIX i XX wieku, na budowle Pomian-Pomianowskiego będziecie natykać się na każdym kroku. Jego spuścizną są przede wszystkim budowle sakralne z tamtej epoki. Architekt ten zaprojektował cały szereg bardzo znanych, klasycznych wręcz kościołów Zagłębia:
- Kościół św. Tomasza w Sosnowcu-Pogoni, wzniesiony w latach 1904-1911,
Kościół św. Joachima w Sosnowcu-Zagórzu, powstały w latach 1893-1908 (wielka rozbudowa),
Kościół św. Jana Chrzciciela w Sosnowcu-Niwce, z lat 1896-1910,
Bazylikę Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej z roku 1898,
- Kościół Zesłania Ducha Świętego w Dąbrowie Górniczej-Ząbkowicach, zbudowany w latach 1902-1906,
Bazylikę Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dąbrowie Górniczej-Strzemieszycach z lat 1903-1910,
Kościół Przenajświętszego Ducha Świętego w Porębie.
Dodajmy, że Pomian-Pomianowski sporządził też plany kościoła św. Antoniego w Koziegłówkach, zbudowanego według projektu Hugona Kudery. Niewiele też brakowało, a według jego projektu powstałby znany kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Czeladzi. Pomian-Pomianowski wykonał plany fundamentów tej świątyni, ale później nie dogadał się z inwestorem i ten ostatecznie wybrał innego architekta.
O zaprojektowanych przez Pomiana-Pomianowskiego w Niwce, Pogoni i Zagórzu, a także o dąbrowskiej bazylice Najświętszej Maryi Panny Anielskiej z uznaniem wyraża się Irena Kontny w artykule „Kościoły miost zagłębiowskich do 1914 roku (Będzin, Czelodź, Dąbrowo Górnicza, Sosnowiec)”:
Wszystkie te budowle zrealizowane zostały w stylistyce neogotyckiej. Obiekty te posiadają skomplikowane układy przestrzenne i rzuty (z wysuwającym się na czoło kościołem Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie, gdzie zastosowano niezwykle rzadko występujące w architekturze neogotyckiej dwa transepty), ciekawe rozwiązania architektoniczne i bogaty detal. Charakterystyczne dla tego architekta jest łączenie kamiennego detalu rzeźbiarskiego z detalem architektonicznym wyrabianym w ceramice, stosowanie w partiach podgzymsowych kamiennych fryzów z motywami roślinnymi oraz niezwykła strzelistość projektowanych budowli.
One
były (i są nadal) po prostu
piękne. Pomian-Pomianowski był przy tym architektem pomysłowym,
czego dowodzi np. wkomponowanie w projektowany przezeń, nowy
kościół św. Joachima w Zagórzu dotychczasowej, niewielkiej
świątyni. Wprawdzie z realizacją projektów różnie bywało,
czego dowodem losy kościoła św. Tomasza na Pogoni. Świątynia,
pomyślana przez architekta z dwoma wieżami, doczekała się ich (i
to już w innej formie) dopiero w
XXI wieku. Wcześniej z budowy zaprojektowanych wież zrezygnowano, z
obawy przed niestabilnością gruntu pod południową z nich.
Architektura sakralna to nie wszystko
Kim był człowiek, który tak projektował kościoły? Józef Pomian-Pomianowski (1864-1919) urodził się w Wysokienicach, wsi nieopodal Rawy Mazowieckiej, czyli w ówczesnym zaborze rosyjskim. W Rosji też zdobył wykształcenie, studiując w Instytucie Inżynierów Cywilnych, mieszczącym się w stołecznym Petersburgu. Z Zagłębiem związała go praca. Sprawował urząd inżyniera powiatu będzińskiego (czyli powiatowego architekta), później zaś inżyniera miejskiego w Sosnowcu.
Zatem budownictwo sakralne to wcale nie wszystko. Ba, oceniając ilościowo, to właściwie dopiero wierzchołek góry lodowej. Dziełami Pomian-Pomianowskiego są dwa bardzo rozpoznawalne miejsca Sosnowca: Pałac Wilhelma (z 1900 roku) i Mauzoleum Dietlów (1912), do tego fasada kamienicy przy ulicy Jana Dekerta 6. A do tego całe mnóstwo innych, mniej znanych obiektów, jak budynki fabryczne w Będzinie. Oto ich lista (źródło Wikipedia, w porządku chronologicznym):
- Stajnia Wł. Gutmana przy ul. Słowiańskiej (1892),
- Budynek fabryczny na wytop surówki przy ul. Słowiańskiej (1893),
- Plan fabryki odlewni żelaza H. Gliksztajna (1894),
- Projekt wozowni murowanej Tomasza Laprusa przy ul. Heleny Modrzejewskiej (1894),
- Pomieszczenie na maszynę w fabryce Adolfa Oppenheima (1891),
- Fabryka cegieł J. Piechulka (1895),
- Fabryka Mej(y)erholda (1898),
- Pomieszczenie dla lokomobili na terenie zabudowań fabryki farb (1899),
- Warsztat przy ul. Nabrzeżnej M. Kornfelda (1904),
- Fabryka krochmalu przy ul. Heleny Modrzewiowej Sz. Helgardta (1910),
- Budynek gospodarczy T. Inwalda (1910),
- Pomieszczenie na piec do wypalania wapna A. Wekselmana (1910),
- Warsztat stolarski i budynek gospodarczy braci Plesknerów (1910),
- Budynek fabryczny Tylmansa i Adolfa Oppengeima (1913).
Do tego dochodzą budynki mieszkalne w Będzinie w liczbie kilkudziesięciu, a wśród nich (źr. Wikipedia, w porządku chronologicznym):
- trzypiętrowy dom z oficynami i sala koncertowa Winera przy Nowym Placu Targowym i ul. Kijewskiej z 1895 r.
- dom Langera przy placu bazarowym z 1897 r.
- oficyna braci Altman na pl. Aleksandra (dziś Kazimierza Wielkiego) z 1910 r..
Słowem - pół Będzina! Przesada? No tak, ale coś w tym jest. A dodajmy jeszcze fasadę kamienicy przy Dekerta 6 w Sosnowcu.
Niezwykła postać tego architekta wymaga dalszych badań archiwalnych i porównawczych - pisze Irena Kontny.
I niewątpliwie ma rację. Pomian-Pomianowski to człowiek godny pamięci.