Wyrok skazujący 18-letnich Sosnowiczan na pobyt w zakładzie poprawczym do osiągnięcia 21 roku życia zapadł w czwartek, 9 lipca 2026 roku w IV Wydziale Rodzinnym i Nieletnich Sądu Rejonowego w Sosnowcu.
Poprawczak za doprowadzenie do śmierci młodego mężczyzny
Skład orzekający uznał, że cała trójka przyczyniła się do śmierci Jastrzębianina przez dotkliwe pobicie go i orzekł, iż spędzą oni najbliższe trzy lata w poprawczaku. Wyrok nie jest prawomocny i mogą się od niego odwołać zarówno skazani jak i prokurator, choć nic nie wskazuje na to, by tak się miało stać.
„Nie spodziewam się w takim przypadku odwołania ze strony prokuratury.” – powiedział cytowany przez portal o2.pl prok. Michał Łukasik z Prokuratury Rejonowej Sosnowiec-Północ w Sosnowcu, która prowadziła postępowanie.

Brutalne pobicie podczas Dni Sosnowca
Do tragicznego zdarzenia doszło 9 czerwca 2024 roku podczas imprezy plenerowej Sosnowiec Fun Festival, która zastąpiła dawne Dni Sosnowca. Według ustaleń śledczych trzech agresywnie zachowujących się nastolatków zaczepiało uczestników wydarzenia. Wtedy Marcin Mizia miał zwrócić im uwagę, stając się wkrótce celem ataku. Napastnicy powalili go na ziemię i kopali.
Ciężko ranny mężczyzna został odwieziony do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Zmarł w nocy z 11 na 12 czerwca 2024 roku.
Po śmierci Marcina Mizi, za zgodą rodziców, utrzymywano aparaturę medyczną w celu pobrania organów do przeszczepów.
Nieletni napastnicy z Sosnowca byli pijani
W międzyczasie, już następnego dnia po feralnym dniu, policja zatrzymała trzech 16-letnich uczniów Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 5 w Sosnowcu – Wiktora, Jakuba i Dominika – których wytypowano jako sprawców pobicia na podstawie dowodów, w tym zeznań świadków.
W trakcie postępowania ustalono, że podczas napaści nastolatkowie byli pod wpływem alkoholu, a dwaj z nich mieli zażywać sterydy anaboliczne. Od początku śledztwa byli umieszczeni w różnych schroniskach dla nieletnich, by utrudnić im komunikowanie się i mataczenie.
Reakcja rodziców po wyroku
Po ogłoszeniu decyzji sądu rodzice Marcina Mizi wyrażali poczucie niesprawiedliwości.
„To niesprawiedliwe. Naszego dziecka już nie ma. Oni po 21. roku życia będą mogli zacząć normalne życie. Nam dziecka już nikt nie odda”. – powiedzieli cytowani przez »Dziennik Zachodni« Grażyna i Jacek Miziowie.
W rozmowie z »Faktem« ojciec ofiary podkreślał bezradność rodziny wobec śmierci syna i obowiązujących przepisów dotyczących odpowiedzialności nieletnich.

Funkcjonariusz Służby Więziennej i piłkarz
Marcin Mizia miał 28 lat. Był
funkcjonariuszem Służby Więziennej w Zakładzie Karnym w
Jastrzębiu-Zdroju, służąc od 2021 roku, awansując do stopnia
kaprala. Pośmiertnie został awansowany na wyższy stopień
służbowy.
Był również piłkarzem. Zawodniki K.
S. Spójnia Landek, a wcześniej występował w innych drużynach z
regionu, w tym M. R. K. S. Czechowice-Dziedzice, Gwarek Ornontowice,
Decorum Bełk i Unia Racibórz. Był wychowankiem klubu w swoim
rodzinnym Jastrzębiu-Zdroju.
Pogrzeb Marcina Mizi odbył się 20 czerwca 2024 roku w Jastrzębiu-Zdroju, w którym mieszkał. Ceremonia miała charakter państwowy.
Gmina Jasienica
organizuje Memoriał śp. Marcina Mizi na boisku w Landku. W
wydarzeniu uczestniczą mieszkańcy, zawodnicy i rodziny, wspólnie
upamiętniając lokalnego sportowca.
Marcin miał
narzeczoną Karolinę, z którą był feralnego dnia na festiwalu w
Sosnowcu. Para miała wziąć niedługo ślub.



