- Zwracamy się z żądaniem niezwłocznego wyjaśnienia decyzji Miasta Racibórz dotyczącej niezaproszenia naszego zespołu do dalszego etapu opracowania projektu wykonawczego rynku w Raciborzu - tymi słowami rozpoczyna się pismo do Rady Miejskiej Miasta Raciborza wystosowane przez Annę Otlik i Dagmarę Żelazny, czyli autorki zwycięskiej koncepcji urbanistyczno-architektonicznej zagospodarowania obrębu Starego Miasta w Raciborzu z 2023 roku. Ale od początku...
Zwycięski Projekt
W maju 2023 roku Anna Otlik i Dagmara Żelazny w 2023 wygrały konkurs na koncepcję przebudowy Rynku w Raciborzu. Konkurs współorganizowany był ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich SARP Oddział w Katowicach, a miasto wydało na niego aż 270 tys. złotych - pula nagród wyniosła 200 tys. zł, a udział SARP kosztował kolejne 75 tys. zł. Działo się to za rządów prezydenta Dariusza Polowego. Niespełna rok później władza w mieście zmieniła się po wygranej Jacka Wojciechowicza. Zmienił się także układ sił w Radzie Miejskiej - Związani z Wojciechowiczem radni KWW Razem dla Raciborza wspólnie z koalicją PO, Polski 2050, PSL, Lewicy osiągnęli większość. Radni związani z Dariuszem Polowym stali się opozycją.

Prezydent zaprezentował nowy projekt
W czerwcu 2025 roku prezydent Jacek Wojciechowicz zaprezentował podczas sesji rady miasta wizualizacje z planowanych zmian w centrum Raciborza. Według nowej koncepcji a rynku ma się pojawić 18 drzew, które mają nawyzywać do przedwojennego wyglądu placu. Zaproponował także budowę wielopoziomowego parkingu w rejonie raciborskiego dworca kolejowego. Jak informuje portal Nowiny.pl, swoje plany argumentował tym, że trzeba przywrócić miastu to, co mu Sowieci zabrali w 1945 roku. Były wiceprezydent Raciborza - a obecnie radny miejski - Dominik Konieczny przypomniał, że urząd posiada już koncepcję architektoniczną dla nowego wyglądu centrum - tę zaprojektowaną przez Annę Otlik i Dagmarę Żelazny.
O planach obecnego prezydenta Raciborza panie dowiedziały się z lokalnych mediów. 10 lipca złożyły pismo w Radzie Miasta Racibórz z żądaniem przedstawienia podstaw prawnych i proceduralnych, na podstawie których zrezygnowano z zawarcia umowy z ich zespołem. Powołały się na obowiązek zawarcia umowy wynikający z regulaminu konkursu i art. 214 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo zamówień publicznych.
- Mimo ważnych zapisów regulaminowych, nie zostaliśmy zaproszeni do negocjacji, ani nie przedstawiono nam żadnych informacji dotyczących ewentualnego odstąpienia od tej procedury. Tymczasem na ostatniej sesji Rady Miasta oraz w lokalnych mediach (m. in.: nowiny.pl, naszraciborz.pl) opublikowano wizualizację nowego projektu rynku - autorstwa innego zespołu - co jednoznacznie wskazuje na zlecenie prac projektowych z pominięciem autorów pracy konkursowej, która zgodnie z obowiązującym regulaminem powinna stanowić podstawę dalszego projektowania - czytamy w piśmie skierowanym do Rady Miejskiej Miasta Raciborza.
Autorki zwycięskiej koncepcji zgłosiły też sprawę do SARP oraz Izby Architektów. Jak informują architektki za pośrednictwem portalu Nowiny.pl, SARP odniosło się do ze stanowczą dezaprobatą oraz podejrzeniem nieprzestrzegania prawa zamówień publicznych przez władze Raciborza.
Kontrowersje wokół rynku w Raciborzu
Podczas gdy autorki zwycięskiej koncepcji walczą o sprawiedliwość, w Urzędzie Miasta Raciborza rozgorzała ogromna dyskusja o wizję obecnego prezydenta. Radni opozycji z "Silnego Raciborza" zarzucają obozowi Jacka Wojciechowicza marnotrawienie funduszy. Dokładnie chodzi o fakt, że konkurs z 2023 roku kosztował miasto prawie 300 tys. złotych, ale zaowocował gotowym projektem wraz z wizualizacjami. W przypadku planów prezydenta Wojciechowicza wydano dotychczas (jak podają Nowiny.pl):
- 4 366,50 zł na umowę w sprawie sporządzenia wizualizacji fotorealistycznej dla inwestycji pod nazwą "Rewitalizacja Śródmieścia w Raciborzu. Przebudowa Rynku" z firmą Kola Studio,
- 79 950 zł na umowę w sprawie opracowania Programu Funkcjonalno Użytkowego dla inwestycji pod nazwą "Rewitalizacja Śródmieścia w Raciborzu. Przebudowa Rynku" z firmą WKW.PROJEKT Katarzyna Wilczek,
- 2 706 zł na opracowanie mapy do celów projektowych dla zakresu pt.: "Rewitalizacja Śródmieścia w Raciborzu" obejmującego Rynek, plac Dominikański oraz skwer im. ks. Prałata Stefana Pieczki z firmą Usługi Geodezyjno-Kartograficzne Piotr Paskuda.
Małgorzata Rudnicka-Głowińska, wiceprezydentka Raciborza wyjaśniła podczas sierpniowego zebrania komisji gospodarki miejskiej, że inwestycja na rynku w Raciborzu podzielona będzie na dwa etapy - pierwszy obejmuje zlecenie na podstawie nowej koncepcji wykonania programu funkcjonalno-użytkowego i dotyczy posadzenia drzew, zamontowania umeblowania miejskiego i wymiany nawierzchni. Drugi etap dotyczy szerszej rewitalizacji centrum Raciborza, która ma objąć także przestrzeń przed kościołem farnym i plac Dominikański. Wiceprezydentka dodała, że koszt szacunkowy wynosi dla tych prac 27 mln zł. Na ten cel miasto stara się o pieniądze z Unii Europejskiej - wniosek ma być złożony we wrześniu 2025 roku.
Podział prac na dwa etapy także spotkał się ze sprzeciwem opozycji. "Silny Racibórz" widzi w nim pewnego rodzaju "grę na czas" - ich zdaniem prezydent Wojciechowicz będzie mógł się poszczycić przeprowadzeniem "liftingu" śródmieścia, a trudniejsze i droższe zadanie rewitalizacji całego centrum pozostawi następcom.
Prezydent Wojciechowicz nie daje jednak za wygraną i twierdzi, że to ekipa Dariusza Polowego zawiniła w sporze o przyszłość rynku w Raciborzu. W audycji Radia Vanessa „Monitor samorządowy” powiedział, że poprzednia władza samorządowa miała 20 dni na podpisanie umowy wykonania projektu z autorami zwycięskiej pracy, a teraz - jak to określił - radni opozycji protestują nie wiedzieć przeciw czemu.

Może Cię zainteresować:
Bohaterowie z Chorzowa uhonorowani przez policję za odwagę podczas ataku nożownika

Może Cię zainteresować:
Tarnogórzanie w czasie II wojny światowej. Ich dramatyczne historie opowiada muzeum przy rynku

Może Cię zainteresować: