Katarzyna Minkowska zwyciężczynią Festiwalu Sztuki Reżyserskiej INTERPRETACJE w Katowicach

W niedzielę 25 października 2026 r. ogłoszono werdykt jury 23. Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej INTERPRETACJE w Katowicach. Trzy mieszki od jurorów zdobyła Katarzyna Minkowska za spektakl „Wszyscy jesteśmy Belén”, i to ona dostała Laur Konrada.

Zwyciężczynią 23. Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej INTERPRETACJE w Katowicach została Katarzyna Minkowska.

Słowa uznania i tradycyjne mieszki (a w nich czeki na 11 tys. złotych) przekazali reżyserce:

  • Dorota Buchwald,
  • Grzegorz Jarzyna,
  • Janusz Opryński.

Do puli przyznanych jej nagród dołączyło swoją Jury Społeczne (wyłonione w drodze castingu, a będące odpowiednikiem niegdysiejszej nagrody publiczności) oraz Polskie Radio.

Szczerze mówiąc, wielu obserwatorów życia teatralnego spodziewało się takiego werdyktu. Minkowska jest najbardziej doświadczoną twórczynią z sześciorga reżyserów, zakwalifikowanych do finału katowickiego konkursu, ma w swoim dorobku wiele sukcesów, a prezentowany na INTERPRETACJACH spektakl „Wszyscy jesteśmy Belén” dotyka najbardziej dziś gorącego tematu w polskiej debacie społecznej.

„Wszyscy jesteśmy Belén”

Sztuka, inspirowana książką-reportażem Any Eleny Correi, a zrealizowana w olsztyńskim Teatrze im. Stefana Jaracza, opowiada historię młodej Argentynki, która staje się trybikiem w koszmarnej machinie bezdusznego systemu opieki (?) zdrowotnej, a w szerszej skali – obiektem spekulacji konserwatywnych polityków.

Samoistne poronienie, którego doznaje w szpitalu, zostaje uznane za świadome morderstwo, a widz towarzyszy gehennie przerażonej dziewczyny, jednocześnie śledząc wysiłki broniących jej adwokatek.

Zakończenia nie zdradzam, może ktoś będzie miał okazję obejrzeć spektakl, nie chcę psuć pointy. Tak więc: gorący temat i silna więź emocjonalna postaci dramatu z widownią - idealne tworzywo dla inscenizatora.

A jednak nie jest to przedstawienie doskonałe. Nie jest, bo często skręca w stronę nieustannego powtarzania szlachetnych deklaracji, czym hamuje rozpędzone emocje widzów, a czasem wkracza na niebezpieczną ścieżkę nadmiernej publicystyki. Skupieniu widowni nie sprzyjają też „puste” sceny (krzątanina przy organizacji studia, rozmowy prawniczek). Zdecydowanie większą siłę rażenia mają teatralne skróty zawieszonych w niezrozumieniu rozmów: z zimnym oskarżycielem, przekupnym adwokatem czy wyrachowaną obrończynią z urzędu.

Bardzo ciekawym pomysłem reżyserki okazał się natomiast podział sceny na dwie umowne strefy. Na tej bliższej publiczności, rozgrywają się wydarzenia realistyczne, na tej w głębi – sceny więzienne, realizowane w zgoła nieoczekiwanej konwencji jakby musicalowego (tak) snu. Zaskakujące to i oryginalne.

A jak bardzo „Wszyscy jesteśmy Belén” rezonuje z polską rzeczywistością, przekonałam się w kilka godzin po powrocie z teatru, oglądając skrót debaty o prawie aborcyjnym w polskim Sejmie…

„Nowy Pan Tadeusz, tylko że rapowy”

Zgoła odmienne teatralne klimaty nagrodziła swoim głosem Maja Kleczewska, która w błyskotliwej laudacji doceniła „dystans do samego siebie”, jakim wykazał się Kamil Białaszek, tworząc w Teatrze Polskim w Poznaniu, spektakl pt. „Nowy Pan Tadeusz, tylko że rapowy”.

Co prawda, oryginalnych fragmentów „Pana Tadeusza” w nim nie za dużo (w spektaklu, nie Białaszku), ale trzeba przyznać, że Wieszcz stanął na wysokości zadania i pięknie wpisał się swoim trzynastozgłoskowcem w rapowy rytm spektaklu.

Podobnie udało się sceniczne przełożenie ostatniego zajazdu na Litwie na zwarcie dwóch kibolskich frakcji z prowincjonalnego blokowiska, choć wykorzystywanie „ustawek” do interpretacji klasyki, to już prawie norma w polskim teatrze.

Ogólnie mówiąc, spektakl Białaszka to raczej żart niż pretekst do teatrologicznej dysputy, ale faktem jest, że „Pan Tadeusz” wypromował nazwisko reżysera, a o spektaklu dyskutowano przez miesiąc w całej Polsce...

„Nowy wspaniały świat"

Z kolei Wojtek Rodak przyznał swój głos Annie Obszańskiej. twórczyni spektaklu „Nowy wspaniały świat” z Wrocławskiego Teatru Pantomimy.

To niezwykle poruszająca opowieść o tym, jak nasza cywilizacja zmierza ku nicości, zamieniając kult umysłu w kult ciała. Gest, ruch, fantastyczne oświetlenie i pełne wyrazu obrazy wciągają widza bez reszty, a skonfrontowanie marzenia o wiecznej młodości z nieuchronnością śmierci – naprawdę zatrzymuje nas w biegu po wymyśloną doskonałość formy. Mocna rzecz!

Ławeczka prof. Zembali w Tarnowskich Górach

Może Cię zainteresować:

Ławeczka prof. Mariana Zembali stanęła w Tarnowskich Górach. Można się przysiąść do wybitnego kardiochirurga

Autor: Katarzyna Pachelska

26/10/2026

Czarodziejska Góra, Teatr Rozbark

Może Cię zainteresować:

Historyczny debiut w Teatrze Rozbark w Bytomiu. Taneczny spektakl „Czarodziejska góra” trafi na ekran Teatru Telewizji

Autor: Katarzyna Pachelska

26/10/2026

Finał XX »Śląskiej Jesieni Gitarowej«. 1. miejsce – Luis Alejandro García Pérez i Orkiestra Miasta Tychy »Aukso«. 24 października 2026

Może Cię zainteresować:

Znamy laureatów Konkursu Gitarowego im. J. E. Jurkowskiego tyskiej, jubileuszowej, XX Śląskiej Jesieni Gitarowej

Autor: Robert Lechowski

25/10/2026

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama