Drugi sezon po wielkiej odbudowie kultowego kąpieliska „Fala” w Parku Śląskim przeszedł do historii. Obiekt w nowej odsłonie jest mniejszy od swojego legendarnego poprzednika, lecz nieporównywalnie nowocześniejszy. Po dwóch latach funkcjonowania można już precyzyjnie podsumować, jak nowa infrastruktura sprawdza się w praktyce, jak oceniane są ceny oraz dlaczego decyzja o pozostawieniu basenów w ich historycznej lokalizacji okazała się strzałem w dziesiątkę.
Powrót sentymentalny
Otwarta pierwotnie w 1966 roku dawna „Fala” była przez dekady prawdziwym sercem letniej rekreacji na Górnym Śląsku. Zajmowała gigantyczny obszar 14 hektarów (z czasem zredukowany do 7 ha), na którym w upalne dni wypoczywało nawet 8 000 osób dziennie.
Piotr Zieliński, ostatni kierownik dawnej „Fali”, wspomina, że obiekt pełnił przede wszystkim funkcję socjalną, a bilety kosztowały symboliczne 4–5 zł, dzięki czemu dzieci mogły spędzać na basenie całe wakacje. Z biegiem lat przestarzała technologia i koszty eksploatacji doprowadziły jednak do niszczenia infrastruktury – jak określa to Zieliński, pod koniec działalnosci starego kąpieliska była to już tylko nieustanna „renowacja trupa”, co ostatecznie wymusiło zamknięcie obiektu.
Różnice między dawną a obecną „Falą” są zasadnicze. Anna Królczyk, kierownik obecnego kąpieliska, zwraca uwagę, że obu obiektów – poza nazwą, basenem ze sztuczną falą i ikonicznym łukiem wiezy do skoków – nie da się bezpośrednio porównywać:
– Nowa Fala jest bardziej zbliżona do otwartego aquaparku – zauważa pani kierownik.
Zwycięstwo historycznej lokalizacji
Około 2016 roku w dyskusjach nad przyszłością kąpieliska pojawił się pomysł, aby nową „Falę” wybudować w całkowicie nowym miejscu – przy ul. Siemianowickiej, na obrzeżach Parku Śląskiego.
Łukasz Respondek, samorządowiec a przy tym autor książek i artykułów o Parku Śląskim, wyjaśnia, że koncepcja ta wynikała głównie z obaw dotyczących braku możliwości zapewnienia dojazdu i miejsc parkingowych w samym centrum Parku.
Dyskutowana zmiana lokalizacji wywołała jednak zdecydowany opór społeczny. Elżbieta Mądry, przewodnicząca zarządu Stowarzyszenia „Nasz Park”, podkreśla, że społecznicy od początku konsekwentnie domagali się odtworzenia kąpieliska na jego historycznym miejscu.
O pozostawieniu „Fali” w dotychczasowym punkcie zadecydowały niezaprzeczalne walory naturalne. Robert Torbus, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia „Nasz Park”, wskazuje na kluczowe czynniki przyrodnicze i konserwatorskie:
„Zdecydowało to, że jest tam zaciszne, ciepłe miejsce. Po prostu lepsze warunki. Myślę, że znaczenie miało też to, że w postępowaniu uczestniczył konserwator zabytków.
Pierwsze kąpielisko faktycznie usytuowano w starannie wybranej lokalizacji: na najbardziej nasłonecznionym, osłoniętym, południowym stoku Wzgórza Planetarium Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Swoje walory zachowuje ona po dziś dzień.
Jak wskazuje Łukasz Respondek, koncepcja z 2016 roku dotycząca przeniesienia na ul. Siemianowicką była w dużej mierze podyktowana obawami o brak możliwości zapewnienia dojazdu i parkingów w centrum Parku. Gdy w 2018 roku pojawiły siękonkretne środki finansowe (m.in. z programu Jessica), zweryfikowano założenia zmiany lokalizacji i powrócono do planu odbudowy na historycznym wzgórzu. Dziś wszyscy rozmówcy zgodnie oceniają, że pozostawienie „Fali” w sercu Parku Śląskiego było w pełni słuszną decyzją.
Drugi sezon w praktyce: pogoda, frekwencja i transport
Drugi sezon okazał się pogodowo nieco łaskawszy od premierowego – odnotowano mniej dni deszczowych, choć aura wciąż bywała zmienna. Piotr Zieliński podkreśla, że statystycznie liczba słonecznych dni w sezonie nie odbiega znacząco od norm z minionych lat, chociaż obecnie notuje się wyższe temperatury maksymalne.
Nowe kąpielisko zajmuje obszar około 4 hektarów – znacząco mniejszy w porównaniu z pierwotnym, który wynosił aż 14 ha. Mniejszy teren wymusił wprowadzenie rygorystycznego limitu pojemnościowego – na obiekcie może przebywać jednocześnie do około 3 000 osób. Po osiągnięciu tej liczby sprzedaż biletów w kasach jest wstrzymywana. Kierownik Anna Królczyk zaznacza, że priorytetem stanowią komfort i bezpieczeństwo gości oraz najwyższa jakość wody. Dodaje również z satysfakcją, że w minionym sezonie – mimo sporadycznych aktów wandalizmu czy drobnych usterek – żadna z atrakcji nie została wyłączona z użytkowania. Obawy dotyczące braku możliwości podjechania samochodem pod same bramy basenu zostały rozwiane. Dla kierowców wyznaczono duży parking P10 przy ul. Siemianowickiej, z którego pod bramy kąpieliska kursują bezpłatne, elektryczne busiki. Bezpośrednio pod „Falę” wpuszczane są wyłącznie pojazdy osób z niepełnosprawnościami. Elżbieta Mądry ocenia, że system transportowy w pełni zdał egzamin i spełnił oczekiwania odwiedzających.
Bilety i ekonomia: system ulg
Wyjście na nową „Falę” dla czteroosobowej rodziny wiązało się w tym sezonie z wydatkiem rzędu stu kilkudziesięciu złotych za same bilety, co stanowi znaczącą różnicę w porównaniu z dawnym, powszechnym basenem. Za PRL-u na „Falę” wchodziło się za kilka zeta. A dziś?
Bilety standardowe (całodniowe)
Normalny:
- 47 zł
- 39 zł po godz. 15:00
Ulgowy (dzieci 3–16 lat, seniorzy 70+):
- 34 zł
- 28 zł po godz. 15:00
Dzieci do 3 lat:
- 6 zł
- 4 zł po godz. 15:00
Pakiety rodzinne
Bilet 2+2:
- 140 zł
- 115 zł po godz. 15:00
Bilet 2+3:
- 170 zł
- 140 zł po godz. 15:00
Zniżki dla posiadaczy kart miejskich
Karta Mieszkańca Chorzowa:
- 5 zł rabatu codziennie
- Zasada: 1 karta = 5 zł zniżki
Karta Mieszkańca Katowic:
- 5 zł rabatu od poniedziałku do piątku
- Zasada: 1 karta = 5 zł zniżki
Karty sportowe
MultiSport (Plus, Classic, Active, Light, Student, Senior)
- Wejście do 15:00: 10 zł
- Wejście po 15:00: 0 zł (bezpłatnie)
- Pakiety dziecięce MultiSport: bezpłatnie cały dzień
Medicover Sport
Dorośli:
- 20 zł do godz. 15:00
- 15 zł po godz. 15:00
Dzieci i seniorzy 60+:
- 10 zł cały dzień
Jak więc widać, zarząd obiektu wprowadził nie tylko zróżnicowane ceny wiekowe, ale i dla pory dnia. A ponadto bardzo rozbudowany pakiet zniżkowy. Warto też zwrócić uwagę na bilety okazjonalne, wymieniane w kasach na tzw. bilety zerowe, pozwalające na całkowicie bezpłatny wstęp.
Anna Królczyk przypomina, że tak szeroki wachlarz ulg znacznie obniżył koszty wstępu dla dużej grupy gości. I dodaje, że okazało się to „prawdziwym strzałem w dziesiątkę”.
„Basen na miarę XXI wieku”
Odbudowana za 135 mln zł „Fala” zbiera bardzo wysokie oceny pod względem jakości wykonania i nowoczesności.
Piotr Zieliński nie ma wątpliwości, że nowa infrastruktura to zupełnie inna liga niż dawne kąpielisko sprzed 60 lat:
– Jest super. Dużo nowocześniejsza, nie ma o czym gadać – podsumowuje.
W podobnym tonie wypowiada się Łukasz Respondek, śmiało stawiając nową „Falę” na podium parkowych inwestycji naszych czasów:
„W mojej opinii to udana inwestycja. Być może najbardziej udana spośród wszystkich w Parku Śląskim ostatnich lat. „Fala” rzeczywiście to jest basenem na miarę XXI wieku . Moim zdaniem, tak jak to było w latach 60. wieku ubiegłego, tak ponownie i teraz jest to najlepsze kąpielisko w województwie.”
Czy „Fala” musi na siebie zarobić?
To w zasadzie pytanie retoryczne. Miejskie obiekty rekreacyjne z założenia są nierentowne. Ogromne koszty wody, chemii, serwisu i obsady ratowniczej sprawiają, iż kąpielisko wymaga stałych dopłat z budżetu – i to jest naturalną cechą tego typu infrastruktury.


