Katogeddon rok później. Co naprawdę zmieniło się na katowickich drogach w 2025 roku

Minął rok od największego komunikacyjnego kryzysu w Katowicach. Katogeddon – jak przezwali go sfrustrowani mieszkańcy – rozpoczął się pod koniec 2024 roku, a rok 2025 upłynął mieszkańcom i przyjezdnym na przyzwyczajaniu się do przemierzania miasta w nowym, awaryjnym trybie. Najczęściej wśród korków. W ciągu roku część newralgicznych punktów na mapie miasta odzyskała przejezdność, inne wciąż czekają na finał prac, a kierowcy nadal muszą lawirować objazdami. Podsumowujemy, co udało się zrobić, gdzie wciąż blokują przejazd place budowy i dlaczego droga do pełnej normalności jest dłuższa, niż wielu się wydawało.

Rok po wielkim paraliżu – co się wydarzyło?

Minione dwanaście miesięcy dla kierowców poruszających się po Katowicach były czasem nieustannej żonglerki objazdami, zwężeniami i nagłymi zmianami organizacji ruchu. Katowice żyły (i żyją nadal) w rytmie kolejnych etapów przebudowy węzła kolejowego i modernizacji kluczowych tras, a każdy z tych etapów przynosił zarówno chwilowe oddechy, jak i nowe zatory. Dziś, rok po największym komunikacyjnym kryzysie, widać już pierwsze efekty tych prac – choć do pełnej normalności wciąż daleko.

Bagienna. Pierwszy oddech

Rok temu Bagienna była jednym z najbardziej obciążonych punktów na mapie drogowych utrudnień w Katowicach. Dziś sytuacja wygląda inaczej: kierowcy korzystają już z nowej, wschodniej jezdni wiaduktu, którą PKP PLK udostępniły na początku listopada 2025 roku. To właśnie na nią przełożono ruch w obu kierunkach, co pozwoliło przeprowadzić rozbiórkę pozostałej części starej konstrukcji wiaduktu. Dobiegła ona końca w ostatnich dniach grudnia 2025.

To jednak dopiero połowa drogi. Dosłownie. Mamy już zimę, a drugi etap – budowa zachodniej części wiaduktu – dopiero ruszy. Skoro pierwszy etap pochłonął około roku, finał prac przesuwa się głęboko w 2026 rok. PKP PLK nie podały jeszcze nowej oficjalnej daty, ale z harmonogramu wynika jasno, że roboty potrwają co najmniej kilka kolejnych miesięcy. Dopiero po zakończeniu drugiego etapu wiadukt zacznie funkcjonować w pełnym zakresie, a ruch zostanie ostatecznie uporządkowany.

Tyle dobrego, że mimo opóźnienia kierowcy (i kolejarze) odczuli wyraźną poprawę – przejazd przez Bagienną jest dziś płynniejszy niż rok temu, choć wciąż daleki od docelowego układu siedmiu torów i pełnej przepustowości drogowej.

S86 (al. Roździeńskiego). Nareszcie koniec zwężeń

Choć większość drogowych zawirowań ostatnich miesięcy wynikała z przebudowy wiaduktów kolejowych, kierowcy codziennie odczuwali także skutki prac na S86 i Alei Roździeńskiego. To jedna z najbardziej obciążonych tras w Polsce – codziennie przejeżdża tędy ponad sto tysięcy pojazdów – dlatego nawet niewielkie zmiany organizacji ruchu potrafiły wywołać efekt domina w całej aglomeracji.

W 2025 roku zakończono wreszcie kluczowy etap robót związanych z budową nowego dwupoziomowego skrzyżowania z ulicą Bohaterów Monte Cassino. Ta ulica jest dwupasmowa, toteż nad S86 – w miejsce wyburzonych – dwa równoległe wiadukty, tworzące jeden układ estakad. To właśnie prace przy tych obiektach – prowadzone etapami, z częstymi zmianami geometrii jezdni – wymuszały zwężenia, przesunięcia pasów i tymczasowe oznakowania. W godzinach szczytu S86 zamieniała się w klasyczny „korek reakcyjny”, gdzie każdy drobny manewr potrafił zatrzymać cały strumień ruchu.

Dziś większość tych utrudnień jest już historią – ruch odbywa się płynniej, a kierowcy nie muszą nerwowo wypatrywać kolejnych zmian toru jazdy. Nie oznacza to jednak pełnej stabilizacji. S86 pozostaje trasą o ogromnym natężeniu ruchu, a każde zdarzenie – od stłuczki po awarię – wciąż potrafi błyskawicznie sparaliżować dojazd do Katowic od strony Sosnowca i Dąbrowy Górniczej. Mimo zakończenia prac kierowcy nadal więc muszą zachować czujność, bo nawet niewielkie spowolnienia ruchu na tej trasie, która należy do ścisłej czołówki najbardziej ruchliwych w kraju, potrafią rozlać się na całą sieć drogową w centrum miasta.

Graniczna. Duży krok ku normalności

Na Granicznej również widać, jak bardzo zmienił się krajobraz drogowy Katowic przez ostatni rok. Pociągi kursują już po nowej konstrukcji wiaduktu – to efekt zakończenia pierwszego etapu przebudowy, który obejmował budowę nowej części obiektu i przełożenie na nią ruchu kolejowego. Dzięki temu możliwe było rozpoczęcie prac po drugiej stronie.

Jesienią 2025 roku inwestycja weszła w kolejny, bardziej uciążliwy etap. PKP PLK rozpoczęły rozbiórkę starej części wiaduktu oraz demontaż torów, co wymusiło czasowe zamknięcia i objazdy. Od 9 do 24 października piesi nie mogli korzystać z przejścia pod wiaduktem – alternatywą była trasa przez Damrota – a kierowcy musieli liczyć się z wyłączeniem fragmentu ulicy i zmianą organizacji ruchu.

Według deklaracji PKP PLK prace związane z budową drugiej części wiaduktu, które umożliwią ponowne otwarcie przejazdu pod obiektem, mają zakończyć się na przełomie 2025 i 2026 roku. Co najważniejsze, ulica Graniczna ma zostać udostępniona kierowcom w styczniu 2026 roku. Najtrudniejszy etap utrudnień dobiega więc końca, choć sama inwestycja będzie jeszcze kontynuowana. W 2026 roku Graniczna nadal pozostanie placem budowy, ale ważny dla tysięcy katowiczan, nierzadko codzienny przejazd pod wiaduktem będzie wreszcie możliwy.

Mikołowska. Światło w tunelu

Na Mikołowskiej widać dziś jedną z najbardziej zaawansowanych części przebudowy katowickiego węzła kolejowego. Pociągi korzystają już z pierwszej z czterech nowych części wiaduktu – ruch kolejowy został przełożony na nową konstrukcję we wrześniu 2025 roku. To pozwoliło wykonawcy rozpocząć prace przy kolejnych segmentach obiektu, które docelowo mają całkowicie odmienić układ torowy w tej części miasta.

Choć konstrukcja nad ulicą rośnie w imponującym tempie, kierowcy wciąż muszą liczyć się z utrudnieniami. Przejazd pod wiaduktem pozostaje zamknięty od października 2024 roku, a objazdy stały się codziennością dla mieszkańców Śródmieścia i Ligoty. Dobra wiadomość jest jednak konkretna – według deklaracji PKP PLK od stycznia 2026 roku możliwy będzie przejazd samochodem dwoma pasami pod wiaduktem. To oznacza, że najważniejsza dla kierowców część inwestycji zbliża się do finału.

Równolegle trwają prace przy nowym tunelu, który połączy dworzec kolejowy z ulicą Mikołowską i umożliwi wygodne dojście do międzynarodowego dworca autobusowego przy Sądowej. Tunel budują kolejarze, a po zakończeniu prac zostanie przekazany miastu – to element większego planu integracji transportu w tej części Katowic.

Choć pełna przebudowa wiaduktu potrwa jeszcze wiele miesięcy, a kolejne segmenty konstrukcji będą powstawać etapami, to początek 2026 roku przyniesie realną poprawę dla kierowców. Mikołowska odzyska przejezdność, a miasto – jeden ze swoich najważnieszych korytarzy komunikacyjnych.

Kłodnicka. Ligota nadal cierpi

Po względnie optymistycznych wieściach z Mikołowskiej przechodzimy do kolejnego tunelu – i tu nastroje są już zdecydowanie mniej radosne. Przebudowa wiaduktu kolejowego na Kłodnickiej w Ligocie od miesięcy daje się mieszkańcom we znaki, a tempo prac – choć widoczne – nie przekłada się jeszcze na realną poprawę sytuacji.

Wiosną i latem 2025 roku wykonawca prowadził intensywne roboty rozbiórkowe. Zdemontowano część starej konstrukcji oraz nawierzchnię drogową, a od 20 maja piesi stracili możliwość przejścia pod obiektem – przejście było zamknięte przez dziewięć tygodni. Dopiero w połowie lipca 2025 roku udało się je ponownie otworzyć, lecz wyłącznie dla ruchu pieszego.

