Muzeum Śląskie to nie tylko wystawy, ale też prężne wydawnictwo książkowe. Rozmowa z Bernadetą Stalmach, kierownikiem Działu Wydawnictw Muzeum Śląskiego w Katowicach

Po co muzeum wydawnictwo książkowe, czym wyróżniają się publikacje Muzeum Śląskiego, kto je kupuje i jakie są plany na najbliższą przyszłość? Rozmawiamy z Bernadetą Stalmach, kierownikiem Działu Wydawnictw Muzeum Śląskiego w Katowicach.

Katarzyna Pachelska
Bernadeta Stalmach

Rozmowa z Bernadetą Stalmach, kierownikiem Działu Wydawnictw Muzeum Śląskiego w Katowicach

Po co właściwie muzeum własne wydawnictwo?
Wydawnictwo istnieje po to, aby utrwalić na dłużej to, czym muzeum się zajmuje, czyli badaniem i gromadzeniem zbiorów oraz wystawiennictwem. Wystawy czasowe mają to do siebie, że się kończą, a publikacje - na przykład monografie danego artysty - pozwalają zachować efekty pracy badawczej i kuratorskiej dla potomności.

Od jak dawna funkcjonuje wydawnictwo Muzeum Śląskiego?
Samo wydawnictwo funkcjonuje w Muzeum Śląskim od lat 80. XX wieku, czyli od momentu restytucji placówki, więc ma już ponad 40-letnią tradycję.

Jakie są główne kategorie książek, które państwo wydajecie?
Nasze publikacje są ściśle powiązane z działami istniejącymi w muzeum. Wydajemy książki związane z historią, historią polskiej scenografii, plastyką nieprofesjonalną, archeologią, etnografią i sztuką. Mamy na przykład katalogi tworzone specjalnie pod wystawy w "Galerii jednego dzieła" - do instalacji site-specific, takich jak „Jestem” Teresy Murak czy prace wideoartu. Posiadamy też publikacje dla dzieci. Przykładem jest komiks przybliżający legendy arturiańskie, który powstał we współpracy z ilustratorką Katarzyną Karą jako rozwinięcie wystawy "Powrót do Avalonu”". Wydaliśmy również przewodnik po kulturze i sztuce Głuchych, który był inspirowany wystawą "Głusza”. Pokazuje on m.in. alfabet języka migowego i uświadamia słyszącym, jak inaczej osoby głuche percypują świat. Poza sztuką wydajemy także pozycje historyczne, takie jak wieloletnia seria związana z archiwum powstań śląskich czy monografia o rodzinie Schaffgotschów z Kopic.

Rocznie publikujecie państwo około 5-10 tytułów. Gdzie można je kupić?
Dokładnie tak, staramy się wydawać do 10 tytułów rocznie, choć bywają to ogromne i czasochłonne projekty. Książki można nabyć stacjonarnie w naszym sklepie muzealnym, do którego można wejść bez konieczności kupowania biletu na wystawy. Prowadzimy również sprzedaż przez sklep internetowy na naszej stronie. Co ciekawe, zamówienia spływają do nas z całej Polski oraz z zagranicy - wysyłamy książki m.in. do Niemiec, Finlandii, Wielkiej Brytanii, Francji, a nawet do Turcji.

Wydajecie prawdziwe perełki edytorskie. Z czego wynikają dość wysokie ceny tych książek?
Składa się na to kilka kluczowych czynników. Po pierwsze, przykładamy ogromną wagę do legalnego pozyskiwania materiałów źródłowych - to są autentyczne archiwalia, a nie zdjęcia ze stocka, więc koszty licencji bywają bardzo wysokie. Po drugie, prawie wszystkie publikacje tłumaczymy na język angielski. Nie korzystamy ze sztucznej inteligencji, lecz z usług profesjonalnych tłumaczy, a ze względu na wysoce specjalistyczną terminologię (np. elementy stroju ludowego, nazewnictwo historyczne czy artystyczne), koszt takich usług wzrasta. Przydaje się to jednak obcokrajowcom, którzy chętnie zamawiają nasze książki. Trzecim, niezwykle istotnym elementem, jest samo wydanie. Zależy nam, aby kontakt z publikacją był dla czytelnika wyjątkowym doświadczeniem sensorycznym.

Co to oznacza w praktyce? Każda książka projektowana jest inaczej?
Zdecydowanie. Nasza graficzka, Ludwika Mach, projektuje każdą książkę indywidualnie, nie używamy gotowych matryc czy szablonów. Projekt i materiały są zawsze dostosowane do zawartości. Na przykład w publikacji „Wojny Nigdy Dość!” obwolutę wykonano ze specjalnie wyprodukowanego papieru przypominającego tkaninę. Symbolizuje ona białą flagę, oznaczającą poddanie się i sprzeciw wobec wojennej traumy. Z kolei niektóre katalogi artystyczne drukowane są na szarym, szorstkim papierze, by oddać fakturę kartonów, na których tworzył dany artysta. Formaty książek potrafią wręcz nawiązywać do architektury muzeum – np. kwadratowe strony nawiązują do kwadratowych okienek w naszym holu centralnym.

A który z waszych tytułów okazał się największym hitem?
Zeszłorocznym przebojem była publikacja towarzysząca wystawie „Etnoalternatywa. Nowe spojrzenie na modę ludową”. To katalog, który nie wygląda jak typowe wydawnictwo muzealne. Przypomina magazyn modowy (taki jak "Vogue” czy "Elle”") - ma miękką oprawę, duży format i wydany został z trzema różnymi okładkami do wyboru. Zdjęcia obiektów etnograficznych zrobiono w sposób artystyczny, odchodząc od neutralnego tła. Książka ta zdobyła prestiżowe nagrody: tytuł Muzealnej Książki Roku, nagrodę w konkursie Najpiękniejsze Książki Roku organizowanym przez PTWK oraz główną nagrodę w konkursie Śląska Rzecz. Niestety, cały nakład i dodruk już się wyczerpały. Z najnowszych hitów ogromnym powodzeniem cieszy się ważący 2 kilogramy album „Ludzie i porcelana”. Prezentuje on nie tylko zdjęcia dawnych wyrobów z Bogucic, ale posiada także niezwykłą warstwę dźwiękową. W książce umieszczono kody QR, po zeskanowaniu których można posłuchać pełnych nagrań rozmów z dawnymi pracownikami fabryki porcelany.

Jakie macie plany wydawnicze na przyszłość?
Nasz kalendarz jest ściśle skorelowany z planem wystaw. Obecnie kończymy prace nad katalogiem twórczości Józefa Makala, który lada moment pójdzie do druku. W sierpniu otwieramy wystawę w ramach projektu „Muzeum dla demencji” i towarzyszyć jej będzie przepiękna, bardzo intymna książka fotograficzna. Oprócz tego na bieżąco promujemy plastykę nieprofesjonalną - w lipcu otwieramy na przykład ekspozycję twórców z Czech. Nasza kolekcja sztuki nieprofesjonalnej jest jedną z największych w Polsce i chcemy ją dalej z dumą prezentować.

Muzeum Śląskie

Może Cię zainteresować:

Od fotoreportażu po ule. Muzeum Śląskie w Katowicach odsłania wakacyjny program

Autor: Redakcja

19/06/2026

Kwiaty plansza monitor

Może Cię zainteresować:

„Kwiaty innych światów" w Muzeum Śląskim – czeska kolekcja art brut i fenomen rysunku mediumicznego

Autor: Artykuł sponsorowany

24/07/2026

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon
Reklama