Powstała petycja o zakończenie prac nad uchwałą krajobrazową dla Katowic
Archispołecznicy katowiccy, na czele z Michałem Kubieńcem, napisali petycję do prezydenta Katowic, nawołującą do sfinalizowania w końcu obietnic dotyczących uchwalenia i wdrożenia w życie uchwały krajobrazowej dla miasta.
Petycję pod tytułem "Stop chaosowi reklamowemu. Czas na uchwałę krajobrazową dla Katowic" można podpisać pod tym linkiem. Na razie podpisało ją nieco ponad 360 osób.
W tekście petycji czytamy m.in. "Katowice w ostatnich latach bardzo się zmieniły. Powstają nowe inwestycje, odnawiane są ulice i place, a miasto staje się coraz bardziej atrakcyjne do życia. Niestety, przestrzeń publiczna wciąż przegrywa z chaosem reklamowym. W centrum i wzdłuż głównych ulic przybywa wielkoformatowych banerów zasłaniających elewacje budynków. Coraz częściej spotykamy zaklejone witryny, nieestetyczne szyldy, potykacze oraz przypadkowo rozmieszczone reklamy. Bez jasnych zasad ten problem będzie się tylko pogłębiał".
Autorzy petycji przypominają, że już w 2017 roku Katowice rozpoczęły prace nad uchwałą krajobrazową i przeprowadziły konsultacje społeczne. "Mimo upływu lat dokument nadal nie został uchwalony. W tym samym czasie wiele polskich miast, m.in. Kraków, Gdańsk, Łódź i Opole, wprowadziło uchwały krajobrazowe, które pomagają uporządkować przestrzeń publiczną" - wytykają.
Przy tym społecznicy zwracają uwagę, że uchwała krajobrazowa nie zakazuje reklam. "Wprowadza przejrzyste zasady dotyczące ich umieszczania, chroni ład przestrzenny, poprawia estetykę miasta, wspiera ochronę architektury i zapewnia równe reguły dla wszystkich przedsiębiorców" - wyjaśniają.
Petycja jest wyraźnie zaadresowana do prezydenta Miasta Katowice. Jej autorzy apelują do Marcina Krupy o:
- zakończenie prac nad uchwałą krajobrazową,
- przedstawienie harmonogramu jej przyjęcia,
- przeprowadzenie konsultacji gotowego projektu,
- jak najszybsze uchwalenie przepisów, które pozwolą skutecznie ograniczyć chaos reklamowy w Katowicach.
- Katowice zasługują na przestrzeń publiczną, która będzie estetyczna, uporządkowana i przyjazna mieszkańcom. Nie odkładajmy tej decyzji na kolejne lata - dodają społecznicy.
Płachty reklamowe zasłaniają nieraz piękne kamienice
Rzeczywiście, nawet krótki spacer po śródmieściu Katowic przekonuje, że płacht reklamowych, zasłaniających nieraz piękne budynki i kamienice jest mnóstwo, choć i tak są wakacje, i sporo tradycyjnych, można by powiedzieć, miejsc, gdzie zwykle są zawieszone reklamy wielkopowierzchniowe, akurat jest odsłoniętych - jak np. szklana fasada DH Zenit (wisi "tylko" tradycyjna reklama Radia Katowice), jedna ściana narożnej kamienicy przy 3 Maja (róg z Placem Szewczyka) czy stojąca vis a vis kamienica na rogu 3 Maja i Stawowej.
Nawet Separator przy al. Korfantego wyjątkowo nie jest obwieszony płachtą. Ale już na Młyńskiej, niedaleko Urzędu Miasta, tuż obok siebie wiszą dwie takie płachty, w tym jedna reklamująca film o Spider-Manie.
Prezydent: Najpierw uchwalenie planu ogólnego miasta
Jednak prezydent Katowic Marcin Krupa hamuje entuzjazm twórców petycji i wprost przyznaje, że miasto ma teraz inne (w domyśle - ważniejsze) sprawy na głowie, dotyczące przestrzeni miejskiej.
- Wdrożenie uchwały krajobrazowej w Katowicach jest obecnie niezwykle trudne ze względu na luki i słabości w prawie krajowym, które sprawiają, że podobne przepisy są często uchylane przez sądy. Z tego powodu skupiamy się teraz na opracowaniu planu ogólnego, który jest wymogiem do pozyskiwania środków i to on w przyszłości stanowić będzie bazę do uregulowania kwestii reklam - mówi Marcin Krupa.
Pytany o to, czy Katowice nie mogą skorzystać z doświadczeń innych miast w woj. śląskim, które z sukcesem wprowadziły w życie uchwałę krajobrazową, np. Wisły, odpowiada, że miasta uzdrowiskowe mają pod tym kątem łatwiejszą sytuację.
- W różnych gminach w Polsce, w szczególności tych, które są albo kurortami, albo uzdrowiskami, są zupełnie inne możliwości. Oni mają trochę bardziej zaostrzone przepisy, które mogą wprowadzić określone regulacje. W naszym przypadku, miasta Katowice, nie jesteśmy uzdrowiskiem, nie jesteśmy szczególnie chronionym pod tym względem miastem - tłumaczy prezydent.
Może Cię zainteresować:

