il.: Pałac Schoena – Muzeum w Sosnowcu
Zdzisław Marchwicki – „wampir z Zagłębia”

Piotr Olszowy. Malarz pokojowy, który zabił żonę i dzieci młotkiem, a następnie spalił dom i siebie. Czy był „wampirem z Zagłębia”?

15 marca 1970 roku Piotr Olszowy – malarz pokojowy z Sosnowca – zabił młotkiem swoją żonę i dwójkę wspólnych dzieci, a potem podpalił dom i popełnił samobójstwo. Wcześniej twierdził, że jest „wampirem z Zagłębia” – czyli brutalnym mordercą kobiet. Milicja nie dała mu wiary i wypuściła go. W pokazowym procesie skazano zupełnie innych ludzi, choć po śmierci Olszowego „wampir” już nikogo nie zabił. Czy stracono właściwego człowieka?

Druga połowa lat 60. XX wieku, kobiety z Zagłębia Dąbrowskiego ale i Górnego Śląska żyły w strachu. W sumie przez 5,5 roku aż 21 z nich zostało brutalnie napadniętych, z których tylko 5 uszło z życiem. Wszystkie te zabójstwa lub ich próby zostały przypisane mordercy zwanemu „wampirem z Zagłębia”. Co prawda pierwsza i ostatnia zbrodnia mu przypisywana wydarzyły się na Śląsku, ale pozostałe 19 – w Zagłębiu Dąbrowskim.

Sprawca atakował z zaskoczenia, ogłuszał tępym narzędziem, a potem bił aż do zgonu. Ostatecznie za wszystkie zbrodnie skazano na śmierć urodzonego w Dąbrowie Górniczej Zdzisława Marchwickiego. Za współudział karę ostateczną otrzymał także Jan Marchwicki (brat Zdzisława). Henryk Marchwicki (drugi z braci) otrzymał karę 25 lat pozbawienia wolności. Ich siostra Halina Flak i jej syn Zdzisław Flak usłyszeli wyroki po 4 lata więzienia, zaś kochanek Jana – Józef Klimczaklat 12.

Sprawa do dziś budzi jednak ogromne kontrowersje, zaś wina skazanych bywa kwestionowana. Jeśli nie w całości, to przynajmniej w części.

Piotr Olszowy. Malarz, który zabił młotkiem rodzinę

Wśród osób, które pojawiały się w śledztwie, był Piotr Olszowy. Malarz pokojowy z Sosnowca, który sam twierdził, że jest poszukiwanym mordercą. Został zatrzymany przez Milicję na początku 1970 roku, jednak śledczy nie potrafili znaleźć dowodów jego winy i go wypuścili. Część milicjantów jednak była przekonana, że coś mogło być na rzeczy, lecz bez dowodów – nie mogli nic zrobić. Według ustaleń śledztwa Olszowy borykał się z problemami psychicznymi, co mogło być powodem jego zeznań.

„Badałem tę sprawę post factum, w latach 2001–2002. Zdzisław Marchwicki był prawdziwym ‘wampirem’. Inna sprawa, że na pewno co najmniej połowę zbrodni mu ‘dopisano’ – czyli 14 ‘trafionych’ i 6 ‘chybionych’ – podzielić trzeba lekko na pół. Tak wówczas ‘dbano o wykrywalność przestępstw’. Teorie obalające jego winę wzięły się z głupoty ludzkiej i żądzy sensacji. Piotr Olszowy natomiast mógł być sprawcą niektórych zabójstw przypisanych Zdzisławowi Marchwickiemu.” — mówił dr Andrzej Cichy – były policjant, który badał tę sprawę po latach.

Jakiś czas po zwolnieniu Piotra Olszowego wydarzyło się coś jeszcze bardziej zagadkowego. 11 marca 1970 roku Milicja otrzymała anonimowy list. Autor pisał, że ostatnie morderstwo już się wydarzyło i więcej zbrodni nie będzie. Dodawał przy tym, że sprawcy nigdy nie uda się schwytać.

Czy list miał związek z Olszowym? Tego nie ustalono. Jednak zbieg wydarzeń sprawił, że jego nazwisko zaczęło pojawiać się w różnych hipotezach dotyczących sprawy. Szczególnie po kolejnych czterech dniach.

Tragiczna noc na Starym Sosnowcu

W nocy z 14 na 15 marca 1970 roku, w domu przy ulicy Odrodzenia numer 8 na Starym Sosnowcu, rozegrała się prawdziwa tragedia. Piotr Olszowy zabił młotkiem swoją żonę i dwoje dzieci. Następnie podpalił dom i popełnił samobójstwo. Ciała znalezione po pożarze były tak zwęglone, że nie było możliwe nawet pobranie odcisków palców czy innych próbek. Oznaczało to, że nie dało się porównać ich z zabezpieczonymi wcześniej śladami z miejsc zbrodni przypisywanych „wampirowi”.

„Zdzisław Marchwicki został skazany na podstawie pomówienia żony, która zeznała, że to on jest poszukiwanym wampirem. Oraz wielu innych poszlak. Twierdzę, że to poszlaki, choć żyjący jeszcze towarzysz prokurator Gurgul jest zdania że to dowody. Sąd łamał zasadę, która mówi, że wątpliwości są przyjmowane na korzyść oskarżonego. Złamano również prawo do obrony – Marchwickiemu przez dwa lata w śledztwie nie przydzielono obrońcy. Zaraz po zatrzymaniu ze sprawy wycofał się prokurator Polański. Uważał, że Marchwicki jest niewinny. Podobnego zdania było kilku oficerów z grupy operacyjnej. Wszystkich ‘w nagrodę’ przeniesiono do innych komend na terenie kraju. Marchwicki nie pasuje również do profilu sprawcy podanego przez biegłego z FBI, Jamesa Brussela. Zresztą po co w grudniu 1971 roku ściągnięto do Polski Brusslea, skoro już w listopadzie milicja śledziła Marchwickiego?
Piotr Olszowy jednak nie miał żadnego związku ze sprawą. Kilku milicjantów było przekonanych, że to on mógł być sprawcą. Nic poza ich przekonaniem. Nie było na to żadnych dowodów. Zresztą Milicja wtedy bez trudu mogła sprawdzić przeszłość Olszowego i czy to on mordował kobiety.” — powiedział Przemysław Semczuk, dziennikarz i autor książki „Wampir z Zagłębia”.

Tragiczna śmierć Olszowego sprawiła, że jego nazwisko jeszcze długo powracało w dyskusjach o sprawie. Niektórzy śledczy po latach dopuszczali możliwość, że mógł mieć związek z częścią napadów przypisywanych Marchwickiemu.

Inni badacze i dziennikarze kryminalni są jednak sceptyczni. Podkreślają, że wobec Olszowego nie ujawniono żadnych twardych dowodów łączących go z którymkolwiek z zabójstw. W ubiegłym roku zrodził się nawet pomysł, by wznowić śledztwo w sprawie, lecz specjaliści w większości uważają, że to nie ma sensu, bowiem ustaleni świadkowie, którzy mogliby cokolwiek nowego wnieść do sprawy, już nie żyją. Czy istnieje jeszcze ktoś, kto mógłby rzucić nowe światło na sprawę? Na razie nikt taki się nie ujawnił.

Sprawa „wampira z Zagłębia” pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych historii kryminalnych w powojennej Polsce. Czy uda się te wątpliwości rozwiać? Nie jest to wykluczone. A wszystko to dzięki rozwojowi nauki i techniki.

Cytowane wypowiedzi dr. Andrzeja Cichego i Przemysława Semczuka pochodzą z wpisu na stronie Pałacu Schoena – Muzeum w Sosnowcu na portalu Facebook z 25 marca 2025 roku.

Wykorzystano także artykuł Rafała Strzelca pt. „Zabił żonę i dzieci młotkiem, a potem się podpalił! Makabra w Sosnowcu. Czy to był ‘wampir z Zagłębia’?”, opublikowany w dzienniku Super Express 14 marca 2022 roku.

Sosnowiec-Rudna. Zatrzymanie zabójcy swojej matki przy ul. Małobądzkiej. 15 sierpnia 2025.

Może Cię zainteresować:

Wstrząsająca zbrodnia w Sosnowcu. 37-latek zamordował matkę. Przyznał się do zabójstwa. VIDEO

Autor: Robert Lechowski

18/08/2025

Joachim Knychała

Może Cię zainteresować:

"Wampir z Bytomia" został zgładzony 40 lat temu, 21 maja 1985 r. Joachim Knychała zabijał tylko kobiety

Autor: Katarzyna Pachelska

21/05/2025

Joachim Knychała

Może Cię zainteresować:

Roman Balczarek: Kanibal, wampir, Frankenstein... Pełne grozy kryminalne historie ze Śląska i z Zagłębia

Autor: Roman Balczarek

14/04/2024