Dla kierowców sytuacja pozostaje jednak bez zmian. Przejazd pod wiaduktem jest zamknięty od początku inwestycji. Połowy starego tunelu już nie ma i zastąpił go wiadukt, lecz druga dopiero czeka na rozbiórkę. Nie zapowiada się więc na rychłe przywrócenie drogowego połączenia Kłodnickiej z Panewnicką i Franciszkańską. PKP PLK kontynuują prace, jednak w kwestii konkretnej daty przywrócenia ruchu samochodowego panuje cisza.

Choć docelowo w Ligocie ma powstać zupełnie nowy wiadukt z poszerzonymi chodnikami i ścieżką rowerową, dziś mieszkańcy dzielnicy nadal odczuwają skutki wielomiesięcznego zamknięcia. Objazdy są długie, a ruch lokalny – szczególnie w godzinach szczytu – pozostaje mocno obciążony. W przeciwieństwie do Mikołowskiej, gdzie widać już konkretną datę powrotu przejazdu, na Kłodnickiej tunel wciąż jest symbolem tego, że część inwestycji dopiero wchodzi w najbardziej wymagające etapy.

Warto bowiem dodać, że mimo widocznych postępów nowy wiadukt nie jest jeszcze wykorzystywany przez pociągi. Na konstrukcji nie zamontowano dotąd trakcji elektrycznej, co oznacza, że ruch kolejowy nadal odbywa się po niewyburzonej połowie starego tunelu. Dopiero po przełożeniu ruchu (co zwykle stanowi czasochłonną operację) możliwe będzie rozpoczęcie rozbiórki drugiej części obiektu i budowa bliźniaczego wiaduktu. To sygnał, że prace w rejonie Kłodnickiej potrwają jeszcze wiele miesięcy.

Załęska. Ulga duża, ale połowiczna

Po miesiącach zamknięcia i objazdów kierowcy wreszcie mogą przejechać pod nowym wiaduktem kolejowym na Załęskiej. Ruch został przywrócony 29 sierpnia 2025 roku – to wtedy PKP PLK otworzyły przejazd pod świeżo wybudowaną konstrukcją, kończąc jedną z pierwszych dużych inwestycji w ramach przebudowy węzła kolejowego. Wiadukt powstał od zera w niespełna dziesięć miesięcy i –tak w każdym razie pragnęliby kolejarze – ma służyć przez kolejne sto lat. Życzmy mu, by dotrwał choć wieku swego poprzednika, który stał na Załęskiej lat około siedemdziesięciu.

Dla mieszkańców Starej Ligoty i okolic to wyraźna poprawa. Załęska może teraz pełnić rolę „zaworu bezpieczeństwa” dla maksymalnie przeciążonej Ligockiej. Po otwarciu wiaduktu korzysta z niej zarówno ruch lokalny czy komunikacja miejska, jak i część przedsiębiorczych kierowców, którzy uciekają z korków na Ligockiej, by przez Wincentego Pola szybciej dostać się do Mikołowskiej.

Nie oznacza to jednak pełnej ulgi. Gdyż zamknięty pozostaje wiadukt kolejowy na Dobrego Urobku, co blokuje przejazd w stronę Załęskiej Hałdy. To właśnie tędy wielu kierowców dojeżdżało przed remontami do autostrady A4, omijając zakorkowaną Ligocką czy Kościuszki. Dziś ten skrót jest niedostępny i choć Załęska odetkała część ruchu lokalnego, to nie poprawiła dojazdu do A4 – kierowcy nadal muszą korzystać z głównych, przeciążonych arterii.

Załęska wróciła więc do gry, ale jej potencjał jako alternatywnego korytarza w stronę autostrady pozostanie ograniczony, dopóki Dobrego Urobku nie odzyska przejezdności.

Przodowników. Tylko dla pieszych i rowerzystów

Po serii dużych, wieloetapowych przebudów przechodzimy do inwestycji znacznie mniejszej, ale odczuwalnej dla mieszkańców na co dzień. Wiadukt na Przodowników już stoi! To jeden z tych projektów, które nie zmieniają mapy drogowej miasta, ale realnie poprawiają bezpieczeństwo i komfort pieszych oraz rowerzystów.

Nowe dojście pod wiaduktem jest szersze, jaśniejsze i lepiej zabezpieczone. Zmodernizowano odwodnienie, oświetlenie oraz nawierzchnię, a całość dostosowano do potrzeb osób o ograniczonej mobilności. Choć kierowcy nie odczuli tu żadnej rewolucji, a robotnicy nie zeszli jeszcze z budowy (modernizacja torowiska wciąż trwa) mieszkańcy okolicy odzyskali połączenie między dwiema częściami dzielnicy, które przy okazji stało się też wygodniejsze i bezpieczniejsze.

Dobrego Urobku – wąskie i... przecięte gardło

Po serii inwestycji, które przynajmniej częściowo odblokowały ruch w mieście, dochodzimy do miejsca, które wciąż pozostaje jednym z najbardziej newralgicznych punktów na mapie Katowic. Wiadukt kolejowy na Dobrego Urobku to niepozorny, ale kluczowy element układu drogowego południowych dzielnic. Łączy Ligotę, Brynów i Załęską Hałdę, a dla wielu kierowców stanowił szybki skrót od autostrady A4 i w jej stronę, pozwalający ominąć zakorkowaną Ligocką i Kościuszki. Jego zamknięcie przecięło ten korytarz jak nożem.

Wiadukt został zamknięty 16 czerwca 2025 roku. Od tego momentu kierowcy muszą korzystać z objazdów przez Ligocką, co dodatkowo obciąża i tak przeciążoną arterię. PKP PLK rozpoczęły rozbiórkę starej konstrukcji i przygotowania do budowy nowego obiektu, który będzie dostosowany do układu czterech torów. Co oznacza konieczność całkowitej przebudowy przęsła, wydłużenia go z około 10 do ponad 23 metrów oraz zabezpieczenia nasypów murami oporowymi.

Prace postępują, ale tempo wyznacza skala inwestycji. Według PKP PLK nowy wiadukt ma być gotowy w drugiej połowie 2026 roku, a bardziej precyzyjnie – w III kwartale 2026. To oznacza, że kierowcy muszą przygotować się na co najmniej kilkanaście kolejnych miesięcy objazdów.

Ślepa ulica Dobrego Urobku to dziś jeden z największych problemów komunikacyjnych w południowej części miasta. Zamknięcie tamtejszego wiaduktu nie tylko utrudnia codzienny ruch lokalny, ale też odbiera kierowcom ważną alternatywę dojazdu do A4 przez Załęską Hałdę. Nawet otwarcie wiaduktu na Załęskiej nie rozwiązuje problemu – dopóki Dobrego Urobku pozostaje zamknięte, cały układ drogowy w tej części Katowic działa z wyraźnym ograniczeniem przepustowości.

Załęska Hałda. Rondo (prawie) donikąd

Choć rondo na skrzyżowaniu Bocheńskiego i Załęskiej Hałdy zostało w 2025 roku ukończone i jest przejezdne, jego znaczenie dla układu drogowego miasta pozostaje marginalne. W normalnych warunkach miałoby ono częściowo rozładować ruch z autostrady A4 i ułatwić dojazd do Ligoty oraz zachodniej części Brynowa. Jednak zamknięcie wiaduktu kolejowego na Dobrego Urobku sprawiło, że nowy układ drogowy działa dziś jak rondo „prawie donikąd”.

Z autostrady A4 ani z ulicy Bocheńskiego nie da się obecnie przejechać dalej w stronę Załęskiej Hałdy i Ligoty. Z ronda korzystają więc głównie okoliczni mieszkańcy oraz osoby dojeżdżające do powstającego kompleksu sportowego przy Nowej Bukowej. Na planowane przedłużenie Bocheńskiego skrajem Lasu Załęskiego do Kokocińca przyjdzie jeszcze długo poczekać, co dodatkowo ogranicza funkcjonalność nowej infrastruktury.

W praktyce oznacza to, że najbliższym realnym zjazdem z A4 w kierunku Ligoty i zachodniego Brynowa pozostaje węzeł Mikołowska. To właśnie tam codziennie kumulują się trzy strumienie ruchu: z Bocheńskiego, z Rudy Śląskiej–Kochłowic i z Osiedla Witosa, a do tego dochodzi jeszcze ruch w kierunku na Wisłę z głównej jezdni autostrady. Wielu kierowców zwleka ze zmianą pasa do ostatniej chwili. Na pasie szybkiego ruchu raz za razem tworzy to potencjalnie niebezpieczne sytuacje .

W efekcie przed węzłem Mikołowska i na samym zjeździe na ulice Mikołowska powstało kilka miejsc wymagających od kierowców szczególnej ostrożności, refleksu i zwykłej drogowej empatii. Kolizje zdarzają się tam nazbyt często, a w godzinach szczytu kierowcy tracą dziesiątki minut i ogromne pokłady nerwów. Nawet uruchomiona sygnalizacja świetlna na górnym odcinku Bocheńskiego – choć poprawiła płynność – nie rozwiązała problemu przeciążenia całego układu.

Dopóki wiadukt na Dobrego Urobku pozostaje zamknięty, rondo na Załęskiej Hałdzie pełni więc rolę lokalnego węzła, a nie elementu większego korytarza komunikacyjnego. Jego pełna funkcjonalność wróci dopiero wtedy, gdy ruch w stronę Załęskiej Hałdy i Ligoty zostanie przywrócony.

Rolna. Szybka i bezbolesna przebudowa, ale...

Na tle wielomiesięcznych zamknięć i objazdów w innych częściach miasta przebudowa wiaduktu kolejowego nad ulicą Rolną była niemal wzorcowa. Władze Katowic nie zgodziły się na długotrwałe wyłączenie tej ważnej arterii, dlatego PKP PLK prowadziły prace w formule krótkich, precyzyjnie zaplanowanych weekendowych zamknięć. Pierwsze z nich odbyło się 5–7 kwietnia, kolejne – 13–15 czerwca. Każde trwało zaledwie kilkadziesiąt godzin, a przejazd był przywracany zgodnie z harmonogramem.

W tym czasie wykonawca zdemontował konstrukcję nośną starego wiaduktu i prowadził prace przygotowawcze pod nową część obiektu. Dzięki weekendowemu trybowi prac kierowcy praktycznie nie odczuli większych utrudnień – objazdy przez Brynowską i Ligocką działały sprawnie, a komunikacja miejska była na bieżąco dostosowywana.

Choć tempo prac było imponujące, a ich organizacja – wzorowa, nie oznacza to jeszcze końca inwestycji. Rolna jest częścią większego pakietu przebudowy linii kolejowej nr 171, zatem także w 2026 roku mogą pojawić się kolejne krótkie zamknięcia, związane z montażem nowej konstrukcji i pracami wykończeniowymi. Na razie PKP PLK nie podają szczegółowego harmonogramu dalszych etapów, ale wszystko wskazuje na to, że – podobnie jak dotąd – będą to zamknięcia krótkie i punktowe, a nie wielomiesięczne blokady.

Rolna pozostaje więc jednym z nielicznych przykładów inwestycji, która – mimo swojej skali – została przeprowadzona tak, by nie sparaliżować nie tylko miasta, ale nawet nie jego dzielnicy. To miła odmiana w roku pełnym drogowych turbulencji.

Nie tylko Katowice mają pod górkę

Warto pamiętać, że z podobne utrudnienia to chleb codzienny kierowców także w innych miastach aglomeracji. Sosnowiec od miesięcy zmaga się z przebudową wiaduktów kolejowych w samym centrum – niemal lustrzanym odbiciem tego, co działo się w Katowicach. Chorzów z kolei wciąż czeka (i jeszcze długo poczeka) na rozwiązanie problemu estakady, która pozostaje zamknięta od ponad pół roku i regularnie korkuje okoliczne ulice. To nie są pojedyncze przypadki, lecz szerszy obraz regionu, w którym wielkie inwestycje infrastrukturalne nakładają się na siebie i wzajemnie potęgują skutki.

Rok 2025 był dla wielu szokiem, ale i w pewnym stopniu uodpornił nas na dalsze, nieuniknione niestety zmiany. Aglomeracja rośnie, infrastruktura się starzeje, a modernizacje – choć konieczne – zawsze mają swoją cenę. Dla kierowców oznacza to jedno: cierpliwość nadal będzie w cenie, bo droga do pełnej przejezdności wciąż jest długa niczym Route 66. Miejmy tylko nadzieję, że 2026 rok nie zamieni jej w Highway to Hell.

Wiadukt na Granicznej

Może Cię zainteresować:

Dziewięć problemów Katowic. Miejsca, które rozwścieczyły katowiczan w 2024 roku

Autor: Tomasz Borówka

29/12/2024

Estakada w Chorzowie 25 listopada 2025

Może Cię zainteresować:

Pół roku od zamknięcia estakady w Chorzowie. Ostatnie 6 miesięcy okazało się kluczowe dla miasta

Autor: Arkadiusz Szymczak

02/12/2025

Stary wiadukt w Chorzowie zostanie rozebrany i zastąpiony nowym

Może Cię zainteresować:

Stary wiadukt w Chorzowie zostanie rozebrany i zastąpiony nowym. Wybuduje go firma z Dąbrowy Górniczej

Autor: Arkadiusz Szymczak

12/12/2025

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama