Koniec stanu epidemii. Co to oznacza w praktyce? Niewiele. Piecha: "Musimy rozliczyć się z pandemią"

W mojej ocenie o śmiercionośnej pandemii możemy już zapomnieć, ale to nie oznacza, że ona nie wróci. Stan zagrożenia epidemicznego ma służyć temu, aby odpowiednie służby były w gotowości - powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister zdrowia, Bolesław Piecha w Rozmowie Dnia Radia Piekary.

Pixabay
Koniec stanu epidemii w Polsce

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, ze w połowie maja w Polsce przestanie obowiązywać stan epidemii, a zastąpi go stan zagrożenia epidemicznego. Tego typu deklaracje słyszeliśmy jeszcze w kwietniu

- Pandemia odpuściła, ale zagrożenie pozostało. Spójrzmy na Chiny czy Izrael, gdzie co jakiś czas wybuchają niekontrolowane ogniska COVID-19. W mojej ocenie o śmiercionośnej pandemii możemy już zapomnieć, ale to nie oznacza, że ona nie wróci. Stan zagrożenia epidemicznego ma służyć temu, aby odpowiednie służby były w gotowości - powiedział w środę, 4 maja, Bolesław Piecha na antenie Radia Piekary.

W praktycy zmiana statusu niewiele, a w zasadzie nic nie zmienia, ponieważ rząd PiS nadal będzie mógł korzystać z najbardziej uciążliwych dla obywateli przepisów, np. wprowadzać ograniczenia w poruszaniu się, zakazywać organizacji imprez, nakazywać noszenia maseczek etc., a także robić zakupy bez przetargów. Wciąż obowiązuje i będzie obowiązywać bowiem tzw. ustawa covidowa, w znaczącej części również w "stanie zagrożenia epidemicznego".

- Od stanu zagrożenia epidemicznego też pewnie z czasem odejdziemy - zapowiedział Bolesław Piecha.

Zdaniem byłego ministra zdrowia konieczne jest przygotowanie nowej ustawy o zdrowiu publicznym, ponieważ obecna jest jedynie „połatana” przepisami covidowymi. - Najpierw musimy jednak rozliczyć się z pandemią. Policzyć straty, zobaczyć, gdzie są nasze słabe strony, a gdzie stanęliśmy na wysokości zadania - dodał w Rozmowie Dnia Radia Piekary.

Przypomnijmy, że jeszcze przed majówką minister Niedzielski zapowiedział bezterminowe przedłużenie unijnych certyfikatów covidowych. Piecha przyznał, że w Polsce nie wiązał się on jednak absolutnie z żadnymi przywilejami dla jego posiadaczy.

- Byłem zwolennikiem takich przywilejów, choć trzeba pamiętać, że zagranicę bez paszportu covidowego nie dało się jechać - mówił poseł z Rybnika. - Bezterminowy certyfikat? Nie jestem w stanie wytłumaczyć słów ministra, bo te certyfikaty mają swój kres. Mój upływa we wrześniu, choć mam trzy szczepionki.

Subskrybuj ślązag.pl

google news icon

czytaj więcej:

Andrzej Sośnierz

Skoro nie ma testów, to nie ma epidemii. Ironia Sośnierza

Tytuł Honorowy Obywatel Miasta Katowice otrzymał Piotr Uszok fot Sławomir Rybok

Piotr Uszok Honorowym Obywatelem Katowic

Krzysztof Mejer kandydatem na prezydenta Rudy Śląskiej

Krzysztof Mejer kandydatem na prezydenta Rudy Śląskiej

Aleja Polskiego Dziedzictwa Śląska

Dębów polskości jeszcze nie ma, ale mają już... patronów

Morawiecki Mateusz

„Mateusz Morawiecki to najlepszy poseł w historii Mysłowic"

Andrzej Duda i Jakub Chełostowski

Sejm uchwalił Narodowy Dzień Powstań Śląskich. Z awanturką

Zbiórka darów dla Ukrainy

"Samorządowcy się nauczyli siedzieć na krzesełku"