Zaczynamy od razu z grubej rury, żeby nikt nie miał wątpliwości:

To palma na Rynku w Katowicach w latach 60., tuż przed wejściem do Domu Handlowego Zenit. Tuż obok widać agawę, kojarzoną (słusznie) głównie z Meksykiem. Podobna stała na pobliskim rondzie, gdy jeszcze można było jeździć autem na Rynku. Na tym zieleńcu zresztą widać kolejną palmę.

Palmy w doniczkach zdobiły też wyjście z dworca PKP na Plac Oddziałów Młodzieży Powstańczej w Katowicach. Nie były zbyt okazałe, ale nadawały nieco egzotyki pustemu placowi.

Ale co tam Katowice! Palmy można było podziwiać też na Rynku w Chorzowie, w Nowym Bytomiu czy przed pływalnią w Bytomiu. Były też na Rynku w Tarnowskich Górach.
Palma pierwszeństwa należy do Gliwic
Ale palma pierwszeństwa należy się Gliwicom. To tutejszej Palmiarni (jej początki sięgają 1880 roku) zawdzięczamy długą tradycję wystawiania egzotycznych roślin na ulicach i placach śląskich miast. W 1924 roku przywieziono w to miejsce pierwsze daktylowce (zwane też feniksami) kanaryjskie - na wielką wystawę roślin egzotycznych. Stała się ona pretekstem do założenia - rok później - Palmiarni Miejskiej. Prawdopodobnie także z tamtej wystawy niektóre palmy rozjechały się po innych śląskich miastach.
Na zdjęciach z lat 30. XX wieku przy pięknej krytej pływalni (jedno z arcydzieł modernizmu w regionie) przy ul. Parkowej w Bytomiu można dostrzec nie tylko co najmniej kilka mniejszych i większych daktylowców, ale także parę bananowców.

Zachowały się także fotografie palmy z Nowego Bytomia. Takowa przed wojną stała na nieistniejącym dziś skwerze przed kościołem św. Pawła Apostoła.

Na Śląsku przypomniano sobie o palmach w PRL-u. Zasługi w tym znów ma gliwicka palmiarnia, w której w 1956 roku z nasion daktylowców udało się wysiać kolejne okazy, które do dziś uprawiane są na terenie i wokół egzotycznego ogrodu.
Katowice zakochały się w palmach w latach 60. Kilka z nich trafiło na Rynek, w miejsce, w którym dziś rozciąga się plac Kwiatowy, pomiędzy domem towarowym Zenit i Domem Prasy. Kolejne ozdabiały ulicę Dworcową - pod budynkiem starego dworca, naprzeciwko dzisiejszych hoteli Monopol i Diament (wtedy był to Hotel Centralny).
Dużymi palmami upiększano również reprezentacyjne wnętrza ważnych budynków w śródmieściu Katowic. Stały między innymi w hali dworcowego „brutala”, a także w holu hotelu Silesia.
Własną palmową legendę ma Chorzów. Nieliczne fotografie z lat 60. dowodzą, że na dawnym Rynku stały w donicach dwa potężne daktylowce: jeden tuż przy ratuszu, a drugi w Parku Hutniczym. Dziś już nie bardzo wiadomo, skąd się tam wzięły - z inauguracyjnej wystawy kwiatowej w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku, a może kupiono je i pielęgnowano w Zakładzie Zieleni Miejskiej?

Gdzie dzisiaj można podziwiać palmy w centrach miast?
10 lat temu Katowice wróciły do tradycji wystawiania latem egzotycznych roślin w centrum miasta. Palmy przywieziono z Gliwic. W tym roku cztery feniksy kanaryjskie wróciły już z zimowego zesłania w Panewnikach. Dorodne, bo już około 10-metrowe rośliny o wdzięcznych imionach Grażyna, Ania, Kasia i Stasia, zostały ustawione tam, gdzie zwykle, czyli przy fontannie Sztuczna Rawa. Można się już relaksować (o ile to możliwe w centrum miasta) w ich cieniu, leżąc na jednym z kilku leżaków.
Palmową stolicą regionu pozostały jednak Gliwice. Cztery skromne katowickie palmy bledną przy 28 gliwickich - w tym roku jest ich więcej "na mieście" niż do tej pory - nie wspominając już o gliwickiej Palmiarni.
Palmy pojawiły się na Skwerze Europejskim, w Parku Chopina i po raz pierwszy – na Alei Przyjaźni. To szczególna lokalizacja – właśnie tam już ponad 100 lat temu odbywały się pierwsze gliwickie wystawy roślin egzotycznych. Palmy na Alei Przyjaźni będą nieco mniejsze niż okazy zdobiące inne lokalizacje, ale będzie ich aż sześć.
Rośliny te ozdobiły już Rynek, plac przed dworcem PKP i Plac Piastów.
Wszystkie gliwickie palmy są z gatunku feniks kanaryjski (tak jak katowickie, dodajmy z obowiązku). To palma królewska. Pochodzi z zachodniego wybrzeża Afryki, najprawdopodobniej z Wysp Kanaryjskich. Te gliwickie sięgają do 5 m wysokości i ważą do 1,5 tony.
To „dzieci” feniksów kanaryjskich, które przyjechały do Gliwic na wystawę roślin egzotycznych w 1924 r. Zostały w naszym mieście i dały początek Palmiarni Miejskiej. Około 70 lat temu jeden z ogrodników wysiał ich nasiona i dzięki temu dziś można się cieszyć z gliwickich okazów.
Trzy palmy: Hilda, Truda i Bercik od 2022 roku co lato zdobią przecięty estakadą Rynek w Chorzowie. Te rośliny jednak jeszcze nie wróciły z zimowiska - może zobaczymy je, gdy już wyjaśni się sprawa z przywróceniem ruchu pod i na estakadzie.
Może Cię zainteresować:

