Maciej Mischok: Zeppelin nad Opolem. Wystawa w wieży ratuszowej zaskakuje rozmachem

Nowa wystawa w wieży opolskiego ratusza prowadzi przez historię miasta – od katastrofy z 1934 roku po symboliczny przelot Zeppelina nad rynkiem.

Przez dekady w samym Opolu brakowało nowoczesnych, narracyjnych wystaw muzealnych, które wciągałyby widza w opowieść. Dziś mogę powiedzieć bez wahania – „Wystawa w wieży ratuszowej” należy do najciekawszych przedsięwzięć ekspozycyjnych w przestrzeni miasta.

Już sam plakat zapowiada klimat opowieści. Utrzymany w stylistyce lat trzydziestych XX wieku, przedstawia wieżę ratuszową, nad którą unosi się sterowiec LZ 127 Graf Zeppelin – ten sam, który odwiedził Opole. To nie jest przypadek. Sterowiec staje się symboliczną klamrą całej narracji.

Wieża – serce miasta

Miejsce ekspozycji nie jest przypadkowe. Wieża opolskiego ratusza to jeden z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych punktów miasta. Choć dziś nie dominuje już nad panoramą tak jak dawniej, nadal zachwyca swoim majestatem.

Warto przypomnieć, że obecna bryła ratusza i wieży wzorowana była na weneckim Palazzo Vecchio. Zmiany architektoniczne, które wprowadzano w latach trzydziestych XX wieku, doprowadziły jednak do tragicznego wypadku budowlanego – 13 lipca 1934 roku wieża zawaliła się. I właśnie ta historia staje się jednym z kluczowych punktów wystawy.

Pierwszy poziom – złudzenie prostoty

Na pierwszym poziomie oglądamy skalę porównawczą wysokości wieży na tle innych obiektów. Okazuje się, że na tle światowych gigantów opolska wieża jest „mikruskiem”. To ciekawe zestawienie, choć początkowo może sprawiać wrażenie, że ekspozycja będzie zachowawcza.

To złudzenie szybko mija.

Sala kinowa i nostalgiczne skojarzenia

Na kolejnym poziomie czeka kameralna sala kinowa z antycznymi fotelami z jednego z opolskich teatrów. W niewielkiej grupie oglądamy film dokumentalny o historii miejsca. Można dostrzec skojarzenia z narracją znaną z francuskiej serii animowanej Il etait une fois… l’Homme („Był sobie człowiek”). To interesujące rozwiązanie – choć można by je jeszcze dopracować.

Pokój hejnalisty – Tadeusz Ciuła

Jednym z najmocniejszych punktów wystawy jest rekonstrukcja pokoju opolskiego hejnalisty, Tadeusza Ciuły. Przez ponad trzydzieści lat – dzień w dzień – grał sygnał z wieży ratuszowej, aż do 2022 roku.

Jego skromny pokój z charakterystyczną lamperią, biurko z zegarkami do naprawy, trąbka, galowy strój hejnalisty – wszystko to buduje niezwykle osobistą przestrzeń. W tle słychać dźwięk trąbki. Na ścianie wisi plakat jego muzycznego mistrza – Louis Armstrong. To miejsce ma w sobie autentyczność i ciszę, która przemawia mocniej niż multimedialne efekty.

Opole sprzed stu lat

Wyższy poziom to prawdziwe zaskoczenie. Przenosimy się na opolski rynek sprzed stu lat. Kamienice odtworzone w miniaturowej skali, witryny sklepów (Schaufenster), restauracje, mieszkania – wszystko oglądane przez okna, jakbyśmy podglądali dawny świat.

To instalacja hipnotyzująca. Budzi nostalgię – nie tylko za dawnym miastem, lecz także za dziecięcym zachwytem nad pierwszymi klockami. Nad makietą przelatuje sterowiec, wykonując honorową rundę. Efekt jest – dosłownie – zeppelinowski.

Galeria Oktagon

Na kolejnym poziomie znajduje się „Galeria Oktagon” – dokumentalny zapis życia miasta. Autorem fotografii jest Jurek Stemplewski, artysta głęboko zakorzeniony w opolskiej przestrzeni. Jego oko potrafi uchwycić momenty, które budują tożsamość miasta. Być może warto byłoby w przyszłości przygotować osobną wystawę poświęconą jego twórczości.

Z tego poziomu wychodzimy również na pierwszy taras widokowy. Panorama miasta jest nagrodą za wspinaczkę – ale to jeszcze nie koniec.

Finał – historia zawalenia wieży

Ostatni poziom to mocne doświadczenie. Zwiedzający mogą przeżyć rekonstrukcję zawalenia się wieży w 1934 roku. Wizja artystyczna ukazuje pęknięcia konstrukcji tuż przed katastrofą. To moment wstrząsający i sugestywny.

Po tym doświadczeniu wychodzimy na najwyższy taras widokowy. Czekają tam lunety optyczne i imponująca panorama Opola.

Organizacja i dostępność

Wystawa robi ogromne wrażenie i jest pozytywnym zaskoczeniem. To efekt pracy wielu osób i instytucji.

Są jednak dwie kwestie, które warto rozważyć:

  1. Dostępność czasowa – choć ekspozycja ma charakter stały, jest jedynie od piątku do niedzieli. Dobrze byłoby, żeby w sezonie letnim rozszerzyć jej dostępność (z wyjątkiem poniedziałków), aby w pełni wykorzystać potencjał turystyczny miasta.
  2. Wersje językowe – przydałyby się opisy w formie kodów QR w języku angielskim, niemieckim i czeskim.

Wejście na wieżę odbywa się w ograniczonych grupach ze względów bezpieczeństwa, dlatego należy wcześniej skontaktować się z Miejską Informacją Turystyczną w Opolu i zarezerwować termin.

Opole – coś więcej niż festiwal

Odwiedzając wystawę, warto również zajrzeć do Muzeum Śląska Opolskiego czy do wyremontowanej bazyliki katedralnej Podwyższenia Świętego Krzyża. To nie jedynie atrakcje do zwiedzenia w Opolu.

Opole to dziś miasto znane nie tylko z Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki, ale coraz wyraźniej budujące swoją ofertę historyczno-kulturową.

I ta wystawa jest tego najlepszym dowodem.

Dyrektorka Muzeum Śląska Opolskiego Iwona Solisz

Może Cię zainteresować:

Wspaniała wystawa tematyczna związana z regionem Śląska Opolskiego! Maciej Mischok recenzuje

Autor: Maciej Mischok

11/11/2025

Friedrich Daniel Ernst Schleiermacher

Może Cię zainteresować:

Maciej Mischok: Friedrich Daniel Ernst Schleiermacher – śląski Kant, ojciec nowożytnej hermeneutyki

Autor: Maciej Mischok

28/11/2025

Ludwik Manfred Lommel 1

Może Cię zainteresować:

Ludwik Manfred Lommel (1891–1962). Śląski artysta z humorem w tle. Pisze o nim Maciej Mischok

Autor: Maciej Mischok

05/10/2025

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama