Ratusz 971377 Fotopolska Eu

Kris Holvik: Nie warto odbudowywać ratusza w Bytomiu, który i tak chcieliśmy zburzyć

Już przed I wojną światową miasto Bytom starało się wykupić działki przy Rynku na których stały kamienice przylegające do ratusza. Powstał wówczas projekt wyburzenia XIX-wiecznego, ciasnego budynku i wzniesienia nowoczesnego, odważnego gmachu. Dziś pojawiają się głosy o odbudowie uroczej kamieniczki z wieżą zegarową, ale czy naprawdę chcemy w mieście niegdyś śmiało patrzącym w przyszłość budować makiety przeszłości?

Ratusz w Bytomiu nie był przepiękny – przynajmniej dla tych, którzy chcieli go wyburzyć. Gdyby nie zniszczyła go Armia Czerwona i gdyby z miasta nie wypędzono Niemców, być może Rada Miejska wykorzystałaby nieszczęście (w postaci zrujnowania tej części miasta przez radzieckich żołnierzy) i urzeczywistniła marzenia, które kiełkowały od dekad. W XX wieku (przynajmniej w latach 40. i 50.) architektura XIX-wieczna nie była ceniona, ani postrzegana jako zabytkowa i warta zachowania. Przede wszystkim trzeźwym okiem dostrzegano jesj wady, o których my dziś zapominamy, zauroczeni pocztówkowymi landszaftami.

Szkic nowego ratusza pochodzący z książki Beuthen
Szkic nowego ratusza pochodzący z książki "Beuthen". Niskie skrzydło po prawej, północnej stronie, otwiera widok na zabytkowy kościół, dawniej zakryty niezbyt urodziwą kamienicą. Po obu stronach, ulice Jainty i Gliwicka zyskują „światło i powietrze”, niedostępne na wąskich, średniowiecznych uliczkach

Siła nowoczesności

Na Górnym Śląsku nie mamy średniowiecznych uniwersytetów, a Bytom czy Gliwice właściwie nigdy nie były ważnymi ośrodkami kultury.

Bytom od XIX wieku rozwijał się jednak prężnie dzięki przemysłowi. Dopiero wtedy w mieście zaczęły znajdować się pieniądze na budowę gmachów, które miały podkreślać jego prestiż. I chociaż dziś lubimy drobne kamieniczki, które kojarzą się z urokliwymi, zabytkowymi miasteczkami, Bytomianie wiedzieli, że dobrą architekturę należy dopiero wznieść.

Nie bez powodu na przełomie wieków wybudowano tyle kamienic w modnym wówczas stylu secesji, zaliczanym do modernizmu właśnie. Modernizm tymczasem ewoluował – eksperymentowano z konstrukcją i bryłą a budynki coraz bardziej odbiegały od wcześniejszych realizacji.

Najciekawsze obiekty tamtego czasu to m.in.

  • pływalnia miejska,
  • budynek obecnego Muzeum Górnośląskiego,
  • dworzec kolejowy.

Konstrukcje stalowe, jak i te ze zbrojonego prętami betonu zastąpiły budynki wznoszone ze zwykłej cegły, a na elewacjach pojawiły się ceramiczne płytki i klinkier. Nikt nie wznosił kamieniczek, bo kojarzyłoby się to z prowincjonalizmem – a Bytom czy Zabrze chciały uchodzić za najnowocześniejsze.

Projekt rynku w Bytomiu po przebudowie. U góry po prawej Kościół NMP (obecnie przy rynku), w prawo odchodzą od rynku ulice (od góry, odpowiednio) Strażacka i Podgórna, w lewo Piastów Bytomskich, Krawiecka, Szymanowskiego.
Projekt rynku w Bytomiu po przebudowie. U góry po prawej Kościół NMP (obecnie przy rynku), w prawo odchodzą od Rynku ulice (od góry, odpowiednio) Strażacka i Podgórna, w lewo Piastów Bytomskich, Krawiecka, Szymanowskiego.

Nowoczesny zabytek

Jeżeli jakiś budynek w Gliwicach zostanie objęty wpisem na listę światowego dziedzictwa UNESCO, to nie będzie to ratusz, ani żadna z uroczych, bogatych w ozdoby kamienic. Będzie to (jeśli już) Dom Tekstylny Weichmanna, zaprojektowany przez Ericha Mendelsohna.

Przykład wizjonerstwa i architektury awangardowej w najlepszym wydaniu. Nie ma w tym nic dziwnego. Tak jak pod koniec wieku XX zaczęto zachwycać się architekturą XIX wieku, a często też wpisywać jej najciekawsze przykłady w rejestry zabytków, tak dziś zaczynamy dopiero rozumieć architekturę zeszłego stulecia. Z opóźnieniem pojawia się świadomość niesamowitych zmian, jakie zaszły w tym okresie, a także wrażliwość na inne rodzaje piękna – albo mówiąc bardziej po akademicku, odmienne estetyki i kody kulturowe.

O ile pokolenie, które pamięta czasy PRL, często nastawione jest negatywnie do powstającej wówczas architektury, o tyle osoby urodzone w latach 90. i później nie są już w tak znacznym stopniu uprzedzone. Wśród starszych roczników również nie brakuje fanów betonowych bloków, funkcjonalizmu i brutalizmu, lecz wydaje się, że częściej są to eksperci i miłośnicy architektury. Pokolenie pamiętające komunizm wiąże powstałą wówczas architekturę z dyktaturą i kontrolą Polski ze strony ZSRR. Dla młodych ludzi budowle takie jak Spodek czy kielichy katowickiego dworca częściej symbolizują awangardę, pęd ku nowoczesności, wygodzie i funkcjonalności. Superjednostka jest dla nich raczej śląską odpowiedzią na jednostkę marsylską we Francji niż architekturę ZSRR.

Miasta i dyrekcje muzeów zaczynają to rozumieć. Powojennej architekturze poświęcona jest od niedawna duża wystawa stała w Galerii Narodowej w czeskiej Pradze (Veletržní palác). Tymczasem w 2016 roku Muzeum Narodowe w Krakowie zakupiło budynek hotelu „Cracovia”, wzniesiony w latach 60. XX wieku. Niedługo powstanie w nim Muzeum Architektury i Dizajnu. I chociaż Kraków jest miastem stawiającym na turystę zauroczonego swoimi wyobrażeniami na temat średniowiecza, to dziś może też być najlepszym w Polsce miejscem dla zwiedzających zainteresowanych nowoczesną architekturą. Szkoda, że nie Katowice, które jako pierwsze wznosiły w Polsce wieżowce. Niestety też nie żadne inne górnośląskie miasto, mimo że właśnie Śląsk przodował w nowinkach technicznych spośród wszystkich innych terenów współczesnej RP. Był nie tylko miejscem odważnych eksperymentów architektonicznych (jak wspomniane kielichy dworca), lecz również technologicznych, by wymienić choćby pierwsze na kontynencie europejskim maszyny parowe.

Czego tak naprawdę nam brakuje?

Ośmielę się stwierdzić, że nikomu wcale nie brakuje ratusza. Nie było to żadne specjalne dzieło sztuki architektonicznej. A jednak – przedwojenne widokówki zachwycają i nie dziwię się, że temat powrócił. Wieża była dominantą, podniośle podkreślającą znaczenie głównego placu miejskiego. Ratusz był malutki, ale stojąc obok ubogich kamieniczek sprawiał wrażenie dumnego gmachu. Do tego obecny Rynek wydaje się za duży i zbyt pusty. Czegoś nam brakuje! Poza tym odbudowa przywróciłaby miastu układ urbanistyczny lepiej oddający proporcje średniowiecznego miasta.

Główną przyczyną tęsknoty za ratuszem z XIX wieku może być tak naprawdę nie fakt, że ten budynek istniał, ale fakt, że zniknął. Jeżeli nawet mieszkańcy Bytomia w latach 40. XX wieku postrzegali go jako mało urodziwy, przestarzały i prowincjonalnie skromny, to dziś jest już prawdziwym symbolem. Nie symbolem świetności miasta – ta skromna kamieniczka nie mogłaby nim być! Bardziej na to miano zasługują choćby dworzec z halą peronową i nastawnią Bt.

Jest symbolem podboju i zniszczenia: barbarzyńskich działań Armii Czerwonej, destrukcji miejscowych zabytków, kolonialnego podejścia do Śląska i Ślązaków ze strony władz w Warszawie. Miasto po wojnie traktowano jak teren podbity, z którego jak najszybciej należy wywieźć węgiel i co tylko się da. Ślązacy przechowują w swoich sercach poczucie krzywdy, które jest po prostu świadomością postkolonialnego statusu naszego hajmatu. Mamy jednak z czego być dumni i wcale, jak uważam, nie potrzebujemy odbudowywać od podstaw zabytków.

Kto stoi w miejscu, ten się cofa

Gdy świat wciąż pędzi do przodu, nie warto budować makiet miasta sprzed dwustu lat. Ratusz w Bytomiu planowano zburzyć i być może w końcu by to zrobiono, gdyby historia potoczyła się trochę inaczej. Niewykluczone, że powstałby gmach do dziś interesujący dla ekspertów i świadczący o kulturalnym znaczeniu miasta.

Nadal jednak mamy szansę tworzyć w naszym mieście budynki awangardowe i odważne, jak Dom Tekstylny Weichmanna w Gliwicach, albo Spodek w Katowicach. Zamiast tego możemy też pogodzić się z tym, że Bytom ma przeszłość, ale nie ma przyszłości i – że pozwolę sobie sparafrazować klasyka – woli czcić popioły niż podtrzymywać ogień.

Bytom ktorego nie ma

Może Cię zainteresować:

"Bytom, którego nie ma". Fragment nowej książki Michała Bulsy. Podróż w przeszłość, a w niej m.in. Ratusz w Rozbarku, pałac Goduli, pomnik Fryderyka Wielkiego

Autor: Redakcja

09/11/2025

Rynek w Bytomiu

Może Cię zainteresować:

Czy na bytomskim Rynku powinien znów stanąć ratusz? Pamiętajmy, kto odpowiada za obecny kształt tego placu

Autor: Marcin Zasada

02/01/2024

Rynek z lotu ptaka

Może Cię zainteresować:

Bytom. Miasto starsze od Krakowa. Wycieczka po średniowiecznym Bytomiu

Autor: Patryk Osadnik

30/07/2022