Europoseł Łukasz Kohut ogłosił nową inicjatywę, której celem jest objęcie ślōnskij godki międzynarodową ochroną w ramach systemu UNESCO. Podczas konferencji prasowej przedstawił plan działań zmierzających do wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, a następnie – na prestiżową Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości.
Pierwszy krok: krajowa lista dziedzictwa
Projekt zakłada rozpoczęcie formalnych starań o wpis ślōnskij godki na krajową listę prowadzoną zgodnie z Konwencją UNESCO z 2003 roku. To właśnie tam trafiają tradycje, praktyki i zjawiska kulturowe, które państwo uznaje za szczególnie cenne i wymagające ochrony.
Wpis na listę krajową jest warunkiem koniecznym, by w ogóle ubiegać się o uznanie na poziomie międzynarodowym.
Cel: UNESCO i międzynarodowe uznanie
Drugim etapem ma być przygotowanie wniosku o wpis ślōnskij godki na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości. To właśnie tam znajdują się tradycje i praktyki uznawane za szczególnie ważne dla kulturowej różnorodności świata – od flamenco, przez kuchnię francuską, po polskie szopkarstwo krakowskie.
Dla śląskiej społeczności byłby to przełom: symboliczny, prestiżowy i wzmacniający pozycję języka w debacie publicznej.
Szerokie poparcie środowisk śląskich
Pierwsze spotkanie konsultacyjne już się odbyło. Wzięło w nim udział ponad 40 przedstawicieli śląskich organizacji, stowarzyszeń, środowisk naukowych i kulturalnych. To oni – jako depozytariusze dziedzictwa – będą kluczowi w procesie przygotowania dokumentacji.
W kolejnych miesiącach planowane są dalsze konsultacje, podczas których wypracowany zostanie wspólny wniosek.
Kohut: „To kwestia godności i szacunku”
Europoseł podkreśla, że inicjatywa jest odpowiedzią na społeczne oczekiwania i rosnącą mobilizację wokół tematu śląskiej tożsamości.
– Jak nie drzwiami, to oknem. Zapał do działania w naszym środowisku pokazuje, jak kluczowa jest to dla nas sprawa. To kwestia godności i szacunku dla naszej tożsamości. Prezydenckie weto nie zamknęło dyskusji o przyszłości języka śląskiego – powiedział Kohut.
W jego ocenie wpis na listę UNESCO byłby dowodem, że śląskie dziedzictwo jest „ponadczasowe i ponadpolityczne”, a także impulsem do kolejnych inicjatyw związanych z językiem i kulturą regionu.
– Kadencja prezydenta trwa 5, maksymalnie 10 lat, a język śląski i śląska tożsamość trwały, trwają i będą trwać – dodał.
Proces wpisu na listy UNESCO jest wieloetapowy i wymaga szerokiej współpracy społecznej, naukowej i instytucjonalnej. Zatem zacząć trzeba od zebrania materiałów, opisów, dokumentacji i uzasadnień, które pokażą, że ślōnsko godka jest żywym, praktykowanym i przekazywanym dziedzictwem.
Jeśli inicjatywa zakończy się sukcesem, śląski język i kultura zyskają nie tylko dodatkową ochronę, ale też widoczność w skali międzynarodowej – a to może stać się impulsem do dalszego rozwoju i popularyzacji śląskiej tożsamości.


